KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ruch Black Lives Matter wykorzystuje Lewisa Hamiltona? Mocne słowa na temat mistrza F1

- Gdybym nadal rządził F1, na pewno nie byłoby nikogo w koszulkach przeciwko rasizmowi w pobliżu podium - mówi Bernie Ecclestone. Były szef F1 ostrzega też Lewisa Hamiltona, bo jego zdaniem ruch Black Lives Matter wykorzystuje popularność kierowcy.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Lewis Hamilton Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: Lewis Hamilton

- Powiedziałem to już jego ojcu. Lewis musi być ostrożny, bo jest wykorzystywany przez ludzi, którzy wspierają Black Lives Matter i zarabiają na tym pieniądze. Nikt nie wie, dokąd to zaprowadzi - stwierdził w "The Telegraph" Bernie Ecclestone, były szef Formuły 1.

90-latek podkreślił, że gdyby nadal miał coś do powiedzenia w F1, to nie zgodziłby się na demonstracje, jakie miały miejsce przez cały sezon 2020. - Gdybym nadal rządził w F1, na pewno nie byłoby nikogo w koszulkach przeciwko rasizmowi w pobliżu podium. Nie byłoby też klęczenia na polach startowych przed wyścigami - dodał Ecclestone.

Słowa byłego szefa F1 mogą się nie spodobać Lewisowi Hamiltonowi, bo kierowca Mercedesa od kilkunastu miesięcy jest zagorzałym orędownikiem ruchu Black Lives Matter. To właśnie aktualny mistrz świata doprowadził do tego, że Formuła 1 przy okazji każdego wyścigu protestowała przeciwko rasizmowi i nietolerancji.

ZOBACZ WIDEO: NBA. Gortat mógł grać w Los Angeles Lakers i Golden State Warriors. "To był błąd popełniony przeze mnie"

Ecclestone już przed rokiem wypowiadał się krytycznie o tego typu inicjatywach i zwracał uwagę na to, że starty Hamiltona w F1 są najlepszym dowodem na to, że królowa motorsportu nie ma problemu z rasizmem. - Czasem czarni są większymi rasistami niż biali - powiedział wtedy Brytyjczyk.

Hamilton nie pozostał dłużny Ecclestone'owi i jego wywiad w CNN nazwał wtedy "pokazem ignorancji" i "niewiedzy".

Kierowca Mercedesa twierdzi przy tym, że walka o prawa osób wykluczonych stanowi dla niego dodatkową motywację, gdy wsiada za kierownicę bolidu F1. - Miałem w tym roku dodatkową energię, by wygrywać i osiągać metę w wyścigach. To była inna motywacja niż w przeszłości. Chciałem odnosić sukcesy, by nagłośnić sprawę Black Lives Matter - mówił Hamilton, gdy odbierał nagrodę dla sportowca roku 2020 BBC.

Czytaj także:
Zespół z F1 zakontraktował 13-latka
Arystokrata, który jeździł w F1 nie żyje

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Lewis Hamilton powinien angażować się w sprawy polityczne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • Wiaczesław Zgłoś komentarz
    Uprzywilejowany biały dziadek miliarder wie lepiej od Lewisa czy on miał do czynienia z rasizmem jako czarnoskóry, czy nie miał. Idź dziadku na emeryturkę już.
    • Krzysztof 66 Zgłoś komentarz
      Ecclestone-ma racje kolorowi sã większymi rasistami niż biali,takiemu nic nie można powiedzieć,zwròcić uwage bo rasizm,a to klękanie to istny cyrk dla mnie to show black!
      • darek pe Zgłoś komentarz
        Ostatki dziadka rasisty... RIP.
        • caido Zgłoś komentarz
          Ecclestone organizował wyścig F1 w RPA w czasie, gdy kraj ten był wykluczony z wszystkich innych imprez sportowych ze względu na apartheid. Dopiero jak sponsorzy i telewizje zbojkotowały
          Czytaj całość
          grand prix w 1986 to się wycofał (nie ze względu na rasizm, ale przestało mu się to opłacać). Dobry kumpel Putina, jakby mógł to by wyścig w Korei Północnej zrobił, bo czemu nie, kasa się liczy tylko. Obleśny dziadyga.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×