Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Grand Prix Włoch. Robert Kubica mocno narzeka na samochód. "Do pewnych rzeczy można się przyzwyczaić"

- Balans samochodu zmienił się z jednego końca na drugi - powiedział Robert Kubica po kwalifikacjach do Grand Prix Włoch. Kierowca Williamsa nie rozumie, skąd wzięło się inne zachowanie maszyny.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Robert Kubica

To nie były udane kwalifikacje dla Roberta Kubicy. O ile w piątkowych treningach Polak dobrze spisywał się w deszczu, o tyle w sobotę na suchej nawierzchni pozostawał w tyle za Georgem Russellem. Obu kierowców Williamsa w kwalifikacjach dzieliło ponad pół sekundy.

Kubica nie ukrywał po zakończeniu czasówki, że nie jest zadowolony z działania swojego samochodu.

Czytaj także: Peroni z kontuzją kręgosłupa po fatalnym wypadku w F3

- Robiliśmy swoje w trakcie trzeciego treningu. W kwalifikacjach balans zmienił się z jednego końca na drugi. To było rozczarowujące, ale można się przyzwyczaić do pewnych rzeczy. Niedziela nie będzie łatwa. Nawet jeśli będzie padać, to nie wygląda to optymistycznie - powiedział 34-latek w rozmowie z Eleven Sports.

ZOBACZ WIDEO Eliminacje Euro 2020. Kamil Grosicki. "Ten zimny prysznic może nam tylko pomóc"

Kierowca Williamsa nie potrafił wskazać, skąd wzięły się różnice w działaniu jego samochodu. - Nie wiem, czym to było spowodowane - dodał.

Polak musi w Grand Prix Włoch korzystać ze starego silnika, bo Mercedes nie przygotował dla niego nowej jednostki. Na takim torze jak Monza, gdzie kluczowe są prędkości maksymalne, jest to spora strata.

- Nie potrafię ocenić tego, ile tracę przez to. Dużo zależy od innych czynników, ale na prostych nie bryluję. Udało mi się wziąć dobry tunel aerodynamiczny za dwoma Haasami, ale te samochody nam odjeżdżały z kolejnymi metrami. Straciłem dużo w drugiej części okrążenia kwalifikacyjnego - analizował Kubica.

Czytaj także: Robert Kubica świetnym ambasadorem Polski

Niedzielny wyścig może zostać storpedowany przez opady deszczu. Kubica do tego podchodzi na spokojnie. - Będę starać się robić wszystko, co w mojej mocy, a co się wydarzy? Tego nikt nie - podsumował kierowca Williamsa.

Czy Robert Kubica ukończy Grand Prix Włoch przed Georgem Russellem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • DesmondMiles Zgłoś komentarz
    W zeszłym roku Williams sięgnął dna, w tym dokonuje odwiertów. W treningach bolid spisuje się całkiem dobrze, godzinę po ostatnim w kwalifikacjach zmieniają się odczucia o 180 stopni,
    Czytaj całość
    nikt nie wie dlaczego. Kubica prosi o nową kierownicę podając wytyczne co i gdzie zamontować, po 12 wyścigach w końcu ją dostaje, i co... nie jest do końca zrobiona tak jak prosił. Temat z silnikiem przemilczam, może nie chcieli ryzykować kolejnej awarii, z drugiej strony silnik po 6 wyścigach też na spokojny sen raczej nie pozwala, a może po prostu Williams tak mocno już ogranicza budżet, że mają tylko jeden silnik w zapasie i podobnie jak podłogę trzymają dla mistrza suchej nawierzchni Georga.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×