Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Grand Prix Kanady. Mocne słowa Sebastiana Vettela. "Okradziono nas ze zwycięstwa"

- Okradziono nas ze zwycięstwa - ocenił Sebastian Vettel po Grand Prix Kanady, w którym decyzja sędziów zabrała mu zwycięstwo. W pełni z opinią stewardów zgodził się za to Lewis Hamilton.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Lewis Hamilton (po lewej) i Sebastian Vettel Materiały prasowe / Pirelli Media / Na zdjęciu: Lewis Hamilton (po lewej) i Sebastian Vettel

Wydarzenia z 47. okrążenia Grand Prix Kanady długo będą komentowane przez ekspertów. Wtedy Sebastian Vettel wypadł z toru, ale od razu wrócił na linię wyścigową. Pojawił się kilka centymetrów przed nosem Lewisa Hamiltona, który musiał znacząco zwolnić (czytaj więcej o tym TUTAJ).

Sędziowie za to zachowanie nałożyli na Vettela karę pięciu sekund, co pozbawiło go szans na wygraną w Grand Prix Kanady. - Przecież trzeba być ślepym, żeby dać taką karę. Nie zgadzam się z nią. Okradziono nas ze zwycięstwa - powiedział były mistrz świata w Sky Sports.

Czytaj także: Rywale znaleźli sposób na pokonanie Mercedesa 

Vettel podkreślił, że nie ma żadnych pretensji do Hamiltona. - Jego nie można za to winić. To nie on podjął tę decyzję. Jemu należy się maksymalny szacunek. Powinniście jednak zapytać sędziów o powody takiej decyzji - dodał.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 106. Andrzej Borowczyk o dramatycznym wypadku Kubicy: W głowie kołatały się najgorsze myśli

Niemiec ocenił, że Ferrari w Kanadzie zasłużyło na odniesienie pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. - Tu nawet nie chodzi o kwestię walki o tytuł. Zasłużyliśmy na wygraną. To moja opinia. To był świetny wyścig. Kibice wspierali mnie na każdym okrążeniu, czułem to. Nie wiem, co więcej powiedzieć - ocenił.

Vettel stwierdził też, że tego typu decyzje psują wizerunek F1. - To na pewno nie czyni naszego sportu popularnym. Ludzie chcą widzieć walkę na torze, prawdziwe ściganie, a nie takie śmieszne decyzje - podsumował.

Czytaj także: Specjalny gość w boksie Williamsa i Kubicy

Kompletnie innego zdania był Hamilton. - To opinia Sebastiana, że nie miał gdzie jechać po swojej przygodzie. Na pewno nie chciałbym wygrywać w taki sposób. Naciskałem, chciałem zmusić go do błędu i on prawie doprowadził do kontaktu między nami - ocenił w Sky Sports.

- Jeśli ścinasz zakręt, to po powrocie na tor nie powinieneś od razu obierać linii wyścigowej. Wiemy, że Ferrari było szybkie w ten weekend. Odnieśliśmy jednak zwycięstwo jako zespół i to jest dla nas dobra wiadomość - podsumował Hamilton.

Czy kara dla Sebastiana Vettela była zasłużona?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

  • indominus Zgłoś komentarz
    Ja bym jednak prosił grzecznie administratora tego bur... portalu, żeby nie kasował postów, bo to naprawdę utrudnia prowadzenie konwersacji.
    • sarasell Zgłoś komentarz
      W czasie tak ostrej jazdy w ciągu 2 godz. przy szybkościach do 310 km/h oraz bardzo wąskiego toru w Kandzie obok bandy lub muru wszystko mogło się zdarzyć i gdyby Sebastian Vettel nie
      Czytaj całość
      powrócił na tor także mógłby się on i Hamilton zabić i dlatego wyrok sędziów jest niesłuszny i winno go się zmienić w apelacji, którą my wnosimy.
      • indominus Zgłoś komentarz
        Fatalne zachowanie Vettela po wyścigu. Wyjątkowo żenujące i niesmaczne. Jak rozkapryszone dziecko, ale to nie pierwszy raz widzę jego niedojrzałe ciągoty. Ma problemy z emocjami. 4-krotny
        Czytaj całość
        mistrz świata tłumaczy się, że nie widział rywala w lusterku :). Dobrze wiedział, że Hamilton depcze mu po piętach, bo właśnie przez to popełnił błąd. I dobrze wiedział gdzie jest Hamilton, gdy wrócił na tor. Wjechał na trawę i szybko stwierdził, że skoro opanował auto na tyle, że dość szybko wyjedzie z tego bałaganu a Lewis jeszcze nie mignął mu przed dziobem to po prostu postanowił zajechać mu drogę. Dobrze wiedział, że Hamilton nie będzie ścinał zakrętu i szedł do wewnątrz, bo ten nie wiedział co się stanie z autem Vettela. Pójdzie na zewnątrz. I dlatego Sebek postanowił podejść do bandy jak już wyjedzie z trawnika. Uważam, że te 5s należało mu się jak psu buda, a za fochy po wyścigu jeszcze kara pieniężna dla zespołu.
        • RobertW18 Zgłoś komentarz
          Gość nie umiał zgodnie z przepisami jechać, wyjechał poza tor i ściął sobie zakręt, a potem niebezpiecznie wjechał z powrotem przed innego rozpędzonego zawodnika. Gdyby tak pozwolić
          Czytaj całość
          na ścinanie zakrętów poza torem - to by zaczęły się jatki. "A co gdyby tak w drugim wozie jechała jego matka (sprawdzić czy ma matkę)?" P. Vettelowi pozostaje odstawiać pokazy, bo na niewiele więcej może sobie pozwolić. Był słaby, jechał zbyt wolno i w dodatku pod koniec - ścinając zakręt. Chciałby, żeby mu było wolno nie liczyć się z innymi. Jak "rozwydrzone" dziecko - pokazuje "swoje". (Oczywiście, ludzie lubią, gdy "coś się dzieje", więc sprawozdawcy urządzają na wyścigi zbiorowe pokrzykiwania, żeby pomóc nędznemu w tym roku Ferrari, bo zwycięstwa Mercedesa są zbyt nudne.)
          • rebelion Zgłoś komentarz
            wlasciwe zachowanie vettela po wyścigu,zostal okradziony ze zwycięstwa,od dzisiaj jestem fanem Ferrari
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×