KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Propozycja kary dla Therese Johaug lada dzień. "Być może będzie jeszcze w tym tygodniu"

Wszystko wskazuje na to, że w ciągu kilku dni członkowie Norweskiej Komisji Antydopingowej podejmą decyzję w sprawie propozycji kary dla Therese Johaug. Nie znaczy to jednak, że będzie to ostateczny czas trwania zawieszenia narciarki.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
PAP/EPA / BERIT ROALD

Ostatnie tygodnie to dla Johaug okres ciągłej niepewności - została zawieszona w prawach zawodnika za pozytywny wynik testu dopingowego przeprowadzonego w Val Senales. W organizmie narciarki wykryto steryd clostebol, który miała przyjąć, stosując maść na usta. O nielegalnym środku zawartym w leku miała nie wiedzieć ani ona, ani doktor reprezentacji. Czas jej oczekiwania na jakiekolwiek decyzje najprawdopodobniej dobiega końca.

- Z tego co wiem, komunikat w tej sprawie ma być ogłoszony w najbliższym czasie. Być może będzie jeszcze w tym tygodniu, choć do końca tego jeszcze nie wiem - powiedział Christian B. Hjort, prawnik Johaug. Norweski dziennik "Verdens Gang" ze swoich źródeł również dowiedział się, że Norweska Komisja Antydopingowa ma zamiar zabrać głos w ciągu nie więcej niż kilku dni. W jej komunikacie znajdzie się propozycja wymiaru kary dla Johaug.

Na tym jednak cała sprawa się nie skończy. Ostateczną decyzję podejmie bowiem Norweska Konfederacja Sportu, która może, ale nie musi, wziąć pod uwagę sugestię wyrażoną przez Norweską Komisję Antydopingową. Właściwa kara może być więc zarówno łagodniejsza, jak i surowsza od ogłoszonej w ciągu najbliższych dni propozycji. Jej ostateczny wymiar poznamy dopiero w styczniu.

Wtedy prawo działania zyska sama Johaug - będzie mogła odwoływać się albo do odpowiednich instancji w Norwegii albo nawet do Międzynarodowego Trybunału ds. Sportu (CAS) w Lozannie. Jeśli kara będzie łagodna, zawodniczka zapewne nie będzie już dalej walczyć, ale sprawa i tak trafi do CAS - w takim przypadku swoje odwołanie zapowiada bowiem Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS), która chce surowego werdyktu.

Sprawa potrwa więc jeszcze wiele tygodni. Nieoficjalnie mówi się, że Norweżka otrzyma karę od roku do dwóch lat zakazu startów.

ZOBACZ WIDEO Justyna Kowalczyk: Wystartowałam dobrze, później zaczęło boleć (źródło: TVP SA)

Jaką karę powinna ponieść Therese Johaug?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna/VG
Komentarze (13)
  • yes Zgłoś komentarz
    Ponad miesiąc temu SF napisały: "Przypadek Justyny Kowalczyk pomoże Therese Johaug?"
    Czytaj całość
    http://sportowefakty.wp.pl/biegi-narciarskie/638414/przypadek-justyny-kowalczyk-pomoze-therese-johaug-te-sprawy-sa-podobne Nie wiadomo jeszcze, w którą stronę pójdzie sprawa Therese Johaug.
    • scott111 Zgłoś komentarz
      Wprost proporcjonalnie glupia do swojej urody. Po koksie moze miec koper na klacie. Lepiej niech sie nie rozbiera.
      • fruwaj Zgłoś komentarz
        minimum dwa lata choć najsprawiedliwiej byłoby cztery.... ale norwedzy wykupią się ogromnymi pieniądzami i dostanie góra rok jak nie pół... to już nie jest sport tylko biznes więc
        Czytaj całość
        norwedzy nie mogą za dużo stracić a tak byłoby w przypadku dłuższego zawieszenia Therese...
        • fan75 Zgłoś komentarz
          fajna niunia
          • pajac Zgłoś komentarz
            Kary? Za co? Nie dość, że jest chora, to jeszcze spotykają ją takie nieprzyjemności. Niestety ludzie są zawistni przez jej talent.
            • Bogdan Nieploszczuk Zgłoś komentarz
              stawiam kilogram jabłek że Tereska dostanie bardzo niską karę tzn góra rok. Nie rozumiem dlaczego oszuści norwescy sami wyznaczaja sobie karę, a np lekkoatletów z Rosji załatwiono
              Czytaj całość
              drużynowo przez komitet olimpijski chyba . Przecież cała ekipa brała doping w postaci leków na astmę wystarczyła decyzja lekarza ekipy. Walka z dopingiem w takiej postaci nie ma sensu , jednego sie karze po 10 latach i dobiera zwycięstwa w TdF /KOLARSTWO/, a norwegom zawija się wszystko w papierki i moga wszystko. Przecież gdyby rosjanka brałi leki na astme bedąc zdrową to 2 lata ma na 101% , a tu KPINY.
              • Asser Zgłoś komentarz
                FIS zapowiada że będzie odwołanie???Sami będą się odwoływać od własnej opinii???? Cóż w takich czasach żyjemy że można być za a nawet przeciw!!!!
                • szurszacz Zgłoś komentarz
                  a to norweżki można karać? pewnie okaże się że przedawkowała leki na astme, i będą ją jeszcze przepraszać
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×