Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ferrari będzie bronić Raikkonena przed zarzutami o molestowanie

Prezes Ferrari, Sergio Marchionne, potwierdził, iż wierzy w niewinność swojego kierowcy, który kilka dni temu został oskarżony przez mieszkankę Montrealu o napaść na tle seksualnym.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
AFP / Na zdjęciu: Kimi Raikkonen

Sprawę rzekomego naprzykrzania się kierowcy Scuderia Ferrari jednej z mieszkanek Montrealu, ujawnił dziennik "La Presse". Kanadyjka po blisko dwóch latach wyjawiła, że Kimi Raikkonen molestował ją w jednym z lokalnych barów po zakończeniu GP Kanady w 2016 roku. Sprawa została nagłośniona dopiero teraz, ponieważ 20-latka zgłosiła skargę na policję.

Do zdarzenia miało dojść w barze Velvet Speakeasy, gdzie młoda kobieta pracowała jako kelnerka. Mocno wstawiony kierowca F1 miał zapytać ją o to "ile musi zapłacić, aby ją mieć". Po tym jak kobieta odmówiła, Raikkonen miał ją molestować.

Dziennik "Le Journal de Montreal" podał, że kobieta próbowała jeszcze załatwić sprawę ugodowo i poprosiła Fina o zapłatę odszkodowania za domniemaną napaść na tle seksualnym. Później obie strony kontaktowały się wyłącznie przez swoich prawników.

Prezes Ferrari, Sergio Marchionne podczas targów w Balocco pod Turynem, stwierdził, że wierzy w niewinność kierowcy stajni z Maranello. - Z tego co udało nam się ustalić, to Kimi nie był w to zaangażowany, dlatego jesteśmy gotowi go bronić - zapewnił Włoch.

ZOBACZ WIDEO Ekspert wróży Kubicy błyskawiczny powrót. "Jego wyniki są niewiarygodne!"

Marchionne oświadczył również, że sprawa w żaden sposób nie zaważy na przyszłości 38-latka w zespole, w związku z tym, że z końcem 2018 wygasa jego obecny kontrakt. - Czy będzie to miały wpływ na jego umowę? W żadnym wypadku. Rozmawiamy tu o dwóch różnych kwestiach - zapewnił prezes marki z Włoch.

Oczekuje się, że Ferrari o swoich planach na przyszłość poinformuje w okolicy Grand Prix Włoch. Włoska prasa wskazuje, że może do tego dojść po wyścigu na Monzy przed GP Singapuru, zaplanowanym na 16 września.

Czy Kimi Raikkonen powinien zostać w Ferrari na sezon 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
La Gazetta dello Sport / Le Journal de Montreal

Komentarze (1):

  • Zawsze My Zgłoś komentarz
    facet się zapytał ile musiałby za to zapłacić...dziewczyna mu odpowiada...i jak widać cena mu nie pasuje :)...nauczka: jak cię nie stać to się nie pytaj...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×