KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Michał Kołodziejczyk: Na szczęście Euro to nie tylko Francuzi (korespondencja)

Francja organizuje mistrzostwa Europy w piłce nożnej, bo ktoś wmówił jej, że są fajne. To turniej bez magii piłkarskiego święta. Wszystko, co ciekawe, dzieje się tylko na boiskach.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk

- To nie jest bilet na pana sektor.
- Wiem, ale muszę dostać się na stanowisko radiowe dosłownie na dwie minuty. Zaraz wracam na swoje miejsce.
- Niestety nie dostanie się pan tam nawet na dwie minuty, bo to nie pana sektor. To niemożliwe.
- Ale dlaczego?
- Bo u nas wszystko jest niemożliwe.

To dziecko Michela Platiniego. Długo oczekiwane, po trudnej ciąży, zagrożonej, z powikłaniami. Francuzi dostali prawo organizacji mistrzostw Europy rzutem na taśmę w 2009 roku. W rundzie finałowej wygrali z Turcją jednym głosem, 7:6. Jak po karnych, w których ktoś pudłuje w ostatniej serii.

Taką decyzję uznano jednak za kompletnie zrozumiałą, w końcu Platini od dwóch lat rządził w UEFA i robił to w sposób bardzo efektowny. Wsiadł na konia i otworzył przyłbicę - zmieniał, co chciał, przecierał słabym federacjom ścieżki do Ligi Mistrzów, poszerzył Euro do 24 drużyn, wymyślił Ligę Europy, Puchar Narodów, turniejem w 2020 roku obdzielił trzynaście krajów. Wszyscy kochali Michela, Michel znaczył przyszłość. Był, jak dobry wujek ze Stanów, który regularnie wysyłał dolary. Bo nie można zapomnieć, że wszystkie reformy służyły głównie zarabianiu większych pieniędzy i otwarciu na nowe rynki. A wszystkie głosy w UEFA mają przecież taką samą wagę.

Platiniego na Euro nie ma. Został w swoim domu w Szwajcarii, nie skorzystał z zaproszenia, bo nie zostałby przedstawiony, jako osoba publiczna, jako ojciec sukcesu. Musiałby kupować bilet. W miesiącu, w którym miał błyszczeć i spijać śmietankę, został w cieniu, upokorzony. Śledczy nie uwierzyli mu, że dwa miliony dolarów przelane na jego konto przez Seppa Blattera, były wynagrodzeniem za pracę dla FIFA. Platini przez cztery lata nie może pełnić żadnej funkcji w piłce nożnej. Zostawił swoje ukochane dziecko, nie utrzymują kontaktu.

ZOBACZ WIDEO Kwiatkowski: piłkarze czują więcej smutku niż radości (źródło TVP)

Mistrzostwa we Francji odbywają się mimochodem. Przemykają, starając się, by nikt ich nie zobaczył. Nie rozpalają wyobraźni gospodarzy, toczą się swoim rytmem, bez pasji i szaleństwa na ulicach. Francuzi każdym porem pokazują, jak bardzo nie chcą wynieść piłkarskiej pasji poza stadiony. "Mamy swoje problemy" - mówią. I nie chcą o nich zapomnieć nawet na miesiąc. Robią wszystko, by kibice, którzy przyjechali bawić się i cieszyć futbolowym świętem, wrócili do swoich krajów z poczuciem, że byli na imieninach u cioci, która tak naprawdę ich nie lubi. 18 lat temu, kiedy Francja na własnych stadionach zdobywała mistrzostwo świata Zinedine'a Zidane’a chciano zrobić prezydentem republiki. Zidane na czas Euro wyjechał na urlop do Indii.

Kawałek podłogi

Mistrzostwa we Francji zaczęły się z przytupem i wcale nie chodziło o zwycięstwo gospodarzy nad Rumunią wywalczone w ostatnich minutach. Dziesiątki tysięcy kibiców utknęły w korkach i na lotniskach. Francuzi postanowili wykorzystać Euro, by pokazać władzom, że nie zgadzają na jej pomysły. Poszło o decyzje socjalistycznego rządu, który wprowadził nowe prawo, otwierające drogę do tego, by wydłużyć tydzień pracy do 48 godzin. Ograniczono też rolę związków zawodowych, ułatwiono rozwiązywanie umów i wypłacanie odpraw pracownikom.

Fala strajków zalała Francję szybciej niż fala powodziowa Paryż kilka dni wcześniej. Blokowanie dróg i protesty branży rafineryjnej sprawiły, że zaczęło brakować benzyny. Zatankować można było na co drugiej stacji i to nie więcej niż 25 litrów. Ponad połowa pociągów została odwołana, gdy do strajku dołączyli się kolejarze. W dniu rozpoczęcia mistrzostw zaprotestowali kontrolerzy ruchu lotniczego i piloci. Kibice stali z nieważnymi biletami na lotniskach, proponowano im przesiadki - zamiast do Nantes, kierowano do Rennes - to nic, że obie miejscowości dzieli sto kilometrów. Nikt nie proponował transportu dodatkowego. Czasami podstawiono autokar, który zatrzymywał się we wszystkich wioskach po drodze, co wydłużało podróż nawet o kilka godzin. Kibicu, radź sobie sam. Tylko nie utop się w śmieciach, bo tuż przed samymi mistrzostwami warunki pracy nie spodobały się także pracownikom firm wywożących nieczystości z miasta.

Brazylia nie była perfekcyjnie przygotowana do organizacji mundialu dwa lata wcześniej, ale wtedy serce pokazali zwykli, zakochani w futbolu ludzie. Brali za rękę, z uśmiechem kryjącym zażenowanie, a może próbującym wytłumaczyć, że tak wygląda codzienność w tym kraju. - "Chodź tutaj, tędy będzie szybciej. Chodź, kupię ci bilet, bo automat jest tylko po portugalsku. Nie, ostatni autobus już odjechał, ale skoro się spieszysz na lotnisko to wskakuj, podwiozę cię." Francuzi gośćmi się nie obchodzą. Są opryskliwi, obrażeni na cały świat, zdenerwowani, że muszą dzielić swój kawałek podłogi z jakimś człowiekiem z drugiej części kontynentu z idiotycznym szalikiem na szyi.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
  • Łukasz Walon Zgłoś komentarz
    Fajny artykuł -- oddaje szacunek autorowi , bo większość "dziennikarzy" WP miałem za partaczy chodzących na smyczy swoich szefów którzy nie potrafią nic sensownego napisać tak
    Czytaj całość
    jak by nie mieli swoich mózgów a tu taki fajny przemyślany artykuł
    • Kolega Gwinta Zgłoś komentarz
      a juz myslalem ze wszystkie pismaki na WP to amatorzy, a tu patrze pro sie znalazl. ciekawy tekst,mysle ze trafia w sedno.
      • ObiektywnyGość Zgłoś komentarz
        Francja? Bez hejtu i większych emocji stwierdzam, że Francja już nie istnieje. Kraj nazywa się Islamabad i służy jedynie jako inkubator dla islamskich radykałów. Francuzi wykarmili na
        Czytaj całość
        swoim podwórku konia trojańskiego, który rozprzestrzenia się niczym zjawisko dyfuzji w całej Europie. Co to za kraj, na czele którego stoi nimfoman a premierem jest hiszpan? Kraj amatorów sera pleśniowego lata świetności ma już za sobą. Z przykrością obserwuję Francuzów panoszących się w Polsce, pseudo biznesmenów, którzy odbierają godność Polakom, na naszym podwórku, na naszej rodzinnej ziemi. Za psi ch.j robią sobie z nas niewolników. Katamarany jadą do Dubaju za grube miliony, a polscy specjaliści dostają za swą pracę marne grosze. Jedynie dlatego, że zezowaty właściciel w białym mercedesie musi mieć na terapię botoxową dla swojej żony, by dobrze wychodzić na zdjęciach z TW Bolkiem. Ale miało być bez hejtu. Merytorycznie podoba mi się artykuł, gdyż oddaje prawdę o Francji. To kraj cwaniaczków gdzie system prawny nie istnieje, a pod przykrywką dobrych intencji przemyca się najgorsze treści i zachowania. Naiwny kraj, na którego upadek nie będziemy musieli długo czekać.
        • Bartek Kamiński Zgłoś komentarz
          Obywatele Francji pokazali ile dla nich znaczą te mistrzostwa. Skoro Pan Platini, szumowina nad szumowinami bierze dwie "bańki" od gangu Olsena..wróć Blater'a to co się dziwić ludziom.
          Czytaj całość
          Wypieli się na imprezę, która pewnie była kupiona, bo mają inne problemy, problemy dnia codziennego...!!!!! Ale spoko, za 2 lata kolejna kupiona impreza u ruskich, tam to będzie się działo, będą się napier....od zmierzchu do świtu czy jakoś tak :) !!!
          • aleksander 45 Zgłoś komentarz
            przynajmniej mieliśmy ekipę reprezentacji Polski, a nie całego świata......wczoraj Belgia przegrała, ilu tam było Belgijczyków ???????
            • Marcin Sylwek Zgłoś komentarz
              dobrze się to czyta. więcej takich materiałów a mniej przedstawiania składów na 5 podstronach
              • Jaskółka_Jasło Zgłoś komentarz
                Panie Michale, posiada Pan fajne pióro. Tekst jest wciągający, ciekawy i oparty na osobistych wrażeniach. Liczę na więcej Pana artykułów.
                • Kamil Glowinsk Zgłoś komentarz
                  Dobrz artykul, przechadzajac sie po Nicei maialem wrazenie ze francuzi to Euro organizuja za kare .... Nedzny Kraj oj nedzny
                  • Desolace Zgłoś komentarz
                    Do bani ta Francja, ale lepiej że ona wygrała głosowanie niż Turcja... turasów kebabów bym nie przeżył. Nie powinni w ogóle do europy być zaliczani, won do swoich islamistów.
                    • aleksander 45 Zgłoś komentarz
                      mieszkam na stałe w Lyon, i żadni Francuzi nie są przeciwko Polsce, czy Polakom.....co więcej będąc wczoraj na poczcie usłyszałem wczoraj ma poczcie '''pan Polak '' ????? ale piękny
                      Czytaj całość
                      mecz rozegraliście.....kibicowałam Wam.....
                      • Wiesław Florek Zgłoś komentarz
                        Hm... Przeczytajcie dokładnie cały teks Pana Michała...... tak teraz wygląda Fr..francja
                        • tomexs Zgłoś komentarz
                          Francja jest mdła i nijaka, Francuzi utracili swój kręgosłup narodowo-moralny ! To kolejne pokolenie nierozgarniętych cudaków którym wydaje się, że sa potomkami wielkiej rewolucji a tym
                          Czytaj całość
                          czasem w swojej wyniosłości postawili już 2500 meczetów i tysiąc następnych jest już w budowie !
                          • Adam Gabryelów Zgłoś komentarz
                            Dory tekst, fajnie napisany.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×