WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Williams w obliczu wieloletniego kryzysu w F1. "Projekt na 2019 jest już zagrożony"

Williams w ciągu kilku tygodni stracił dwie kluczowe postaci w sztabie technicznym. Odejściem grozi również finansujący zespół Lawrence Stroll, a w tle pojawia się pytanie, kto zbuduje bolid na sezon 2019.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: pit-stop w wykonaniu Williamsa

Sytuacja Williamsa jest nie do pozazdroszczenia. Nad zespołem jeszcze nie tak dawno świętujący podia w Formule 1, gromadzą się ciemne chmury. Do problemów gospodarczych związanych z brakiem funduszy, dochodzi poważny kryzys techniczny. Według raportu "Sky Italia" na skalę dotąd niespotykaną w fabryce z bazą w Grove.

W trwającym sezonie Lance Stroll i Siergiej Sirotkin ani razu nie przebili się do Q3 w kwalifikacjach, a w wyścigach wywalczyli tylko 4 punkty, co plasuje ich na szarym końcu w klasyfikacji konstruktorów. Wyprzedzający ich Sauber jest lepszy co prawda tylko o 7 oczek, ale w przypadku szwajcarskiej stajni widać wyraźny wzrost wydajności.

W tym kontekście należy dodać odejście dwóch ważnych figur w sztabie technicznym Williamsa - głównego projektanta Eda Wooda i szefa działu aerodynamiki Dirka De Beera. "Zamiast rodzić rozwiązania, sumują się kolejne problemy i pojawia się banalne, ale kluczowe pytanie: kto zaprojektuje samochód na rok 2019?" - zastanawia się w swojej publikacji serwis "Sky Italia".

Potrzeba rozpoczęcia projektu 2019 jest pilna, zwłaszcza, że zespół może już chyba pogrzebać obecny sezon, choć tego stara się za wszelką cenę bronić dyrektor techniczny Paddy Lowe, jak piszą włoscy dziennikarze "uważany za głównego odpowiedzialnego za czarny moment w historii Williamsa". Co gorsza zespół z Grove nie może raczej liczyć na zatrudnienie specjalistów z zewnątrz.

ZOBACZ WIDEO Padła kwota za transfer Roberta Lewandowskiego. W grę wchodzą ogromne pieniądze

Przeszkodą jest fakt, że czerpanie z innych zespołów uniemożliwia specjalna klauzula zapisana w kontrakcie praktycznie każdego liczącego się inżyniera, który ma zakaz pracy w kolejnym zespole w ciągu sześciu miesięcy od opuszczenia obecnej stajni. Dla Williamsa znaczy to tyle, że przejęcie dziś chociażby czołowego inżyniera Mercedesa oznacza, iż ten rozpocznie pracę dopiero w okolicy grudnia/stycznia, a więc kilka miesięcy za późno w kontekście budowy nowego samochodu.

Jest jeszcze warunek ekonomiczny. Williams marząc o startach w 2019 w Formule 1 musi zebrać potrzebny budżet. Ten zostanie poważnie nadszarpnięty po odejściu Martini, a nowych inwestorów nie przyciągają fatalne wyniki. W dodatku te sprawiają, że zaczyna iskrzyć na linii Williams - rodzina Stroll.

Ojciec kierowcy zespołu Lance'a, Lawrence Stroll miał podobno grozić Williamsowi, że jeśli ten nie zacznie dokonywać wyraźnego postępu, to może wycofać swoje wsparcie finansowe. "To może być ciężki cios dla zespołu, który może zagrozić jego przetrwaniu" - donosi "Sky Italia".

Czy Williams pojawi się na starcie sezonu 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Sky Italia

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • darek pe 0
    Dokladnie, ale jeszcze jest czas - Robert do kokpitu i zobaczyc czy bedzie sportowo przynajmniej troche lepiej.
    zbanowany Wcale mi ich nie szkoda. Zapracowali sobie sami na taki stan rzeczy. Zniszczyli Robertowi najbardziej medialny i oczekiwany, spektakularny powrót do F1 w dziejach. Kubica przyciągnąłby masę sponsorów bo ci lgną do takich historii. Zlekceważyli groźby największego głównego sponsora - Martini który groził odejściem w przypadku zatrudnienia dwóch młokosów. Mogą mieć pretensje tylko do siebie. Szefowa tego teamu to chyba najgorszy szef F1 w historii, gorszego nie było odkąd oglądam ten sport, a śledzę już kilkadziesiąt lat. Nikt nie podejmował tak irracjonalnych decyzji jak ona. Ta kobieta nie ma zielonego pojęcia o realiach jakie panują w tym świecie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • One_Shoot 0
    Jest jeszcze jedna opcja o ktorej juz glosno mowil Totto Wolf. Mercedes chce przejac Williamsa jak swoj satelicki team i tak sie to pewnie skonczy. Coreczka ropier*****a cala schede swojego ojca , wstyd i zenada. Stary Frank jak skuma co sie dzieje wokol jego teamu to sie w moment przekreci ( uchowaj Boze ). I ona dobitnie pokazuje ze F1 to nie jest sport dla kobiet . Nie nie i jeszcze raz nie. Mam nadzieje ze Mercedes ich wciagnie nosem i beda mieli 4 bolidy najlepsze w stawce .
    Kri100 Po prostu nie zgłoszą Williamsa do następnego sezonu i tyle. Temat jest na topie, bo Kubica pracuje teraz dla Williamsa, w przeciwnym wypadku byłaby krótka notka raz na miesiąc.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • STGP 0
    W ten sposób Williams nie ma ani kierowców, ani pieniędzy ani bolidu.

    A jakiś manager czy ktoś z otoczenia Sirotkina tak się chwalił przed sezonem, że to będzie wieloletnia współpraca :D chyba jak zamiast tych 20 mln dadzą 5-10 razy tyle. Zresztą nie mam nic przeciwko. Niech wyrzucą płaczka Strolla, który jest śmiechem, a nie kierowcą, o wiele bardziej podoba mi się Sirotkin, bo u niego chociaż widać, że się stara.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×