Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

"Rzeczpospolita": Nikt nie wchodził do celi Dawida Kosteckiego. Jest zapis z monitoringu

W nocy z 1 na 2 sierpnia, kiedy zmarł Dawid Kostecki, nikt nie wchodził do jego celi. Tak wynika z nagrania monitoringu - ustaliła "Rzeczpospolita".
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Dawid Kostecki Newspix / Michał Stawowiak / Na zdjęciu: Dawid Kostecki

Pojawiają się nowe fakty ws. śmierci Dawida Kosteckiego, którego 2 sierpnia znaleziono martwego w celi więziennej na warszawskiej Białołęce. Choć minął blisko miesiąc, wciąż nie ma ostatecznej wersji zdarzenia i ustalenia, czy były pięściarz popełnił samobójstwo, czy został zamordowany.

W tę pierwszą możliwość nie wierzy rodzina zmarłego, jednak według Służby Więziennej i prokuratury, wszystko wskazuje na to, że Kostecki sam targnął się na swoje życie, wieszając się na pętli z prześcieradła. Teraz mają mocny dowód na poparcie swojej tezy.

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", w nocy z 1 na 2 sierpnia nikt nie wchodził do celi Kosteckiego. Tak wynika z nagrań kamery monitoringu, która obejmuje korytarz i drzwi do pomieszczenia.

ZOBACZ WIDEO Podsumowanie tygodnia. Lewandowski strzela jak szalony, Legia walczy o Ligę Europy, problemy Piątka i powołanie dla Bielika

"Krytycznej nocy strażnik siedem razy kontrolował celę przez wizjer. On ani nikt inny nie otwierał do niej drzwi" - czytamy w środowym wydaniu gazety.

"Ostatni raz strażnik podszedł do drzwi i spojrzał do wnętrza o godz. 4:28 nad ranem, czyli około godziny przed tym, gdy współwięzień zaalarmował strażników, że Kostecki nie daje znaków życia" - przekonuje dziennik.

Zapis nagrania miał wyostrzyć ekspert zaangażowany w ramach postępowania wyjaśniającego, które prowadzi Służba Więzienna. 

Dodajmy, że we wtorek doszło do przesłuchań biegłych, którzy dokonali oględzin ciała i sekcji zwłok Dawida Kosteckiego. Po pierwszej godzinie przesłuchań zostały one przerwane, bowiem Roman Giertych i Jacek Dubois - pełnomocnicy rodziny zmarłego na początku sierpnia sportowca - złożyli wniosek o wyłączenie jednego z prokuratorów z postępowania (więcej TUTAJ).

Według "Rzeczpospolitej" śledczy nadal skłaniają się do wersji o samóbójstwie, jednak nie odrzucają hipotezy, że byłego pięściarza mógł do tego ktoś przymusić.

Przypomnijmy, że to Kostecki, który miał już wcześniej problemy z prawem, ujawnił powiązania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego i polityków z agencją towarzyską na Podkarpaciu, co jest znane jako afera podkarpacka (więcej TUTAJ).

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (18):

  • Tomek Święcicki Zgłoś komentarz
    Ciekawe, że najpierw mówili, że było ciemno i nic nie widać, potem pokazali fragment, gdzie wszystko świetnie widać I ostrość jest zyleta, potem "wyostrzali" przez tydzień,
    Czytaj całość
    czy dwa I na koniec pokazali całość, na której nic ciekawego nie ma. To jest nielogiczne. Mogli pokazać już dawno, gdyby faktycznie nic nie było.
    • Szef na worku Zgłoś komentarz
      Co na to Jackowski?
      • stanzuk Zgłoś komentarz
        Giertych jak detektyw Rutkowski, ten pierwszy nie wygrał żadnego procesu, a drugi nie wyjaśnił żadnej sprawy.
        • JARKO Zgłoś komentarz
          Boże, ludzie.....płakać za bandytą i kryminalistą. Masakra.
          • --iki-- Zgłoś komentarz
            czytalem ze to nie pierwszy zgon z orbity afery podkarpackiej ale to tez nie priewsza sprawa kiedy ludzie seryjnie targaja nie zycie tak bylo w sprawie olejwnika gdzie kluczowi swiadkowie padali
            Czytaj całość
            jak muchy w aresztach. Jedyne co niepokoi to obecność w każdym nagłówku człowieka konia chwilami nie wiem czy dotyza pięściarza czy konia.
            • Janek2020 Zgłoś komentarz
              dziwnie prowadzona sprawa, nagranie pojawia się po kilku tygodniach ale z badaniami krwi na substancje chemiczne czekano aż się rozłożą itd - ale wcale nie czekamy na komunikat kiedy
              Czytaj całość
              współwięzień poślizgnie się na mydle i rozbije sobie głowę w łazience, chociaż wcale byśmy się tym nie zdziwili - pamiętacie jak kiedyś pewien minister 5 razy strzelił sam do siebie?
              • Janek2020 Zgłoś komentarz
                a kto miał wejść? nie rozśmieszajcie - a przy okazji, prokuratury nie zastananowiło oczywiście dlaczego wspólwięzień zamiast spać po 5 rano sprawdzał czy jego kolega daje znaki
                Czytaj całość
                życia? - bo przecież zawiadomił o tym strażnika
                • Mossad Zgłoś komentarz
                  taaaaaa.....i Lepper tez sie sam powiesił bajki dla małych dzieci
                  • jotwu Zgłoś komentarz
                    Może już wystarczy pisania o tym kryminaliście.Niedługo zrobicie z niego świętego.Do tego dąży ten z końską gębą.
                    • Dorota Jankowska Zgłoś komentarz
                      Sprawa śmierdzi na odległość. Metody działania gorsze niż w czasach PRL.
                      • Johny Doe Zgłoś komentarz
                        Po prawie miesiącu wyciągnęli królika z kapelusza w postaci nagrania? Dlaczego nie od razu? Ponieważ ekspert musiał mieć dość czasu żeby zmanipulować nagranie, prawdopodobnie nie jest
                        Czytaj całość
                        to nagranie z dnia śmierci Kosteckiego, tylko z poprzednich dni.
                        • fan UL Zgłoś komentarz
                          spekulacje niepoparte żadnymi dowodami tak wygląda rzetelność dziennikarska pewnej gazety i parcie na szkło pewnego adwokata
                          • Krystyna Lipińska Zgłoś komentarz
                            Wspolwiezniowie spali jak zabici, bo samobojca byl tak uprzejmy, ze wieszajac sie na lezaco pod kocem zachowal cisze nocna. Oni mu wogole nie pomogli w samobojstwie bo tylko z zewnatrz moglby go
                            Czytaj całość
                            ktos zamordowac ale nigdy wspolwiezien.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×