WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rozstanie z klasą. Toro Rosso oficjalnie pożegnało Hartleya

Kariera Brendona Hartleya w barwach Toro Rosso to ciągłe wzloty i upadki, także w kwestiach relacji między kierowcą a działaczami. Zespół pożegnał się jednak z Nowozelandczykiem z należytą klasą.
Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Materiały prasowe / Toro Rosso / Na zdjęciu: Brendon Hartley

Na oficjalnej stronie internetowej Toro Rosso pojawił się specjalny komunikat, w którym zespół dziękuje Brendonowi Hartleyowi za współpracę. Ekipa podkreśla wkład 29-latka w rozwój bolidu.

Atmosfera wewnątrz ekipy w trakcie sezonu nie była jednak najlepsza. Hartley zarzucał Toro Rosso, że faworyzują jego partnera, Pierre'a Gasly'ego. Gdy w jednym z wyścigów Nowozelandczyk okazał się lepszy od Francuza, team wytłumaczył sytuację problemami z bolidem swojego ulubieńca. Wtedy też Hartley postanowił przestać milczeć i zaczął publicznie się bronić. Gdy emocje opadły, zespół postanowił pożegnać się z kierowcą z klasą.

Szef Toro Rosso, Franz Tost, pochwalił Hartleya za niecałe dwa lata wspólnych działań. - Chciałbym bardzo podziękować Brendonowi za jego ciężką pracę dla ekipy. Przenosiny z serii wyścigowych długodystansowych do Formuły 1 to bardzo trudne zadanie, szczególnie w tak krótkim czasie. Ostatecznie nie byliśmy w stanie kontynuować naszej współpracy, ale Hartley był ważną częścią zespołu i mocno przyczynił się do rozwoju bolidu, szczególnie w kwestii dostosowania pojazdu do zmiany dostawcy silników na Hondę. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w przyszłości - powiedział Tost.

29-letni Hartley właściwie przez całą karierę był związany z Red Bullem. W 2008 roku zaliczył pierwsze spotkanie z Formułą 1. Najpierw występował w pokazie Red Bull Racing w Rijadzie, a później testował samochód STR3 ekipy Toro Rosso.

ZOBACZ WIDEO: Rajd Barbórka 2018. Dlaczego zawody są tak wyjątkowe?

W 2009 roku Hartley został oficjalnym kierowcą testowym i rezerwowym zespołów Toro Rosso i Red Bull Racing. Dwa lata później zwolniono go i jednocześnie opuścił on także program juniorski Red Bull Junior Team dla młodych kierowców.

Na powrót do F1 Nowozelandczyk czekał kilka lat. W sezonie 2017 wystąpił w Stanach Zjednoczonych zastępując Daniiła Kwiata w ekipie Toro Rosso. Po tym wyścigu został zatrudniony jako etatowy kierowca i ścigał się w barwach zespołu do końca 2018 roku.
Wyścigi Formuły 1 można obejrzeć na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Czy Brendon Hartley powróci jeszcze do Formuły 1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
scuderiatororosso.redbull.com

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×