Śmierć byłego zawodnika ligi NFL. Ciało 38-latka znaleziono w hotelu

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / George Gojkovich / Na zdjęciu: Vincent Jackson
Getty Images / George Gojkovich / Na zdjęciu: Vincent Jackson
zdjęcie autora artykułu

Ostatnie dni życia Vincenta Jacksona, byłego zawodnika klubów ligi NFL, są owiane tajemnicą. Kilka dni temu rodzina zgłosiła jego zaginięcie. Policja namierzyła go po dwóch dniach. W poniedziałek mężczyzna został znaleziony martwy.

Jak informują amerykańskie media (m.in. ESPN, USA Today i CNN), Vincent Jackson został znaleziony martwy w hotelu w miejscowości Brandon (Floryda). "Na ciele nie było żadnych oznak fizycznych urazów. Obecnie trwają ustalenia przyczyny zgonu" - poinformowało biuro szeryfa hrabstwa Hillsborough.

38-letni Vincent Jackson przez dwanaście sezonów występował w lidze NFL, grał na pozycji skrzydłowego (wide receiver). Był zawodnikiem San Diego Chargers (2005-11) oraz Tampa Bay Buccaneers (2012-16). W najlepszym okresie uznawano go za czołowego skrzydłowego ligi.

Policja stara się odtworzyć wydarzenia z ostatnich dni życia Jacksona. W minioną środę (10 lutego) rodzina byłego sportowca zgłosiła jego zaginięcie.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna od ponad miesiąca przebywał w hotelu Homewood Suites w Brandon (zameldował się w nim 11 stycznia). Policjanci namierzyli go w nim 12 lutego. Gdy upewnili się, że mężczyźnie nic nie dolega, zamknęli sprawę zaginięcia.

W poniedziałek przed południem Jackson został znaleziony przez osobę z obsługi hotelu. Nie dawał oznak życia.

"Jesteśmy zszokowaniu i głęboko zasmuceni informacją o nagłej śmierci Vincenta Jacksona. Nie potrafimy uwierzyć, że odszedł. Nasze serca są przy jego żonie Lindsey, ich dzieciach, jego rodzicach, byłych kolegach z drużyny i wszystkich, którzy poznali Vincenta" - to fragment komunikatu Los Angeles Chargers (klub został przeniesiony do LA z San Diego w 2017 r.).

Czytaj także: Nie żyje Lorenzo Taliaferro. Miał atak serca Czytaj także: Nie żyje Tim Lester. Miał komplikacje związane z COVID-19

Źródło artykułu:
Komentarze (0)