Twitter / TVP Sport / Na zdjęciu: gol Huskovicia

Piłkarski kryminał. Zobacz, co zrobiła Legia

Rafał Szymański

Na początku meczu piłkarze Legii Warszawa ułatwili sprawę Austrii Wiedeń. Wpadkę Juergena Elitima wykorzystał Muharem Huskovic.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego trudno było wskazać faworyta do awansu. Legia Warszawa przystąpiła do rywalizacji z Austrią Wiedeń, której stawką jest awans do czwartej rundy Ligi Konferencji Europy. Niestety, pierwsze spotkanie nie rozpoczęło się po myśli wicemistrzów Polski.

W 11. minucie pierwszej części dwumeczu akcja przeniosła się na połowę podopiecznych Kosty Runjaicia. Juergen Elitim nie popisał się w pozornie niegroźnej sytuacji i w zasadzie sprezentował piłkę przeciwnikom.

Obecni na stadionie kibice byli skonsternowani po wpadce Elitima. W pole karne Legii wpadł Dominik Fitz, który nie oddał strzału pomimo tego, że Kacper Tobiasz był wysunięty z bramki. Zawodnik gości obsłużył wychodzącego na pozycję Muharema Huskovicia, a ten uderzeniem z pięciu metrów umieścił piłkę w siatce.

ZOBACZ WIDEO: Trzy polskie kluby w fazie grupowej pucharów? "Jest o co się bić"
 

Elitim będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o domowym starciu z Austriakami. Tego lata stołeczny klub pozyskał środkowego pomocnika Watfordu i porozumiał się z nim odnośnie czteroletniej umowy. 24-latek zanotował sześć oficjalnych występów w nowych barwach.

Drużyna z Wiednia wyprowadziła drugi cios po zmianie stron. Tym razem w roli wystąpił asystenta Manuel Polster. W odpowiednim miejscu znowu odnalazł się Huskovic i strzałem głową pokonał Kacpra Tobiasza, podwyższając rezultat. Ostatnie słowo należało do Ernesta Muciego. Napastnik Legii był autorem bramki kontaktowej.

Czytaj więcej:
Klub Michniewicza szykuje dwa transfery. Fortuna przejdzie Skorupskiemu koło nosa
Media: Drągowski zmienił zdanie. Zaskoczył swoim wyborem
Pomóż nam ulepszać nasze serwisy - odpowiedz na kilka pytań.

< Przejdź na wp.pl