Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dariusz Tuzimek: Koniec EURO, czyli piłkarskie dożynki (komentarz)

Nie mam nic do Michała Pazdana czy Kuby Błaszczykowskiego, którym udał się turniej, ale cyrki i celebra z witaniem bohaterów, jakby wrócili z kosmosu, pobrzmiewają fałszywą nutą - pisze Dariusz Tuzimek, felietonista WP SportoweFakty.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
PAP/EPA / EPA/TOLGA BOZOGLU

EURO przeszło do historii. Zaraz zacznie na nim - niczym na starych papierzyskach w bibliotece - osiadać kurz, a my zejdziemy na ziemię i znów zaczniemy się zajmować takimi sprawami jak ujemny punkt dla Lechii, race, zakazy stadionowe itd. Cały ten szlam, bez którego polska piłka nie istnieje.

A więc jest to ostatni moment, gdy zamykając oczy mamy jeszcze pod powiekami ten francuski festiwal futbolu i piękną kampanię czerwcową piłkarzy Adama Nawałki. Piszę czerwcową, bo do lipca Biało-Czerwoni nie dotrwali. Zabrakło niewiele, dosłownie minut.

Dla mnie to EURO pozostanie jednym obrazkiem, tym decydującym karnym Portugalczyków, który był wykonywany w chwilę po pechowym uderzeniu Kuby Błaszczykowskiego. Serca podeszły nam do gardeł, a realizator transmisji pokazał na zbliżeniu egzekutora, który decydował o tym, czy zostaniemy w turnieju czy nie. Krzyżyk wytatuowany na policzku Quaresmy, i to tuż poniżej oka - będzie do mnie wracał jak złe wspomnienie. Facet walnął pod poprzeczkę i skończył nam EURO. Po zabawie.

Od tamtej pory czerpałem mistrzostwa jak czytelnik książkę, w której to co najważniejsze już się stało, a teraz musi tylko dojechać do końca, bo autor przygotował przydługie rozwiązanie akcji. Od tego momentu cała reszta turnieju wydała mi się trochę zbędna. Co mi po futbolu, w którym nie mam już tych emocji patriotycznych, od których człowiek jest uzależniony bardziej, niż mu się wydaje. Nie potrafiłem przemienić się mentalnie we "Włocha", "Francuza" czy "Portugalczyka" (bo że w "Niemca" też nie, to oczywiste, prawda?). A cóż mnie to obchodzi, kto wygra, skoro to nie są nasi? Oglądałem zatem EURO dla piękna gry, choć to akurat był towar na tym turnieju deficytowy.

ZOBACZ WIDEO Jan Tomaszewski: Największym obajwieniem Euro okazał się Kapustka (źródło: TVP)

Za to ze smutkiem - bo już nawet nie z irytacją - oglądałem to, co działo później się z tym polskim sukcesem czy też – jak kto woli - "niesukcesem". Jedno, że byliśmy i jesteśmy dumni z Biało-Czerwonych po tym, jak zagrali we Francji. Co prawda nie wszystko było w porządku z formą Roberta Lewandowskiego, rozregulował się celownik Arkowi Milikowi, trener Nawałka mógł więcej zaryzykować w dogrywce meczu z Portugalią, ale to są już teraz tylko gorzkie żale. Niczego już nie zmienimy. Jak to się mówi, używając oklepanego banału: zebraliśmy niezbędne doświadczenie, które jeszcze zaprocentuje.

Ale poczucie zadowolenia z występu naszych (niektórzy powiedzą, że to jedynie ulga, że się nie skompromitowaliśmy jak zwykle) to jedno, a robienie z tego jarmarku i dożynek to drugie.

W tych nadmiernie hucznych powitaniach reprezentantów jest nieznośna przesada. Nie mam nic do Michała Pazdana czy Kuby Błaszczykowskiego, którym udał się turniej, ale cyrki i celebra z witaniem bohaterów, jakby wrócili z kosmosu, pobrzmiewają fałszywą nutą. Chyba nawet nasi piłkarze byli zakłopotani tym świętowaniem - przegranego jednak - ćwierćfinału.

A już kompletną aberracją umysłową był sposób witania naszych na lotnisku. Że ludziska chcieli piłkarzom podziękować, to pięknie. Mają prawo, chwała im za to, że chciało im się na Okęcie ruszyć. Ale już jak się pod to witanie podłączyła telewizja, to zniesiono granice obciachu i zatracono umiejętność rozróżniania tego, co podniosłe i wielkie, od tego, co po prostu śmieszne i żałosne.

Reporterka telewizyjna z oszalałym wzrokiem biegała od kibica do kibica i zadawała pytania w taki sposób, jakby za rogiem wylądowali kosmici. Jakiegoś faceta próbowała namówić, żeby coś o reprezentacji zaśpiewał. Ponoć miał nawet jakiś kawałek przygotowany, ale na widok kamery się chłopina zapowietrzył. Reporterki to nie zbiło z tropu. Kazała się facetowi odpowietrzyć, zapowiedziała, że do niego wróci ("w następnym wejściu") i ruszyła dalej robić jarmark z przyjazdu kadry.

Normalnie PRL w natarciu. Bareja się kłania. Brakowało tylko tego chłopa z trąbą z filmu "Nie lubię poniedziałku", który też tak stał oszołomiony na lotnisku i pytał: "Czy ja mam grać?".

Dariusz Tuzimek, Futbolfejs.pl

-> Zobacz więcej tekstów tego autora

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (37):

  • stalowy paprykarz Zgłoś komentarz
    Świetny artykuł. Na szczęście jeszcze są normalni dziennikarze umiejący zachować obiektywizm i umiejący pisać. Pana Tuzimka zazwyczaj czyta (i słucha) się z przyjemnością. Pół
    Czytaj całość
    Polski od kilku tygodni zachowuje się jak Ronaldo podczas i po finale, tyle że on miał prawdziwy powód do takich emocji. A naprawdę duży sukces lekkoatletów przeszedł bez echa, ba wielu chyba nawet go nie zauważyło. Na EURO reprezentacja taca nie wypadła źle, ale wielkiego sukcesu lub świetnej gry niestety nie było. Przypomina mi się wybór Marka Citki na sportowca roku. Nieco żenujące wspomnienie.
    • mark oh Zgłoś komentarz
      Wiadomo ....ciesze sie ze w pilce cos sie ruszylo........ale przywitanie musi byc odpowiednie do osiagniecia!!!
      • ello12 Zgłoś komentarz
        reporterku "januszu" vel dariuszu t. o co ci w tym wypocinowym bełkocie chodzi? do kogo chcesz się przy.....lić ?, żal ci, że na murawie nie wystąpisz boso i nie odnowisz murawy, tej
        Czytaj całość
        murawy? czyżbyś szukał na siłę zakutej za KOD owanej miałkiej siły hipokryzji????
        • Wojtek Drybczewski Zgłoś komentarz
          "Reporterka telewizyjna z oszalałym wzrokiem biegała od kibica do kibica i zadawała pytania w taki sposób, jakby za rogiem wylądowali kosmici." A ty chłopie to niby nie czepiasz się
          Czytaj całość
          starego "papierzyska", na którym już osiada kurz? (podążając za tokiem rozumowania) Skoro sport Cię nie interesuje, a ze słów jednoznacznie wynika, że nie, to na kiego grzyba czepiasz się komentowania, czy nawet opiniowania zachowań kibiców, czy tym gorzej zawodów sportowych i sportowców? Z jednym się zgodzę, każdy niewybredny pismak, czy reporterek zechce się ogrzać przy takim ogniu, ale niestety robisz panie kochany dokładnie to samo co negujesz i to jest zadziwiająca hipokryzja.
          • Arkady1945 Zgłoś komentarz
            Sami dmuchaliscie balon a teraz wpisujcie ciągle bzdury na temat reprezentacji - zostawcie ich w spokoju
            • Diana Hunter Zgłoś komentarz
              " cyrki i celebra z witaniem bohaterów, jakby wrócili z kosmosu" Chłopie daj się ludziom cieszyć. Społeczeństwo jest tak spragnione sukcesów naszej reprezentacji, że nawet "siódme"
              Czytaj całość
              miejsce w ME było do niektórych więcej warte, niżby wygranie tych mistrzostw.
              • Jacek Kacprzak Zgłoś komentarz
                Przeczytałem, pomyślałem i przypomniało mi się, jak kiedyś gdzieś wyczytałem, że Polacy są dobrzy w grach zespołowych, czego potwierdzeniem są sukcesy siatkarzy i piłkarzy
                Czytaj całość
                ręcznych. Kolej na naszych futbolistów, którzy bywali już na podium i czas najwyższy by znowu sprawili nam radość. Wcale nie jest takie pewne, że tylko w Ameryce Południowej i Hiszpanii czy Portugalii rodzą się wielkie gwiazdy piłki nożnej. Przecież nasz Lato wcale nie grał gorzej niż Messi.
                • PolskaMojąDumą Zgłoś komentarz
                  Jest to dla mnie bardzo zrozumiałe że nie wie pan czym jest sport i jakie są związane nim emocje ponieważ nasi piłkarze osiągnęli bardzo dużo i mnie osobiście bardzo to cieszy. A pan
                  Czytaj całość
                  na tym żydowskim i anty Polskim portalu tylko prubuje oczerniać każdego żeby tylko zarobić. Pozdrawiam serdecznie naszych piłkarzy i życzę powodzenia w następnych meczach
                  • Ramzes V Zgłoś komentarz
                    A w latach 70 tych kiedy zdobywaliśmy medale na olimpiadzie i mundialu żaden piłkarz nie grał w Bayernie, Ajaksie, tylko w Górniku, Legii, Ruchu czy Stali Mielec (Pamięta ktoś jeszcze
                    Czytaj całość
                    taki klub?) Laliśmy co nawinęło się pod rękę. I można było. Dziś pompowani przez media na najlepszych snajperów piłkarze, strzelają ledwie parę brameczek w całym turnieju. I robi się z nich półbogów. Od lat twierdzę, że to co najlepsze w polskim futbolu mam już za sobą. Chętnie pomyliłbym się w tej kwestii.
                    • Artur Kotowski Zgłoś komentarz
                      Jeszcze autor artykułu zapomniał napisać o debilach biegających za meleksem
                      • Tomek Postepski Zgłoś komentarz
                        Ludzie zrozumcie ze lewacko niemiecko zydowski portal WP nigdy nie bedzie cieszyl sie z sukcesow Polakow i Polski. Ich zadaniem jest wylewanie pomyji na nas Polakow i Polskosc!
                        • Dariusz Podwojski Zgłoś komentarz
                          kolejny pismak ekspert pozal sie boze że aż żygac sie chce który napisze pare słow o euro to go opublikują sory panie Dariusz przeczytałem pare zdań dalej mi sie nie chciało
                          • Małgoś Pieńkowska Zgłoś komentarz
                            Czytam czytam i jestem zdziwiona .Nie wiem po co ?! Takie głupie określenia i pretensje. My kibice jesteśmy dumni.źe narescie mogliśmy zagrać z wielkimi.A .Źe pecha mieliśmy to trochę
                            Czytaj całość
                            smutno.Witanie naszych piłkarzy na lotnisku to nie cyrk tylko nasza radość z posiadania fajnych piłkarzy.
                            Zobacz więcej komentarzy (24)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×