KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Droga zamieniła się w dramat. Gorzkowska ujawnia, co wydarzyło się na K2

Magdalena Gorzkowska została ewakuowana z bazy pod K2, co oznacza koniec marzeń o zdobyciu szczytu tej zimy. "Zaczęłam zwracać wszystko, włącznie z wodą" - wyjaśnia Polka.

Dawid Borek
Dawid Borek
Magdalena Gorzkowska Instagram / magdensz / Na zdjęciu: Magdalena Gorzkowska
"Zrobiłam co mogłam, podjęłam próbę zdobycia szczytu w dalekim od ideału stanie zdrowia. Poranek w dniu wyjścia i samopoczucie napawały optymizmem. Niestety wraz z wysokością było tylko gorzej. Zaczęłam zwracać wszystko, włącznie z wodą, lekami, o jedzeniu nie wspominając. Droga do C1, która ostatnio zajęła nam 4,5h z Bazy Wysuniętej, tym razem zamieniła się w dramat" - pisze Magdalena Gorzkowska na Instagramie.

Polka po tym, jak borykała się z poważnymi problemami zdrowotnymi, została ewakuowana helikopterem wojskowym do Skardu. To oznacza koniec jej marzeń o zdobyciu K2 tej zimy. Plan był taki, by w czwartek dotrzeć do obozu III (7300 m), a w nocy z 4 na 5 lutego zaatakować szczyt K2. Powrót do bazy zaplanowany był na 6 lutego.

"Pomijając już ogromne wycieńczenie, moja czołówka przestała działać. Wszystko to działo się w terenie lodowym o nachyleniu co najmniej 50 stopni, nic nie widząc musiałam w zupełnych ciemnościach przepinać sprzęt, nie będąc pewną, czy wybieram właściwą linę. Szukałam po omacku skał do złapania i jednocześnie musiałam mnóstwo siły wkładać we wbijanie raków w lód, gdyż nie mogłam odnaleźć stopni. W podobnych okolicznościach przebiegała dalsza wspinaczka, już nie tylko w terenie lodowym" - opisuje Gorzkowska.

ZOBACZ WIDEO: Prawdziwe legendy skoków narciarskich. Niezwykłe spotkanie po latach

Jest wdzięczna Oswaldowi Rodrigo Pereirze (to wspinający się reporter), który - choć sam stracił czucie w stopach i dłoniach - poczekał na Polkę, nie zostawił jej.

"Wiedziałam, że mimo wszystko musimy dotrzeć do C1. Wiatr wiał coraz silniejszy, temperatury przekraczały -40 stopni. Na ostatnich 50m dotarli do nas Szerpowie z herbatą i światłem. Już wtedy wiedziałam, że muszę ocenić realnie swoje siły i dalsze wyjście w górę jest głupotą" - relacjonuje.

W środowy poranek Gorzkowska obudziła się w fatalnym stanie, borykała się z ogromnym bólem brzucha i skurczami.

"Leki i 3 łyki herbaty zwróciłam natychmiast. Wiedziałam, że muszę jak najszybciej schodzić. Nie było to proste, gdyż ból zaczął się nasilać, a wiedziałam, że muszę być maksymalnie skupiona na każdym ruchu i przepięciu liny" - pisze Gorzkowska, która - na szczęście - bezpiecznie pokonała drogę zjazdową. Następnie skontaktowała się z ubezpieczycielem, bo jej stan był bardzo zły.

"Jestem już w Skardu, samo zmniejszenie wysokości dało mi ogromną poprawę zdrowia. Po raz pierwszy od 5 dni mam apetyt i ustał ból. Dałam z siebie wszystko, nic więcej zrobić na tej wyprawie nie mogłam. Dziękuję Wam z całego serca, że byliście ze mną" - podsumowuje Gorzkowska.

"Himalaistka przebywa aktualnie w Skardu. Po konsultacji lekarskiej, zostanie podjęta decyzja o terminie powrotu do Polski" - przekazano w oficjalnym komunikacie, potwierdzającym koniec wyprawy.

Magdalena Gorzkowska mogła zostać pierwszą Polką, która stanie na szczycie K2. Ponad 30 lat temu na szczycie zameldowała się Wanda Rutkiewicz, która zdobyła K2 latem.

To, że zimowe wejście na K2 jest możliwe, pokazali Nepalczycy. Historycznego wyczynu dokonała 16 stycznia 10-osobowa grupa Szerpów: Mingma Gyalje Sherpa, Mingma David Sherpa, Mingma Tenzi Sherpa, Geljen Sherpa, Pem Chiri Sherpa, Dawa Temba Sherpa, Dawa Tenjin Sherpa, Kilu Pemba Sherpa, Sona Sherpa oraz Nirmal Purja. Ten ostatni jako jedyny wspinał się bez użycia dodatkowego tlenu.

Zobacz też:
"Nie chcieliśmy budzić kontrowersji". Mingma Gyalje Sherpa o zdobyciu K2
Przyjaciel Tomasza Mackiewicza. "Wierzył, że stanie się celebrytą"

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • tomas68 Zgłoś komentarz
    Wszyscy winni tylko co z sumieniem ?
    • arkoman Zgłoś komentarz
      Niestety ostry pustak. Straszne parcie na media i idź z taką w góry, nie dość że siebie to jeszcze dobrych himalaistów powiezie.
      • token Zgłoś komentarz
        Dajcie spokój dziewczynie! Spróbowała, miała swoją szansę... szkoda że nie wyszło ;-(
        • ZIBI1966 Zgłoś komentarz
          Ona twierdzi ,że ktoś z kumpli chciał ją otruć co się z tymi ludźmi dzieje. Zawiść ,wałsane urażone ego, zazdrość itp. .Nigdy nie wejdziecie tak jak Nepalczycy ,którym możecie
          Czytaj całość
          buty wyczyścić wielcy a jak mali himalaiści !!!
          • ala22 Zgłoś komentarz
            ja wiedziałam że tak bedzie
            • jotwu Zgłoś komentarz
              Szczyt już zdobyli inni.Dziewczę dla problematycznej sławy wybrało się na jego powtórne zdobywanie.I co? Se...ała się bida i płacze.Góra nauczyła szacunku.
              • TermOaza Zgłoś komentarz
                A może trzeba przyznać się do błędu, zamiast narzekać na zimono , wiatr i wadliwy sprzęt? Trochę więcej pokory wobec żywiołu droga Pani. Bardziej doświadczeni himalaiści ,
                Czytaj całość
                którzy zdobywali te szczyty po klila razy ostrzegali Panią wcześniej , na forach , wywiadach itd., ze to jak wyprawa z motyka na ksiezyc z tak malzm doswiadczeniem,
                • walsh75 Zgłoś komentarz
                  A mówili eksperci w tym Ryszard Gajewski, że to jest niepoważne co wyczynia Gorzkowska... Sposób jej podejścia do wspinania na K2 był przerażający, jak też brak podstawowej wiedzy o
                  Czytaj całość
                  zagrożeniach w tym terenie. Dobrze, że to się tylko tak skończyło! Więcej szczęścia niż rozumu niestety...
                  • Healer Zgłoś komentarz
                    a co z mierzeniem sił na zamiary?? trochę to słabe, zalatuje amatorszczyzna...
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×