Newspix / Na zdjęciu: Jacek Zieliński

Cracovia i "Poszukiwacze zaginionej Arki"

Maciej Kmita

Cracovia wciąż stara się o pozyskanie środkowego obrońcy, ale trener Jacek Zieliński nie wierzy w to, że uda się sprowadzić nowego stopera. - To "Poszukiwacze zaginionej Arki" - obrazuje opiekun Pasów.

W zimowym oknie transferowym Cracovia pozyskała już Huberta Adamczyka, Florina Bejana, Przemysława Pyrdku, Antona Karaczanakowa i Tomasa Vestenicky'ego, ale wobec odejścia Bartosza Rymaniaka i Sretena Sretenovicia Pasy chciały sprowadzić jeszcze jednego środkowego obrońcę.

- Jak idą poszukiwania? "Poszukiwacze zaginionej Arki" - tak idą - obrazuje trener Jacek Zieliński. - Do końca okienka zostało pięć dni. Zobaczymy, co się wydarzy. Jest taka możliwość, że ktoś do nas trafi, ale to już końcówka, więc spokojnie podchodzimy do pewnych rzeczy. Jeśli nie udało się znaleźć nikogo przez dwa miesiące, to nie liczymy, że teraz uda się znaleźć kogoś super - dodaje opiekun Cracovii.

Po odejściu Rymaniaka i Sretenovicia trener Zieliński ma do dyspozycji tylko trzech stoperów: oprócz wspomnianego Bejana jeszcze tylko Piotra Polczaka i Huberta Wołąkiewicza.

- Jeśli nic się nie wydarzy, to nie będzie to problem. A jeśli tak, to kogoś się przysposobi do nowej roli - mówi trener Pasów.

Zobacz wideo: #dziejesiewsporcie: ostre wejście Teveza
 
Źródło: WP SportoweFakty
Pomóż nam ulepszać nasze serwisy - odpowiedz na kilka pytań.

< Przejdź na wp.pl