Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zmarnowana historyczna szansa Polaków - relacja z meczu Czechy - Polska

Reprezentacja Polski w meczu, którego stawką był awans do ćwierćfinałów mistrzostw Europy przegrała z Czechami i straciła szanse na awans do grona najlepszych ośmiu drużyn Euro 2012.
Marcin Ziach
Marcin Ziach

- Umieliśmy zdobywać medale mistrzostw świata i Igrzysk Olimpijskich, ale mistrzostwa Europy nigdy nie były dla reprezentacji Polski turniejem szczęśliwym. Jeśli uda nam się wywalczyć awans do ćwierćfinałów, to drużyna Franciszka Smudy zajmie miejsce obok nas, w historii polskiego futbolu - mówił w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Włodzimierz Lubański, legendarny napastnik biało-czerwonych.

W opinii wielu było to najważniejsze spotkanie ostatniego 30-lecia polskiego futbolu. Świadomość tego mieli reprezentanci Polski, którzy mecz rozpoczęli z dużym animuszem. W pierwszych fragmentach gry dwukrotnie rzut wolny z lewej strony pola karnego Czechów wykonywał Ludovic Obraniak, ale najpierw po ogromnym zamieszaniu przewrotką w boczną siatkę uderzył Dariusz Dudka, a chwilę później wyczyn ten powtórzył egzekwujący po raz kolejny stały fragment gry pomocnik Girondins Bordeaux.

Czesi, którym w tym momencie gry do awansu wystarczył remis przyczajeni na własnej połowie czekali na okazje do kontrataków. Kilka razy pod pole karne naszego zespołu zapędził się Vaclav Pilar, ale ani razu nie zmusił Przemysława Tytonia do interwencji. W odpowiedzi przed szansą stawali Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski, ale w dogodnych sytuacjach strzeleckich nie umieli trafić w światło bramki.

Najlepszą okazję dla Polski w pierwszej części gry zmarnował jednak Sebastian Boenisch, który po dograniu Obraniaka z rzutu wolnego i niepewnej interwencji Petra Cecha, z ok. 10 metrów uderzył tuż lewego słupka bramki rywala. Lewy obrońca reprezentacji Polski po raz kolejny poszukał szczęścia w 22. minucie gry po strzale z dystansu sprzed linii pola karnego, a golkiper czeskiej reprezentacji z najwyższym trudem sparował piłkę do boku.

Im bliżej było gwizdka na przerwę tym częściej do głosu dochodzili Czesi. W obozie rywala najbliżej otwarcia wyniku był w 37. minucie spotkania Milan Baros, który po prostopadłym zagraniu Jaroslava Plasila i nieudanej pułapce ofsajdowej polskich obrońców stanął oko w oko z Tytoniem. Czeski napastnik nie zdołał jednak przyjąć piłki w polu karnym i ta padła łupem naszego bramkarza. Chwilę później po wielbłądzie polskiej defensywy z linii pola karnego uderzał Pilar, a Tytoń po raz kolejny stanął na wysokości zadania.

Obraz gry nie zmienił się po przerwie, z tym wyjątkiem, że Czesi byli wówczas jeszcze bardziej zdeterminowani, bo wobec prowadzenia Greków w meczu z Rosją podział punktów w tym meczu pozbawiał oba zespoły szans na wyjście z grupy. Polacy przez pierwszy kwadrans gry po przerwie nie byli w stanie ani razu zagrozić bramce Cecha. Coraz więcej błędów popełniali też polscy obrońcy, którzy dopuszczali się coraz większej ilości faulów pod własnym polem karnym.

W 64. minucie gry tylko instynktowna interwencja Tytonia, który zdołał odbić piłkę po strzale Tomasa Sivoka. Polski bramkarz po raz kolejny na wysokości zadania stanął cztery minuty później, pewnie wyłapując piłkę po strzale Barosa z ok. 25 metrów. Przewaga Czechów w tym fragmencie gry nie podlegała dyskusji. Polacy grali na stojąco, bez pomysłu na sforsowanie zwartych szyków obronnych rywala.

Decydującą o losach całego akcję Czesi wyprowadzili W 72. minucie gry. Po stracie Rafała Murawskiego w środku pola z piłką w polu karnym znalazł się Jiracek, zwiódł zwodem dwóch obrońców i płaskim strzałem pokonał rozpaczliwie interweniującego na 5. metrze polskiego golkipera.

Nawet to nie podziałało pobudzająco na drużynę Franciszka Smudy. Nie pomógł ogłuszający doping 35 tys. polskich fanów i odśpiewany w końcówce "Mazurek Dąbrowskiego". Niewiele do gry biało-czerwonych wniosły też zmiany dokonane przez selekcjonera. Ani Kamil Grosicki, ani Adrian Mierzejewski, ani Paweł Brożek nie zdołali podźwignąć polskiego zespołu. Honor Polaków mógł uratować w ostatniej akcji meczu Błaszczykowski, ale piłkę zmierzającą do siatki po jego uderzeniu ofiarną interwencją zblokował Theo Gebre Selassie.

Po meczu miały popłynąć zdroje szampana, a popłynęły fontanny łez. Na historyczne zwycięstwo i awans z grupy na mistrzostwach Europy przyjdzie Polsce jeszcze poczekać. Przynajmniej cztery lata...

Czechy - Polska 1:0 (0:0)
1:0 - Jiracek 72'

Składy:

Czechy: Cech - Selassie, Kadlec, Sivok, Limbersky, Plasil, Pilar (87' Rezek), Humschman, Kolar, Jiracek (84' Rajtoral), Baros (90' Pekhart).

Polska: Tytoń - Piszczek, Wasilewski, Perquis, Boenisch, Murawski (73' Mierzejewski), Polanski (56' Grosicki), Dudka, Błaszczykowski, Obraniak (73' Brożek), Lewandowski.

Żółte kartki: Limbersky, Plasik, Pekhart (Czechy) - Murawski, Polanski, Wasilewski, Perquis (Polska).

Sędzia: Craig Thomson (Szkocja).

Widzów: 42 771.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (241):

  • PATRON Zgłoś komentarz
    To nie przypadek,że głównym sponsorem reprezentacji jest sieć sklepów,oferująca towary drugiej kategorii.Taką właśnie drużynę,gorszego sortu,zaoferował narodowi polskiemu,Franz
    Czytaj całość
    Smuda.Właściwie to było pół drużyny,ponieważ wszystkie akcje ofensywne przebiegały tylko jednym,prawym skrzydłem.Na szczęście uniknęliśmy totalnej kompromitacji dzięki pięknym bramkom Lewego i Kuby,którzy byli,zgodnie z oczekiwaniami najjaśniejszymi postaciami tej drużyny.Z kolei najbardziej zawiódł Obraniak,mało kreatywny w ataku,do tego okazujący niewielkie zaangażowanie. Pomyliłem się licząc,że Smuda,jako trener motywator,zmobilizuje tą drużynę do gry z większym sercem,ponieważ oczywiste było,że umiejętnościami piłkarskimi odstają od innych drużyn tego turnieju.Jak było widać,tej motywacji i ambicji polskim piłkarzom wystarczało na jedną połowę,a nawet jeszcze krócej.Ostatni mecz z Czechami tylko to potwierdził,w drugiej połowie zespół kompletnie nie istniał,nie podejmując walki.I to było najgorsze...
    • tomi Zgłoś komentarz
      Wielka szkoda. Miało być pięknie a wyszło jak zawsze. Moim zdaniem kluczowy był mecz z Grekami zremisowany po frajersku. Na poprzednim turnieju gospodarz czyli Austria i Szwajcaria
      Czytaj całość
      również nie wyszli z grupy. To znaczy, że nie zawsze gospodarzom muszą pomagać ściany. Nikt na nic nie mógł narzekać byliśmy po prostu słabszym zespołem. Smuda miał 2,5 roku na spokojne przygotowanie, dobranie współpracowników aby zrealizować cel-wyjście z grupy. Nie udało się więc dziwne gdyby on miał ciągle być selekcjonerem. Szkoda, że następna taka impreza u nas szybko się nie powtórzy, teraz można tylko gdybać co by było gdyby chłopaków prowadził ktoś inny, ale już się tego nie dowiemy. Jest szansa zrobić teraz czystki w PZPN, bo to jest najważniejsze oraz zatrudnić świetnego fachowca(tylko nie żadnego polskiego trenera młodego pokolenia np Skorże czy Probierza). Piłkarzy mamy niezłych więc widziałbym zagranicznego trenera z autorytetem wśród piłkarzy, bez układów. Z piłkarzy pierwszej jedenastki zawiódł kompletnie Murawski, nie wiem co on w ogóle w kadrze robił. Bardzo słabo Obraniak. Reszta zgodnie z oczekiwaniami. Przy lepszym ustawieniu taktycznym można było wyciągnąć z tej drużyny więcej. Kompletnie nie wykorzystany będący w dobrej formie Rybus a przecież ta lewa strona kompletnie nie funkcjonowała. Można by pisać i pisać ale cieszmy się tym turniejem i kibicujmy innym...
      • KrystianCKM Zgłoś komentarz
        Caly swiat sie z was smieje hahahahaha
        • smok Zgłoś komentarz
          Ja to już przed EURO wiedziałem, że nie [b]wyjdziemy z najsłabszej grupy w historii całego EURO jakie kiedykolwiek było rozgrywane[/b], pomimo tego że byliśmy nawet gospodarzami i
          Czytaj całość
          miałem nawet frajdę, kiedy polaczki wywieszali flagi, a media robiły rozgłos. Historyczna szansa, historyczna okazja... hahaha Liczyłem jednak na trzecie miejsce w tej najsłabszej grupie w historii całego EURO. Jeśli chodzi o sam mecz Polska-Czechy, to z drugiej połowy powinni zrobić film "Jak się nie gra w piłkę nożną" ze wskazaniem na tych w białych strojach. Moje osiedle lepiej zagrałoby. Polacy nie istnieli. Wasilewski i Tytoń tylko się starali. Reszta grała tak słabo, że aż nie wierzę, że są aż tacy słabi. Piszczek wielki obrońca Borusii, a każdy Czech go wyprzedzał i kiwał. Boenisch o dwie głowy wyższy od Czecha, ale i tak ten wyżej skacze do piłki. Dlaczego nie wstawił Wawrzyniaka, który rozegrał 60 meczy w sezonie, tylko Francuza, który nie grał przez 2 lata?. Jednak najbardziej powala taktyka Smudy: Lewy najbardziej wysunięty i jedyny napastnik, a ci walą do niego na pałę z połowy i w ten sposób Lewy zostaje sam na 4-ech obrońców. Lewy jednak czeka, aż przyjdą i mu pomogą, ale przychodzi tylko dwóch Polaków i aż 4-ech Czechów, to co on miał zrobić. Przecież to nie jest Messi, czy Maradonna, nawet do Klosego mu wiele brakuje. Teraz polaczki będą płakać i się zastanawiać "Jak to możliwe?". Nie mówię, kibicowałem im, ale zwałę mam z hurraoptymizmu kibiców, zresztą jak w każdych zawodach o stawkę w piłce nożnej. Nie jestem pesymistą, ale realistą nisko oceniając szanse, ale nawet największy pesymista nie spodziewał się takiego słabego występu. To była totalna porażka i możemy się cieszyć, że tylko 1-0 było. Gol Czechów był nieuchronny. To była kwestia czasu. Owszem jesteśmy o wiele słabsi. Pokazuje to ranking FIFA, ale to był wstyd na cały kraj. Zakończyliśmy EURO jako gospodarz, który był najsłabszy w całej imprezie oraz najsłabszy w dotychczasowych EURO. Rozumiem przegrać. Stawiałem obiektywnie na przegraną. Ale nie w takim stylu!
          • KrystianCKM Zgłoś komentarz
            hahahaha jakie cioty z was polacy masakra cala polska sie z was smieje hahahahahhaa
            • MITCH Zgłoś komentarz
              Smuda i jego cuda - sił na 55 minut, wyjątek Rosja gdzie nie wiem, co nas poniosło, pewnie to z kim graliśmy;)
              • wisła Zgłoś komentarz
                A kto mówi o mistrzostwie świata. Jak Czesi usłyszeli ze muszą wygrać to praktycznie nie schodzili z naszej połowy a raczej ze 100 razy lepsi od naszych nie są. A gdy nasi wiedzieli że
                Czytaj całość
                maja wygrać to co robili w pierwszej połowie. Czekali i liczyli że może jakimść cudem strzelą bramke i uda im się wynik utrzymać.
                • MITCH Zgłoś komentarz
                  Moje oceny w nowatorskiej;) skali od -3 przez 0 do 3 - z tych co grali, no i w przełożeniu na realne możliwości: Tytoń: 2 - uratował na Euro to wystarczy, a przy golu Czechów nie miał
                  Czytaj całość
                  większych szans, pewny swego a niedawno jeszcze z 5-6 w kolejce do bramki, Piszczek: 1 - zawiódł mnie szczególnie w defensywie, jakiś taki przywolny, Dzagojewa też on na 99%, jeśli dobrze pamiętam, odpuścił, Wasyl: 2 - ostro, twardo, ale pewnie, szkoda, że Jiracek trochę łatwo go zwiódł, ale nie można zawsze mieć tyle szczęścia do decyzji przy interwencjach, do tego groźny przy stałych, Perguis: 3 - dawno nie widziałem takiego stopera w kadrze, samo to, że nie kopał po autach (jak to robi chociażby Jodłwiec:)), Boenish: 1 - starał się, ale czasami groźnie się zaplątał w defensywie, no i Grek obiegł go jak pachołka, ale jak na zawodnika po kontuzji miał poziom na Kadrę. Kuba: 2 - gol, starał się, walczył, tak jak każdemu nie starczyło mu sił, ale to już wina kogoś innego, Murawski -1 - nie trawię tego zawodnika, do tego ta strata, co gorsza my nie mamy kogoś lepszego na tą pozycję, niestety taka prawda;/, Polanski 1 - walczył, prawie strzelił gola z Rosją, odważnie, odpowiedzialnie, nie był obok meczów, Obraniak -2 - mnie zawiódł, z 2 podania i stałe na mecz to trochę mało, jak na zawodnika z taką "jednak" marką, Dudka 2 - super, pokazał, że jest bardzo uniwersalny i do tego nie grał chaotycznie jak część polskich "pivotów';), Lewandowski 1 - poprawny występ sporo zagrożenia pod bramką przeciwnika (Rosja wolej, wczoraj trochę pecha przy strzale lewą nogą), często był osamotniony, ale u nas brakuje "Kagawy" - był za to Obraniak;/
                  • Patryk Gniezno Zgłoś komentarz
                    Rosja jest na 13 Grecja na 15 Czechy na 27 miejscu w rankingu FIFA!! Polska jest na 62!! ludzie ogarnijcie swoje chore cebany!! to jest przepasc!! a z kazdym gralismy jak rowny z rownym...po
                    Czytaj całość
                    tylu latach nie grania w meczach o stawke.Nie robcie z nich faworyta!! racja...trafilismy latwa grupe..dla nas to i tak jest trudna grupa. chłopacy bardzo ładnie pograli i ani troche nie przyniesli wstydu. Mysle ze jesli kibice media i otoczenie by uwierzyło w nich troche a nie trzepali chora nagonke to jestesmy w stanie małymi kroczkami robic sie silniejsi i silniejsi...ale nie wszystko na raz..ze spokojem..z bagna tak natychmiast mistrzem swiata zostac nie mozna. Ludzie troche wiary.
                    • Krzychu1921 Zgłoś komentarz
                      MAM NADZIEJĘ ŻE WIĘKSZOŚC TYCH LISÓW ZAGRA W ELIMINACJACH DO MŚ W BRAZIL! Oby!
                      • Dawidoo Zgłoś komentarz
                        Obraniak?puknij sie w glowe kolego. Był jednym z najbardziej widocznych zawodnikow w kazdym meczu.
                        • Quizy Zgłoś komentarz
                          Murawski, Obraniak i Smuda to główna porażka tej reprezentacji :(
                          • yes Zgłoś komentarz
                            Gdyby w ramach promocji piłki nożnej zaproszonoby (dopuszczono) do udziału San Marino, czy pisanoby o niewykorzystanej szansie awansu? Trzeba grać i wygrywać. Polacy zdobyli w 3 meczach 2
                            Czytaj całość
                            punkty, czy wychodzi się z taką liczbą punktów - dla ułatwienia dodam, że po strzeleniu 2 bramek?
                            Zobacz więcej komentarzy (228)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×