Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nie będzie głośnego powrotu do F1. Zdecydowana reakcja Niemców

Mercedes od lat jest czołową siłą F1, lada moment do stawki dołączy Audi i pojawiały się głosy, że na podobny ruch może zdecydować się BMW. Firma z Monachium zdementowała jednak plotki.

Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Robert Kubica mijający linię mety w Grand Prix Kanady 2008 Getty Images / Paul-Henri Cahier / Na zdjęciu: Robert Kubica mijający linię mety w Grand Prix Kanady 2008
Mercedes, Audi i BMW to kluczowi producenci samochodów premium na świecie. Każda z tych marek celuje w prestiżowych klientów i toczy zaciętą walkę o jak najlepsze wyniki sprzedażowe. Nie ulega wątpliwości, że świetną formą promocji w tej sytuacji jest Formuła 1, która pozostaje najbardziej elitarną i prestiżową serią wyścigową na świecie.

Zrozumiał to Mercedes, który od roku 2010 jest obecny w F1 z zespołem fabrycznym, a dominacja Lewisa Hamiltona pozwoliła firmie dotrzeć do nowych klientów. W sezonie 2026 do stawki dołączy też Audi, które jest gotowe wydać nawet miliard euro, aby podbić królową motorsportu. W związku z tym oczekiwano, że podobną decyzję podejmie BMW, ale fani Formuły 1 otrzymali właśnie niezbyt dobrą informację.

- W tej chwili zdecydowanie nie interesuje nas Formuła 1. Musisz być realistą. Aby rywalizować w F1, trzeba zainwestować mnóstwo pieniędzy. Można je odzyskać, ale trzeba przez długi okres notować świetne wyniki. My jesteśmy natomiast zadowoleni z projektów, w które angażujemy się w tej chwili - powiedział "Motorsport Total" Andreas Roos, szef programu wyścigowego BMW.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: "będę tęsknić". Kto tak powiedział do Federera?

Obecnie BMW skupia się na przygotowaniach do rywalizacji w wyścigach długodystansowych WEC. Zespół przedstawił już prototyp samochodu LMDh najwyższej klasy Hypercar, który wykorzystuje silnik hybrydowy i można w nim znaleźć najnowsze rozwiązania techniczne. Po raz pierwszy w wyścigu zobaczymy go na początku 2023 roku.

- Jesteśmy skupieni na elektryfikacji samochodów, przejściu na nową generację silników. Samochód LMDh jest do tego idealny. Nie musimy z tym czekać do sezonu 2026, kiedy to w F1 pojawią się nowe jednostki napędowe - dodał Roos.

BMW było zaangażowane w F1 w latach 2000-2009 - najpierw jako dostawca silników dla Williamsa, a następnie posiadało własny zespół - BMW Sauber. To w jego barwach ścigał się Robert Kubica w sezonach 2006-2009. Kubica pozostaje jedynym kierowcą w dziejach firmy, który zapewnił jej triumf w Formule 1. Miało to miejsce w GP Kanady w sezonie 2008.

Czytaj także:
Fatalny wypadek. Leon Langstaedtler nie żyje
Koniec marzeń kierowcy o F1. Zapadła oficjalna decyzja

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w PILOT WP

Czy jesteś zaskoczony decyzją BMW?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×