Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Afera rozsadza F1 od środka. Red Bull ma dość

Od piątku w F1 trwa dyskusja na temat złamania przepisów finansowych przez Red Bulla. Rywale domagają się surowych kar dla "czerwonych byków", a sam zespół ma dość spekulacji i nie wyklucza podjęcia kroków prawnych w związku z zniesławieniem.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Christian Horner Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Christian Horner
Podczas gdy w Formule 1 rozgrywane jest GP Singapuru, w padoku dużo więcej mówi się o możliwym złamaniu przepisów przez Red Bull Racing, aniżeli o wydarzeniach na torze Marina Bay. "Czerwone byki" miały wydać w minionym sezonie od 5 do 10 mln dolarów więcej, niż zezwala na to limit finansowy (145 mln dolarów). Wyciągnięcia konsekwencji względem Red Bulla domaga się teraz większość rywali.

W F1 padają różne oskarżenia pod adresem Red Bulla - pojawiają się głosy o konieczności wykluczenia zespołu z mistrzostw, odebrania punktów w klasyfikacji konstruktorów czy ograniczenia limitu wydatków na sezon 2023. Brytyjczycy chcieliby nawet, aby Max Verstappen został pozbawiony tytułu mistrzowskiego z roku 2021.

Dyskusji na temat możliwego złamania przepisów dość ma Christian Horner. Szef Red Bulla w sobotę podkreślił, że FIA ciągle nie udowodniła jego ekipie przekroczenia limitu wydatków, więc wszelkie wypowiedzi rywali są próbą oczerniania "czerwonych byków". Dlatego Horner nie wykluczył nawet podjęcia kroków prawnych względem konkurencji.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: "będę tęsknić". Kto tak powiedział do Federera?

- Jeśli nie dojdzie do wycofania się z tych słów, potraktujemy te oskarżenia bardzo poważnie i przyjrzymy się dostępnym nam możliwościom. Absolutnie niedopuszczalne jest wygłaszanie tego typu komentarzy, bo jest to zniesławienie zespołu, marek obecnych w F1, a nawet samej Formuły 1 - powiedział Horner, cytowany przez motorsport.com.

Brytyjczyk podkreślił, że jest zdumiony tym, że rywale wiedzą o przekroczeniu przepisów przez Red Bulla, podczas gdy jego ekipa nie posiada takiej wiedzy. - Przecież to kwestia prywatna, pomiędzy zespołem a FIA. Więc skąd, do jasnej cholery, jakikolwiek team ma wiedzę na temat naszego audytu? Skąd, do licha, ktokolwiek inny wie, czy złamaliśmy przepisy? - pytał szef Red Bulla, używając przy tym mocnych słów.

- Nawet nie wiem, czy złamaliśmy przepisy. Dopiero w przyszłym tygodniu będziemy mieli jasność, bo wtedy FIA ma przedstawić wyniki audytów - dodał.

Horner oskarżył rywali o "brudną grę" w sytuacji, gdy Verstappen podczas GP Singapuru może sobie zapewnić drugi tytuł mistrzowski w karierze. - Czy to zbieg okoliczności, że akurat gdy Max ma pierwszą szansę na obronę mistrzostwa, to nagle mówimy o limitach wydatków, a nie jego fenomenalnych występach? To podstępna taktyka, którą inni próbują zakryć brak wydajności swoich bolidów - ocenił szef Red Bulla.

Red Bull nieustannie twierdzi, bazując na swoich fakturach, że nie przekroczył limitu wydatków w sezonie 2021. Problem w tym, że FIA i jej audytorzy mają prawo zakwestionowania niektórych kosztów i ocenić je w inny sposób. Jako że regulamin finansowy i ograniczenie wydatków weszły w życie po raz pierwszy w zeszłym roku, Formuła 1 wcześniej nie mierzyła się z tego typu problemem.

Czytaj także:
Mercedes oczekuje zdecydowanej reakcji ws. Red Bulla. Będzie kara?
Ferrari i Mercedes są wściekłe. Czy Verstappen może stracić tytuł?!

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w PILOT WP

Czy FIA udowodni, że Red Bull złamał przepisy finansowe?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
    DragonEnterQt/rafał77/Vijderst/CR8/Norat/AntyOne_Shoot - jakiś komentarz mięgwo czy nagle stchórzyłeś? Buhahaahah.
    • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
      Najpierw Latifi i Masi dają i jeszcze musieli finansowo oszukać, żeby tego dokonać. TFU.
      • Junior33 Zgłoś komentarz
        Ludzie to jest sport oszustów. Każdy zespół ma na swoim koncie mniejsze bądź większe oszustwa i czarne karty. Na tym polega ten sport szukanie szarych stref. I nie chodzi mi o bronienie
        Czytaj całość
        teraz RB. Tylko pisanie że mają to we krwi to można napisać o każdym zespole F1. Kopiowanie bolidów, uginające skrzydła, systemy teoretycznie legalne żeby zataz zostały zbanowane to jest norma w F1. Wcześniej nie było limitów budżetowych ale jeśli by były jestem pewien że wszyscy by kombinowali. Teraz jako pierwszy jest RB ale to pierwszy sezon. Za 10 czy 15 lat zobaczymy kto i jak kombinował. Jeśli nie próbujesz znaleźć przewagi nad resztą stawki to nie powinno Cie być w tym sporcie bo skończysz jak Williams
        • Mark2 Zgłoś komentarz
          Teraz będą straszyć jak Putin. Red Bull ma we krwi oszustwa i przekupstwa w każdym sporcie.
          • makos Zgłoś komentarz
            Czyli RB wychodzi z założenia ze będzie zastraszał..., oj, za czasów Vettel nagminnie łamali przepisy.., oni to maja we krwi....
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×