Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1. Łukasz Kuczera: George Russell włożył kij w mrowisko. Brytyjczyk ma sporo racji co do hejtu Polaków (komentarz)

George Russell swoim komentarzem na temat kibiców z Polski włożył kij w mrowisko. Brytyjczyk niestety ma sporo racji, bo część sympatyków Roberta Kubicy nie przyjmuje jakiejkolwiek krytyki pod adresem 34-latka i reaguje agresywnie.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Robert Kubica (od lewej) i George Russell

Robert Kubica ma fantastycznych kibiców. To wiadomo od dawna. Gdy dochodził do siebie po fatalnym wypadku i startował w rajdach, część fanów go nie opuściła. Podróżowała za nim po rajdowych odcinkach specjalnych, nieraz moknąc w deszczu i brudząc się w błocie.

Ta grupa w żadnym momencie nie zwątpiła w powrót Kubicy do F1. Gdy w roku 2017 krakowianin wracał do padoku podczas testów na Hungaroringu jako kierowca Renault, wielu Polaków obrało kierunek na Węgry. Nie na wyścig F1, ale jedynie na dzień testowy, by wspierać swojego idola.

Czytaj także: Claire Williams zapowiada ekscytującą przyszłość zespołu

Sympatycy Kubicy dawali też wyrazy wsparcia swojemu bohaterowi, gdy ten walczył o miejsce w Williamsie z Siergiejem Sirotkinem. Wymyślona wtedy przez nich akcja #SupportKubica warta była ponad milion dolarów. I nie zwątpili nawet w momencie, gdy ostatecznie to Rosjanin został kierowcą stajni z Grove.

ZOBACZ WIDEO: #Newsroom. W studiu Robert Kubica i prezes Orlenu

Fani Kubicy doczekali się swojego triumfu, gdy pod koniec 2018 roku okazało się, że Williams ostatecznie postawi na Polaka i ten powróci do rywalizacji w F1 w kolejnym sezonie po ponad ośmioletniej przerwie. To sprawiło, że w liczbie ponad 40 tys. osób zjawili się na początku sierpnia na Hungaroringu, by wspierać Kubicę w Grand Prix Węgier. Krakowianin wielokrotnie przyznawał, że czuł się jakby był w domu. - Osłodziliście mi ten weekend - mówił po zakończeniu wyścigu.

Bo początkowa euforia związana z powrotem do F1 szybko przeminęła. Nie tylko okazało się, że Williams stworzył fatalny samochód, który nie daje szans Kubicy na walkę o punkty, ale też przegrywa on wewnętrzną rywalizację z Georgem Russellem. O ile większość fanów mogła zakładać, że Brytyjczycy nie odbiją się od dna F1, o tyle wierzyli w to, że Kubica w wewnętrznym pojedynku rozstawi Russella po kątach. To się nie dzieje i już się nie wydarzy.

I tutaj dochodzimy do drugiej strony medalu. Wśród wielu fantastycznych kibiców Kubicy znajdują się też fanatycy. Osoby, które nie są w stanie przyjąć najmniejszej krytyki pod adresem swojego idola. Widzieliśmy to już wielokrotnie. Gdy porównywano czasy Kubicy i Sirotkina pod koniec 2017 roku, niektórzy dziennikarze twierdzili, że Polak miał wypaść słabiej niż Rosjanin. Efekt? Setki bluzgów i wyzwisk pod ich adresem w social mediach.

Wielu fanatyków nie zapomniało też Sirotkinowi, że to właśnie on zabrał niemal pewne miejsce Kubicy w Williamsie w roku 2018. Przez niemal cały miniony sezon pod adresem Rosjanina kierowano szereg obelg w social mediach.

Niestety, to samo dzieje się teraz. George Russell w niczym nie zawinił, stara się jak najlepiej wykonywać swoją pracę, a obrywa mu się tylko za to, że ma czelność być lepszym od Kubicy. I to w sytuacji, gdy 21-latek wielokrotnie wypowiadał się z szacunkiem o swoim starszym koledze z Williamsa. Gdy na Węgrzech sam ze sceny zaczął wykrzykiwać nazwisko "Kubica" i zgotował Polakowi doping tysięcy fanów.

Wśród fanów Kubicy są tacy, którzy nie mają żadnych uwag do Russella. Gdy Polacy wpadali na młodego kierowcę w centrum Budapesztu, ten chętnie pozował do zdjęć. Szkoda tylko, że gdy fotografie ukazały się na pewnej grupie na Facebooku, widniały pod nimi komentarze w stylu "trzeba było go porwać, do worka i do Dunaju", "trzeba go było zamknąć i wypuścić po weekendzie".

Domyślam się, że była to forma żartu, ale niezbyt śmieszna. Czy ktoś miałby odwagę powiedzieć dokładnie te same słowa Russellowi prosto w twarz? Szczerze wątpię. Bardzo łatwo jest napisać komentarz w internecie, nie schodząc z kanapy. Trudniej znaleźć odwagę, gdy ta osoba stoi tuż przed nami.

Czytaj także: Robert Kubica najgorszym kierowcą sezonu w F1

Co takie złego zrobił Russell, by oczerniać go w social mediach? Nic. Jest jedynie regularnie szybszy od Kubicy. Nie oglądamy przy tym żadnych brudnych gierek wewnątrz garażu Williamsa. Wręcz przeciwnie, da się usłyszeć opinie, że Polak i Brytyjczyk wspólnie pracują na rzecz przyszłości zespołu. Gdy to Kubica zdobył punkt w Niemczech, młodszy kolega potrafił mu pogratulować. Czy jest faworyzowany przez Williamsa? Być może, ale o to pretensje można mieć do zespołu i jego kierownictwa.

Czytałem już komentarze, że hejt na Russella bierze się z tego, że brytyjscy dziennikarze krytykują Kubicę, że fani z Wysp również biorą na celownik Polaka. Nawet jeśli, to dyskutujmy na argumenty, a nie na wyzwiska. Nikt nie zmieni zdania ws. powrotu Kubicy do F1, jeśli pod zdjęciem Russella na Instagramie będzie sto negatywnych komentarzy. Nikt nie da Kubicy kontraktu na rok 2020, jeśli na Twitterze pod wpisem Brytyjczyka ktoś dorzuci kolejną setkę obelg.

Takim zachowaniem psujemy jedynie opinię tej fantastycznej grupie fanów, która wybrała się na Węgry ubrana w specjalne koszulki z wizerunkiem Kubicy, która potrafiła w czwartek przed rozpoczęciem treningów skandować nazwisko swojego idola przez kilkadziesiąt minut z trybuny głównej. 

Do całej sprawy można mieć podejście jak Kubica. Krakowianin nie czyta internetu, praktycznie jest nieobecny w social mediach. I nie sprawia wrażenia zmartwionego tym, że jakiś dziennikarz napisze o nim, że jest skończony. On ma swoje robić na torze i na tym jest skupiony. Na tym, by druga część sezonu była dla niego bardziej udana. I za to trzymajmy kciuki, nie wypisujmy przy tym idiotyzmów pod adresem Russella. 

Łukasz Kuczera 

Czy uważasz nagonkę polskich kibiców na George'a Russella za przesadzoną?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (15):

  • e2rd0 Zgłoś komentarz
    czy on na tym zdjeciu reka z mikrofonem pokazuje 'F' ?? :D
    • waldzior Zgłoś komentarz
      Wejdź sobie biedaczku na sportowe fakty i popatrz ilu polaków hejtuje Roberta i od razu ci się humor poprawi :) Polacy tak już mają że jak ktoś coś więcej niż przeciętniak osiągnie w
      Czytaj całość
      życiu musi się liczyć ze sporą liczbą hejtu
      • A my swoje Zgłoś komentarz
        W naszej miejscowości jest PUDM (Przedsiębiorstwo Usług Drogowo Mostowych) tam pracuje Pan Zdzisław, który jeździ walcem. Pan Żdzisław jest wirtuozem w swoim fachu. Co ten człowiek
        Czytaj całość
        potrafi zrobić z asfaltem! Potrafi leżącą monetę postawić na ,,sztorc", albo tak, jak Grigorij w Czterech Pancernych, wbić gwóźdź walcem w drzewo. Zawiązaliśmy fan club, robimy flagę z jego podobizną, utworzoną z fotografii fanów i będziemy za nim jeździć po kraju, bo robi coś pożytecznego. W dodatku robi to dobrze. Go! Go! Zdzichu! Forza!
        • S.Kuba Zgłoś komentarz
          Jakbyś zapomniał, to startował też w rajdach samochodowych i chyba nawet wziął jakieś mistrzostwo.
          • Maciej Stoinski Zgłoś komentarz
            Ja nigdy nie uważałem Kubicy za jakiegoś wielkiego sportowca ! Jest tylko medialny i znany nawet dzieci bawiąc sie samochodzikami mówią Kubica . Tak naprawde Robert w tym sporcie nic
            Czytaj całość
            wielkiego nie osiągnoł w porównaniu z Lewandowskim,Radwańską czy Stochem ! Wygrał tylko jedno Grand Prix i to wszystko! Ale najwiekszą porażką było że jednego roku wygrał sportowca roku przed mistrzami olimpijskimi z letnich igrzysk !
            • Boski97 Zgłoś komentarz
              Robert z takimi wynikami to na ... paraolimpiadzie wystepowac powinien
              • Esfand Zgłoś komentarz
                Jak na testach Drożdż jechał autem Kubicy to miał wolniejszy czas a Kubica był szybszy. Tyle w temacie.
                • Mój Mistrzu Zgłoś komentarz
                  Bidulek chciał by mieć tylu fanów co Robert (40k na "domowym" wyścigu) nie może tego zdzierżyć, że jest lepszy w Łiliamsie (dzięki operacjom wewnętrznym) a i tak go nie
                  Czytaj całość
                  uwielbiają w internetach i nie wynoszą pod niebiosa bo to przecież "przyszły mistrz świata". Ciesz się panie Dżordż z tych 50% komentarzy wsparcia bo to zapewne piszą inżynierowie Merca i Łiliamsa...na których przecież najbardziej ci zależy. PS. Taka mała prośba do hejterów aby zamiast pisać, krzyczeć wyzwiska pod adresem Dżordża dali lepiej wyraz waparcia dla RK pisząc, krzycząc "Robert Kubica"zamiast imię i nazwisko drugiego, przepraszam PIERWSZEGO kierowcy Łiliamsa. Będzie kulturalnie ale jednoznacznie damy do zrozumienia kto jest dla nas ważniejszy... ROBERT KUBICA!
                  • jokee Zgłoś komentarz
                    A może to nie wina Russella? Może Kler i inżynierowie Łiliamsa też go okłamali i on dlatego tak bardzo się tak cieszy ze zwycięstw z RK bo naprawdę myśli, że mają takie same
                    Czytaj całość
                    taczki?
                    • Arkadio33 Zgłoś komentarz
                      Zgłoście do redakcji WP, że ktoś się redaktorowi Kuczerze włamał na konto.
                      • Michal Furmaniak Zgłoś komentarz
                        Pan Łukasz napisał kiedyś o różnicach w obu bolidach. Teraz ten sam Pan Łukasz napisał, że w zespole nie ma żadnych gierek. No cóż... niestety ten Łukasz albo jest chory psychicznie
                        Czytaj całość
                        i ma nierówno pod sufitem albo robi sobie tylko kasiorke. Stwierdzam jednoznacznie... To i to.
                        • afg1 Zgłoś komentarz
                          A może warto zacząć od angielskich dziennikarzy i uczciwości prowadzącej zespół cóż przecież dopiero sam młody anglik przyznał, że zdobył jako takie doświadczenie. To od kogo
                          Czytaj całość
                          przecież poprzedni rok pokazał że dwóch młodych i brak inżynierów to nie ta droga to nie play station a i widocznie lubi czytać komentarze a są tacy co i kontraktów nie czytają i dają radę i trochę lepiej jeżdżą i nawet fajnie się bawią
                          • afg1 Zgłoś komentarz
                            A może warto zacząć od angielskich dziennikarzy i uczciwości prowadzącej zespół cóż przecież dopiero sam młody anglik przyznał, że zdobył jako takie doświadczenie. To od kogo
                            Czytaj całość
                            przecież poprzedni rok pokazał że dwóch młodych i brak inżynierów to nie ta droga to nie play station a i widocznie lubi czytać komentarze a są tacy co i kontraktów nie czytają i dają radę i trochę lepiej jeżdżą i nawet fajnie się bawią
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×