KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dariusz Szpakowski: Obawiam się meczu z Irlandią

Dariusz Szpakowski, komentator TVP, w wywiadzie udzielonym WP SportoweFakty przyznał, że obawia się o reprezentację Polski przed niedzielnym meczem z Irlandią Północną.

Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
Dariusz Szpakowski PAP / WPROST/Marcin Kaliński / Dariusz Szpakowski

WP SportoweFakty: W piątek rozpoczęliśmy mistrzostwa Europy i Francja wygrała z Rumunią 2:1, ale nie był to łatwy mecz dla Trójkolorowych. Gospodarze zasłużyli na zwycięstwo?

Dariusz Szpakowski: - Uważam, że w sporcie nie można niczego rozpatrywać pod kątem: zasłużył - nie zasłużył. Za zasługi to można dostać krzyż albo medal. W sporcie zwycięstwo należy podnieść z boiska i Francja to zrobiła.

Dimitri Payet zdobył kapitalną bramkę, strzelił w okienko. Cały mecz wyróżniał się. Będzie gwiazdą Euro?

- Jest świetnie przygotowany, ma kapitalną technikę i potwierdzał to wszystko w West Ham United. Zagrał znakomite spotkanie, był współtwórcą wygranej, a strzał to był po prostu marzenie. Myślę, że będzie to jedna z piękniejszych bramek Euro, mimo iż mistrzostwa dopiero się zaczęły.

ZOBACZ WIDEO Cóż za emocje! Zobacz jak francuscy kibice przeżywali mecz z Rumunią

Zajmijmy się jednak naszą reprezentacją. Obawia się pan meczu z Irlandią Północną?

- Obawiam się ze względu na sparingi. Wiem, że mecze towarzyskie to jedno, mistrzostwa to drugie. Graliśmy jednak inaczej niż w eliminacjach, to nie był monolit. Nie było dobrej współpracy w obronie, koncentracji od pierwszej minuty. Mam świadomość, że z Irlandią będzie wyglądać to inaczej. Obawiam się też ze względu na historię. Uważam jednak, że mamy taki potencjał, że Polacy ten mecz wygrają.

Potencjał mamy, ale czy Irlandczycy ostrą grą, pewnie czasami nawet brutalną, nie zamienią tego meczu w wojnę? 

- Mecz Francji z Rumunią pokazał jedno - gwiazdy są zmęczone. Zobaczymy, co będzie z naszymi. Lewandowski i Krychowiak mają za sobą niezwykle wyczerpujący sezon. Wiadomo, że nie od gwiazd wszystko zależy, ale od zespołu. Gwiazdy powinny jednak świecić.

Pan komentował ten słynny mecz w 2009 roku w Belfaście z Irlandią. Przegraliśmy 2:3, piłka przeleciała pod stopą Artura Boruca. Oczywiście nie ma co porównywać obu drużyn, ale chyba styl Irlandii nie zmienił się do dzisiaj?

- Wie pan, my tak mówimy: Irlandia, Irlandia wyrobnicy, zapaśnicy, grający topornie. Ale ta Irlandia nie przegrała od 12 spotkań i zdobyła 9 z 16 bramek po stałych fragmentach gry. To jest po prostu zespół. Jak spojrzymy, kiedy wygraliśmy z Irlandią, kiedy z Ukrainą, to możemy mieć obawy. Natomiast jeśli będziemy grali tak jak w eliminacjach, to nie powinno być źle.

Z Litwą i Holandią nie wyglądało to dobrze.

- To tylko sparingi, ale trzeba przyznać, że Adamowi Nawałce posypał się nieco skład - zwłaszcza lewa strona. Sam szef banku informacji Irlandczyków powiedział, że wie, iż to smutna informacja dla nas, ale dla nich to bardzo dobre wieści. Nie ma Macieja Rybusa, który był kompletny jako piłkarz w ofensywie i defensywie. Wspaniale uzupełniał się z Grosickim, którego prawdopodobnie też nie będzie. Pazdan jest po kontuzji, a na dodatek zagrał tylko dwa mecze w eliminacjach.

Kto powinien zastąpić Grosickiego, jeśli faktycznie nie zagra z Irlandią?

- Ja jestem daleko od takich stwierdzeń. Teraz to wszyscy jesteśmy selekcjonerami, a on jest jeden. Nie jesteśmy na treningach, nawet we Francji nasi koledzy z TVP mogą być tylko na treningu przez 15 minut, a później są wypraszani. To trener jest na zajęciach, rozmawia z piłkarzami, patrzy im w oczy. Dotychczas wszystkie wybory Nawałki były udane. Myślę, że nie ma sensu stracić Grosickiego na dwa następne mecze. Szkoda byłoby, gdyby zabrało go z Niemcami i Ukrainą. Rozmawiałem z Andrzejem Juskowiakiem i Michałem Żewłakowem - mówili, że po takich urazach to faktycznie można po kilku dniach chodzić, ale kopanie piłki już boli. Wiadomo, że piłkarz chce grać, otwiera się przed nim ogromna szansa. Adam Nawałka musi jednak ze wszystkimi porozmawiać - ze swoim sztabem, samym zawodnikiem i wówczas podjąć decyzję.

Bardzo otwarte pytanie - na co stać Polskę?

- Nie jestem oryginalny. Mówienie o czymkolwiek zaczyna się od meczu z Irlandią. Jeśli wygramy, to możemy osiągnąć naprawdę dużo. Jeśli nie daj Boże przegramy, to zaczyna robić się źle, nieciekawie i nerwowo. Jak w 1974 roku jechaliśmy na mundial, to przegrywaliśmy wszystkie sparingi. Wszyscy zastanawiali się po co w ogóle jedziemy. Tymczasem wygraliśmy z Argentyną, nagle ten zespół odjechał i zachwycał się nim cały świat. Nie wiadomo, co byłoby, gdyby nie ten sławny mecz na wodzie w półfinale. Od 2002 roku graliśmy już tradycyjnie: mecz otwarcia, o wszystko i o honor. Kluczem jest wygranie pierwszego spotkania. Wtedy człowiek jest uskrzydlony - niesie go, rozbija mur i frunie ponad szerokość ścian i wówczas wszystko jest możliwe. Potencjał w reprezentacji jest, ale jaki dokładnie, to odpowiedź będziemy mieli w niedzielę.

Rozmawiał Bartosz Zimkowski 

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
  • Sebastian Namieta Zgłoś komentarz
    Dwa ostatnie mecze to wielka zagadka , czy slaba forma czy zaslona dymna czy tez po prostu selekcjoner jeszcze bawi sie taktyka , jezeli wrocimy do meczu z Finlandia , i nie chodzi mi tu o
    Czytaj całość
    koncowy wynik ( przyp. 5-0 , a w skladzie wystapila trojka z Dortmundu , Lewandowski Blaszczykowski i Piszczek , hehe ile razy My to czytalismy i slyszelismy , az mi w pamieci utkwilo , a Oni juz tam nie graja , z wyjatkiem Lukasza ) , to jednak gra sie zazebiala , widac bylo chec walki i gry , a czarnym koniem tej druzyny okazal sie Starzynski , gral jak profesor na srodku pola , pieknie podawal i sam zdobyl ladna bramke w stylu Milika czy Robbena .... Moze wlasnie w Starzynskim tkwi rozwiazanie problemu .... Mowie MOZE .....Trzymam kciuki i ogromnie wierze , ze cos ugramy i mecz o Honor nie bedzie Naszym ostatnim , bo slowa Polacy nic sie nie stalo , nabiora wlasciwego znaczenia , znowu nie osiagnelismy nic , czyli nic sie nie stalo...........
    • GallAntonin Zgłoś komentarz
      Takiego bałaganu, jak w meczach piłki nożnej trudno w innych dyscyplinach znaleźć. Kopanina i tyle.
      • Jacek Kacprzak Zgłoś komentarz
        To bardzo dobrze, że Szpakowski się obawia, bo jak się nie obawiał, to przegrywaliśmy.
        • GallAntonin Zgłoś komentarz
          Ojej, ojej, co to będzie. Chyba przegramy i wszyscy kibole zapłaczą. Piłka kopana jest grą nudną. 90 min wgapiania się w ekran, gdzie kopacze kopią bezładnie piłkę we wszystkie
          Czytaj całość
          strony, siebie kopią, udają faule i może nie paść żadna bramka. A i tak w tym przypadku w nagrodę dostaje drużyna jeden punkt. Doprawdy prosta do bólu gra i emocje podsycane przez sponsorów, reklamodawców.
          • brodzio Zgłoś komentarz
            Dzisiaj w plecy a z ukrami mecz o honor.
            • Jerzy Mierzyński Zgłoś komentarz
              Mam obawy, ale Polacy wygrają. Przecież to jest mało logiczne. Nie wiedziałem, że Szpakowskiego na starość opuszcza inteligencja.
              • Maciej Stoinski Zgłoś komentarz
                Ciekawe czy jak nasi ebdą wychodzic na stadion to bedzie ta piosenka oooo oooo ooooooooo ! wie ktos ?
                • xjr 1300 Zgłoś komentarz
                  Szpaku po co te obawy mecz z chłopakami z Belfastu (nawet jak zremisujemy) położy naszych żelków, beda zmęczeni bo nic ich tak nie męczy jak te cholerne mecze. Ale potrenować we Francji
                  Czytaj całość
                  czemu nie, fajne wakacje tylko te cholerne 3 mecze trzeba odpękać a później "Polacy nic się nie stało" i na wakacje.
                  • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                    Akurat tutaj Szpakowski dosyć rozsądnie mówi.Widać , że nasza gra nie jest taka jak w eliminacjach.Te mecze towarzyskie wątpie , żeby były zasłoną dymną dla rywali.Po prostu
                    Czytaj całość
                    pokazaliśmy w nich obecną formę , możliwości i cały potencjał.Liczę jednak , że te mistrzostwa dla nas nie skończą się na 3 meczach.
                    • Gandalf.77 Zgłoś komentarz
                      mam podobne zdanie co Pan dariusz, sadze ze do tych mistrzostw jestesmy słabo przygotowani kondycyjnie i siłowa a Irlandia czy Ukraina to typowe druzyny grajace siłowo
                      • woj Mirmiła Zgłoś komentarz
                        Oj tam Szpaku, bardziej niż Irlandii Płn. obawiam się Twojego komentowania.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×