Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Fernando Alonso był blisko transferu do Red Bulla

Fernando Alonso odrzucił ofertę austriackiej stajni w 2007 roku. Dwukrotny mistrz świata zdecydował się podpisać kontrakt w Renault.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz

Jak donosi El Mundo Deportivo, Fernando Alonso był pierwszym wyborem Red Bulla  po tym jak zdecydował się opuścić McLarena.

- Fernando mógł wtedy zmienić historię Formuły 1 w listopadzie 2007 roku - donosi jeden z korespondentów hiszpańskiego dziennika.

Ostatecznie Alonso podpisał kontrakt na sezon 2008 z Renault. Kością niezgody w trwających przez kilka tygodni negocjacjach z Red Bullem okazała się długość oferowanego Hiszpanowi kontraktu.

- Chciałem go zatrudnić na dwa lata z opcją na trzy. Jednak z tego co słyszałem Alonso negocjował z innym zespołami umowę roczną - powiedział właściciel austriackiej stajni Dietrich Mateschitz.

Red Bull Racing w 2008 roku postawił na dotychczasowych kierowców: Marka Webbera i Davida Coultharda. Szkot po roku został zastąpiony przez Sebastiana Vettela. W 2010 roku Niemiec wywalczył swój pierwszy tytuł mistrza świata. Vettel pozostaje niepokonany od tego czasu.

Jesteś kibicem sportów motorowych? Zapraszamy na nasz fan page na Facebooku!

Fernando Alonso mógł zmienić bieg historii Formuły 1 w 2007 roku Fernando Alonso mógł zmienić bieg historii Formuły 1 w 2007 roku


Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
onestopstrategy.com

Komentarze (3):

  • Arteta Zgłoś komentarz
    Wątpie przeciez zaraz Vettel miał pierwszą wygraną w karierze i już robił furorę w F1. Webber poprostu szybciej zakonczylby karierę.
    • Arteta Zgłoś komentarz
      Ciekawe jakby wyglądał taki duet Alonso - Vettel w 2009 roku? A może zostaliby z Webberem i w ogole zapomnieli o Vettelu.
      • tomekBYDGOSZCZ Zgłoś komentarz
        No to Fernando raczej w totka nie powinien grać :-). Wówczas to była czysta loteria ale jakby został do teraz to on, a nie Vettel dominowałby od 4 lat na torach F1.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×