KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Przygotowaliśmy się, aby wyłączyć Lewandowskiego". Trener Słowacji chwali swój zespół

Selekcjoner Słowaków Stefan Tarković mówił o postawie swoich piłkarzy w samych superlatywach. W pełni zrealizowali zadania taktyczne. Trener zdradził, że mieli plan wyłączenia z gry Lewandowskiego.
Marcin Borciuch
Marcin Borciuch
Stefan Tarković PAP/EPA / Kirill Kudryavtsev / POOL / Na zdjęciu: Stefan Tarković

Słowacy wygrali z Polską 2:1 w pierwszej kolejce fazy grupowej Euro 2020. Selekcjoner naszych południowych sąsiadów Stefan Tarković chwalił piłkarzy za wykonaną pracę, szczególnie od strony taktycznej. Uważa, że w wielu sytuacjach zachowali się dokładnie tak, jak tego wymagał.

- Spodziewaliśmy się takiego spotkania. Udało nam się utrzymać Roberta Lewandowskiego poza meczem. Pierwsza połowa była świetna. Na początku drugiej części przez chwilę spaliśmy, ale udało nam się strzelić gola. Potem Polska zagrała va banque i podjęła ryzyko, ale przetrwaliśmy ostatnie minuty - komentował na pomeczowej konferencji prasowej.

Za wyłączenie "Lewego" z gry odpowiadał przede wszystkim Milan Skriniar. Lider słowackiej defensywy nie pozwolił polskiemu napastnikowi na oddanie celnego strzału. Sam też zdobył bramkę dającą zwycięstwo. Jego dobry występ i nagroda piłkarza meczu to też efekt bardzo dokładnej analizy polskiego zespołu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kapitalny trick gwiazdy reprezentacji Anglii. Zrobił to jak "Lewy"

- To był naprawdę dobry występ Milana Skriniara. Przygotowaliśmy się, aby wyłączyć Lewandowskiego. Zatrzymanie go to dla mnie bardzo dobra wiadomość. Przeanalizowaliśmy polski styl gry bardzo szczegółowo. Polska gra dużo na swojej lewej stronie, ale Lukas Haraslin bardzo się starał, aby zataić to zagrożenie - skomentował Tarković.

Choć wygrana z Polską zwiększa szanse Słowacji na awans, to selekcjoner tonował nastroje. - Cieszę się, że udało nam się wygrać. Ten wynik wiele dla mnie znaczy. Ale to nie znaczy, że już awansowaliśmy - podsumował.

Słowacja zagra jeszcze ze Szwecją w Petersburgu 18 czerwca i z Hiszpanią w Sewilli 23 czerwca.

Czytaj też:
Lato po meczu: Boli mnie serce
Lewandowski był wściekły na boisku

Czy Słowacja wygra grupę E na Euro 2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • emeryt45 Zgłoś komentarz
    Pilnowali Lewego czyli pozostali mieli więcej luzu ale co to da jak to kupa nieudaczników
    • wojciech126 Zgłoś komentarz
      Nie trzeba być jasnowidzem, aby opracować plan obrony pod kątem wyeliminowania naszego jedynego napastnika RL9. Brak Milika jest aż nad to widoczny i w najbliższych spotkaniach Sousa musi
      Czytaj całość
      na nowo skonstruować drużynę w ataku, czyli doprowadzić do tego, aby zainteresowanie obrońców Robertem było rozbite na kogoś jeszcze. Czy to się uda? Wątpię. Wartość trenera Sousy, czyli słynne "Zibi top", dziś wydaje się wyjątkowo śmieszne.
      • Colorex Zgłoś komentarz
        Bo to jest sposob na Polske...mnie dziwi ze zaden selekcjoner nie wczuwa sie w trenera rywali.wiadomo ze podstawa to wylaczyc lewego i nasza kadra momentalnie gra jakby to byl zrzut 10
        Czytaj całość
        przypadkowych typa z pod sklepu.raz jakby zaczal nasz orzel na lawie(i tak od 1 minuty nic nie robi) toby rywale zwariowali i wtedy jest efekt zaskoczenia
        • wojciech126 Zgłoś komentarz
          Nie wiem jakie są obecne notowania naszych południowych sąsiadów w europejskim rankingu, ale coś mi się wydaje, że będą najsłabszym zespołem nie tylko polskiej grupy, ale i całych
          Czytaj całość
          mistrzostw.
          • wojciech126 Zgłoś komentarz
            Oba gole dla Słowacji były przypadkowe, nie pieczołowicie wypracowane, ale wynikające z nieporadności naszych defensorów. Przy drugiej bramce Szczęsny zachował się jak junior. Nawet
            Czytaj całość
            strzelec tej bramki z niedowierzaniem patrzył, że zwykłe kopnięcie piłki przed siebie, może skończyć się golem. O wartości Słowaków świadczy fakt, że Polacy grając w osłabieniu o Krychowiaka, prawie całą drugą połowę mieli dużą przewagę. Jak to się mawia w takiej sytuacji, Słowacy mieli szczęście, że im członek na głowie nie wyrósł.
            • Zastrzyk Bez Atestu Zgłoś komentarz
              Przestańcie pisać, że mieliśmy dobre momenty. Jeżeli nie ma strzałów na bramkę to co z tego, że posiadasz piłkę? To świadczy, że jesteś frajerem piłki nożnej!, Tak naprawdę
              Czytaj całość
              to Słowacy pozwolili nam trzymać piłkę, a kiedy chcieli strzelić bramkę to zabierali nam ją na moment i tak wygrali mecz. Słowacy kontrolowali nasze kontrolowanie.
              • prym Zgłoś komentarz
                Jeśli Polacy zagrają lepiej z Hiszpanią i Szwecją (obie drużyny nie zachwycają)to Słowacy mogą jeszcze nie awansować...mogą.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×