WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Renault nastawia się na ostrą walkę. Tylko Williams z tyłu stawki

Szef Renault zdaje sobie sprawę, że jego ekipa nadal jest słabsza od wielkiej trójki. Cyril Abiteboul uważa jednak, że nowy samochód jest lepszy od poprzednika, a w środku stawki F1 rozegra się ostra walka o czwarte miejsce na koniec sezonu.
Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Nico Hulkenberg podczas testów F1

Renault zapowiada, że nowy bolid jest szybszy i lepszy. Do ekipy dołączył także niezwykle utalentowany kierowca, Daniel Ricciardo. To daje nadzieję na poprawę rezultatów zespołu Cyrila Abiteboula. - Jesteśmy bliżej czołowej trójki niż kiedykolwiek - powiedział szef francuskiego teamu.

- Jesteśmy trzecią ekipą, jeśli chodzi o liczbę przejechanych kilometrów podczas testów. Nie zanotowaliśmy żadnej poważnej awarii samochodu. Według naszych analiz, nie ma wielkich różnic pomiędzy nami a Toro Rosso, Haasem, Alfą Romeo i McLarenem. Red Bull pozostaje wielką zagadką - powiedział.

Ruszył nowy sezon MotoGP. Czytaj więcej!

Abiteboul nie wspomina nawet o Williamsie. Ekipa Roberta Kubicy wydaje się znacznie odstawać od reszty stawki. Francuz bagatelizuje także zespół Racing Point, jednak team Lawrence'a Strolla zapowiada szereg poprawek, które mają zostać wprowadzone do samochodu dopiero na pierwszy wyścig sezonu w Australii. Sergio Perez powiedział nawet, że chciałby ukończyć któryś z wyścigów na podium.

ZOBACZ WIDEO: Witold Bańka: Powrót Kubicy to niesamowita historia. Ktoś nagra o tym film

McLaren nie będzie na końcu stawki. Czytaj więcej!

Szef techniczny Renault, Nick Chester uważa, że celem jego zespołu jest czołowa trójka klasyfikacji generalnej na koniec sezonu. - Uważam, że będziemy bardzo konkurencyjni. Owszem, wciąż tracimy do czołówki, ale chcemy zredukować stratę tak mocno jak się da i ukończyć rywalizację na podium. Patrzymy mocno w przyszłość. W 2021 roku chcielibyśmy celować już w tytuł mistrzowski - powiedział.

F1 idzie śladem MotoGP. Czytaj więcej!

Liberty Media planuje ogromne zmiany w przepisach właśnie za dwa lata. - Już zaczynamy nad tym pracować. Rok 2019 musi pokazać, że liczymy się w stawce. W sezonie 2020 zamierzamy być regularnie na podium, a w 2021 walczyć o tytuł. Taki jest nasz długoterminowy plan - wyjaśnił przedstawiciel Renault, Antoine Magnan.

Czy uważasz, że Williams będzie jedynym zespołem, który będzie odstawał od reszty stawki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
onestopstrategy.com

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Ricciardo 0
    Oglądając drugi odcinek serii o F1, która dzisiaj wystartowała na Natflix, odcinek poświęcony Hiszpanom: Alonso i Sainzowi, zacząłem się zastanawiać, czy nie lepiej byłoby dla Renault, gdyby obok Daniela zamiast Nico jeździł Carlos?
    Renault na pewno nie myśli tylko o obronie 4. miejsca i jeśli tylko okaże się, że Red Bull po przejściu na silniki Hondy oraz na skutek zmian jakie zaszły w aerodynamice, nie będzie już tak mocny, to tak czy inaczej, czy byłaby walka o to 3. miejsce, czy bronienie się przed atakiem innych teamów na czwarte, to nie wiem czy Sainz nie byłby jednak mocniejszym ogniwem od Hulkenberga, pomimo że ten drugi w ubiegłym roku zdobył nieco więcej punktów (69 do 53). Trudno jednoznacznie ocenić ich potencjał, ale Carlos jakby jest głodniejszym kierowcą, zaś za Nico jednak ciągnie się ta mało zaszczytna statystyka "brak jakiegokolwiek podium". Do tego Nico jest wyraźnie starszy (31) i choć idzie za tym większe doświadczenie, to z kolei w młodszym o 7 lat Hiszpanie wydaje się być więcej energii i parcia na wyniki. Daniel co prawda znalazł już wspólny język z Hulkenbergien, niemniej Sainz mógłby być lepszym i mocniejszym partnerem (mówię to tylko w oparciu o własne odczucia).
    Jakkolwiek będzie, odnośnie tej serii o F1, niech Ferrari i Mercedes żałują, że nie chcieli kamer. Za to na fanów Renault czy Red Bulla czeka prawdziwa gratka, jak choćby przybliżenie kulisów ich rozstania oraz myślę, że jeszcze lepsze zrozumienie tego, dlaczego Daniel zdecydował się opuścić byki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×