WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚJ: Kamila Żuk wicemistrzynią świata, upadek odebrał Polce złoto

Sobota na mistrzostwach świata juniorów w Osrblie była szczęśliwa dla reprezentacji Polski. Srebrny medal w biegu sprinterskim zdobyła Kamila Żuk. Szansę na złoto odebrał jej upadek na rundzie biegowej.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Newspix / LUKASZ SKWIOT/CYFRASPORT / Na zdjęciu: Kamila Żuk

Polska biathlonistka była jedną z faworytek do zdobycia medalu mistrzostw świata juniorek. Kluczem do wygranej w sobotnim sprincie było jednak strzelanie, z którym Kamila Żuk wciąż ma problemy. Ubiegłoroczna dwukrotna mistrzyni świata tytułów nie obroniła, ale ze słowackiego Osrblie przywiozła jeden krążek. W sprincie zajęła drugie miejsce.

Zwyciężczynią biegu sprinterskiego została Ukrainka Jekaterina Bekh. Na strzelnicy nie popełniła żadnego błędu, a jej przewaga nad Kamilą Żuk wyniosła 12 sekund. Polka musiała przebiec dwie karne rundy, ale i tak miała szansę na to, by wyprzedzić Ukrainkę. Jednak na ostatnim okrążeniu podczas biegu zaliczyła upadek, który uniemożliwił jej wygraną.

Polka miała dwie sekundy przewagi nad trzecią na mecie Hanną Kebinger. Niemka zaledwie o 0,2 sek. wyprzedziła Szwedkę Elvirę Oeberg. Obie były bezbłędne na strzelnicy.

ZOBACZ WIDEO Jakie są marzenia Kubicy? "Zrobienie dobrej roboty i pozostanie w F1 na dłużej"

To najlepszy wynik reprezentacji Polski na tegorocznych mistrzostwach świata. Blisko zdobycia medalu była też sztafeta juniorek młodszych, która zajęła czwarte miejsce.

Zobacz także: PŚ w Oberstdorfie: Eisenbichler najlepszy w kwalifikacjach. Wysokie miejsca Kubackiego i Żyły

Wyniki:
1. Jekaterina Bekh (Ukraina) 21:03,6 (0)
2. Kamila Żuk (Polska) +12,1 (2)
3. Hanna Kebinger (Niemcy) +14,0 (0)
4. Elvira Oeberg (Szwecja) +14,2 (0)
5. Sophie Chauveau (Francja) +15,0 (1)
...
23. Joanna Jakieła (Polska) +1:03,9 (2)
27. Kamila Cichoń (Polska) +1:14,3 (0)
45. Natalia Tomaszewska (Polska) +1:58,6 (2)
64. Magda Piczura (Polska) +3:01,6 (2)

Czy Kamila Żuk w tym sezonie zdobędzie punkty Pucharu Świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Królowa Śniegu 0
    O braku aż tak mówić nie można, bo dla nas jedno podium PŚ, kilka w szóste i Polka w 10 generalki PŚ to już jest dobrze. Tak z boku to wygląda. Ale z drugiej strony, tak uważam, wyniki Moniki to nie jest wybitny efekt pracy Biełowej, ale tego, że wiele pań pokończyło kariery. Odeszły Domraczewa, Dorin Habert, nie wróciła Hammerschimt, Dahlmeier startuje jak na lekarstwo, Kaisa ma gigantyczny kryzys.
    Wystarczy spojrzeć na to, że teraz numerem 1 PŚ jest Wierer, która nie poprawiła swojego biegania znacząco, a tak strzela od kilku sezonów, po prostu jest łatwiej. Fiałkowa też korzysta z sytuacji, podobnie jak Vittozzi. I widać to ewidentnie - Wierer i Vittozzi rok temu były w PŚ dokładnie numerami 5 i 6. Eckhoff też biega jak na lekarstwo.
    Jak na to spojrzymy to normalnie przed Moniką byłoby jeszcze z 5-6 zawodniczek i to już by nie była lokata w pierwszej 10.
    Jesteśmy jednym z nielicznych krajów, gdzie punktowały 2 zawodniczki, to jest malutko.
    Przecież Biełowa już w swojej perfidii przeszła samą siebie - Żuk dzisiaj nie biegnie, bo wylatuje na PŚ do USA i po co? Mogłaby skończyć te MŚJ jak już przyjechała, jeden puchar dla niej nic nie zmieni, jeśli potrzebuje startów pojechać na seniorskie ME. A do USA wysłać Gwizdoń. Ale nie Magda jedzie na ME, a Pitoń do USA. Jeszcze się okaże, że ta druga cudem, bo wielu rywali wycieczkę odpuszcza zafiniszuje 40 i odtrąbią największy sukces w karierze.
    collins01 Wyczerpałaś temat...Mam te same spostrzeżenia i te same obawy.A arogancja Biełowej,plus praktycznie brak wyników,zaczyna mnie juz wkoorviać...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Królowa Śniegu 0
    Ale to też jest wina mediów. Bo jak 30 letni kajakarz zaczął opowiadać z przejęciem, że jest taki biedny, bo musi pracować w Anglii, żeby szykować się do IO to związek, ministerstwo i wszyscy na około byli linczowani. A jaka była sytuacja? Ano taka, że pan kajakarz od kilku sezonów ani na IO ani na MŚ nie wszedł do ósemki na dystansie olimpijskim, a lata lecą. Zdobyty przed laty jeden medal ME w konkurencji nieolimpijskiej nie robi z niego wielkiej gwiazdy. Ale media to kochają. I tak jest po części z Karoliną, która ma już swoje lata i dużo lepiej byłoby, gdyby za nią na PŚ jeździła czy to Magda (wiem, że jest starsza, ale jeśli pracuje, trenuje i nadal jest w najlepszej czwórce w kraju to nikogo nie powinno obchodzić ile ma lat). Jeszcze bym zrozumiała, gdyby za nią czasem jeździła Gembicka czy Jakieła, które są młode i jeszcze wiele przed nimi. Dla młodych jest program Team 100 i super, ale 31 latka bez osiągnięć w kadrze A? To jest akurat żenada. Powinni postąpić jak AW i JK w kadrze biegowej podziękować wszystkim takim zawodniczkom.
    kloss27 A jeśli chodzi o Pitoń, to dla niej kwalifikacje do biegu pościgowego to chyba jakaś kara, bo ani razu nie wystartowała. Totalny absurd
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Królowa Śniegu 0
    Ona zrobiła krok w tył, bo wyniki są gorsze niż rok temu. Jeśli nawet się zestawi to jaką stratę miały te same zawodniczki na MŚJ do Kamili rok temu, to wszystkie pourywały sekundy. Nie chodzi oczywiście o to, żeby ją porównywać do Davidowej, bo każdy zawodnik jest zupełnie inny. Czeszka może rozwijać się szybciej, może mieć lepiej wypracowaną bazę, może po prostu dopiero teraz osiągać swoje maksimum możliwości. Są panie, które dopiero po 25-30 roku życia wystrzeliwują. Optymalny wiek to te 26-30 lat dla wytrzymałościowca.
    I oczywiście nie chodzi o linczowanie Polki za brak wygranych w PŚ, ale jakby regularnie wchodziła do 40 zawodów, parę razy do 30 to byłoby dobrze.
    Z męską niestety nie masz racji. Trener Kołodziejczyk zrobił z panami wielki krok do przodu. Sztafeta była najwyżej od 2012 roku, pierwszy raz od lat 3 Polaków weszło do 50 zawodów PŚ. Oczywiście, że to jeszcze nie są wyniki o których marzymy, ale to, że to właśnie Polacy według punktów zanotowali w Pucharze Narodów największy skok ze wszystkim drużyn pokazuje, że to idzie w dobrą stronę.
    WuMike Masz racje, niestety. Kamila nie rozwija się obecnie, pod skrzydłami trenerki Bielowej, a kto nie idzie do przodu, ten robi krok w tył?Davidova wygrała niedawno zawody Pucharu Światach! Kamila startuje z dzieciakami i nawet tutaj nie wygrywa. Bezsens.Pitoń i jej obecność w kadrze to jakaś pomyłka. Szkoda, bo nie ma nadziei na poprawę sytuacji w kadrze, ani żeńskiej, ani tym bardziej męskiej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×