KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Koniec nadziei Red Bulla! Sprawa wypadku zamieciona pod dywan

W czwartek sędziowie ponownie przyjrzeli się wypadkowi z GP Wielkiej Brytanii, który spowodował Lewis Hamilton, a ucierpiał w nim Max Verstappen. Red Bull domagał się surowszej kary dla Brytyjczyka, ale stewardzi mieli odmienne zdanie.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
wypadek Maxa Verstappena Twitter / Formula 1 / Na zdjęciu: wypadek Maxa Verstappena
Red Bull Racing wniósł prośbę do FIA o ponowne zajęcie się wypadkiem z GP Wielkiej Brytanii, choć było jasne, że szanse "czerwonych byków" są niewielkie. Regulamin Formuły 1 nie pozwala bowiem na odwoływanie się od kar czasowych, a takową otrzymał Lewis Hamilton za doprowadzenie do wypadku Maxa Verstappena.

Kierownictwo Red Bulla skorzystało jednak z furtki w przepisach, która pozwala na ponowne przyjrzenie się sprawie w przypadku pojawienia się nowych dowodów. Takowe zespół z Milton Keynes miał dostarczyć stewardom, ale czwartkowe posiedzenie zakończyło się nie po myśli ekipy Verstappena.

Podczas gdy Helmut Marko miał nadzieję, że Hamilton otrzyma bardziej surową karę - przejazdu przez aleję serwisową w kolejnym wyścigu F1 albo nawet wykluczenia z następnej rundy - sędziowie uznali dowody Red Bulla za "nieznaczące". Tym samym odrzucono wniosek zespołu o ponowne przeanalizowanie incydentu z Silverstone.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tekturowe łóżka w Tokio robią furorę. Słynna tenisistka pokazała zdjęcia

Decyzja sędziów nie jest zaskoczeniem, bo podobnie działo się w poprzednich latach, gdy zespoły za sprawą "nowych dowodów" próbowały coś ugrać i wywalczyć inne postanowienie u stewardów.

Przypomnijmy, że Lewis Hamilton otrzymał w GP Wielkiej Brytanii karę 10 s. Mimo to Brytyjczyk był w stanie odrobić straty i sięgnął po wygraną na Silverstone, co poprawiło jego sytuację w klasyfikacji generalnej F1. Reprezentant Mercedesa odrobił bowiem aż 25 punktów do Maxa Verstappena. W tej chwili obu kierowców dzieli już tylko 8 "oczek".

Czytaj także:
Robert Kubica wraca do bolidu F1!
Alfa Romeo boi się George'a Russella

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy uważasz decyzję sędziów za słuszną?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (25)
  • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
    Vijderst, w dychę trafiłeś z opisem tej parówy :) One shot shit ma ostre rozsiane zapalenie mózgu. Na to już nie ma lekarstwa. Tak samo jak nie ma szczepionki na głupotę. Tu już tego
    Czytaj całość
    d#ebila nikt nie czyta. Wije się ten płaz, pluje jadem i wyzywa innych od czopów. A tak naprawdę bidok jest starym koniem, który się jeszcze nawet nie usamodzielnił. Wciąż ćw@ok mieszka u rodziców i żyje na ich garnuszku. A do tego jest alkoholikiem ze zniszczoną wątrobą. Ta gnida próbuje się tu dowartościować, bo wszyscy wokół traktują go jak śmiecia@.
    • Vijderst Zgłoś komentarz
      Fanatyk Hamiltona - osobnik wyjątkowo agresywny słownie, pozbawiony skrupułów, hipokryzyjny i rozchwiany emocjonalnie. Jego zachowanie w 99% pokrywa się z zachowaniem osoby cierpiącej na
      Czytaj całość
      zaburzenia z pogranicza czyli tzw. borderline. Fanatyk Hamiltona przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie normalnej i zdrowej osoby tylko pod warunkiem że czyjeś przemyślenia i poglądy są zgodne z poglądami fanatyka Hamiltona. W przeciwnym razie fanatyk Hamiltona staje się nerwowy, wybucha agresją, pluje jadem i nienawiścią rzucając tyradę wyzwisk i niekiedy nawet wulgaryzmów. Fanatyk Hamiltona żyje w swoim wyimaginowanym świecie w którym Hamilton jest niczym Bóg, a każdy kto ma odwagę napisać brutalną prawdę lub go skrytykować nawet w najmniejszym stopniu z automatu staje się największym wrogiem i wywrotowcem. Działanie fanatyka Hamiltona ma wszelkie przesłanki za tym by przekształcić się w hamiltonofanatyzm skrajnego stopnia.
      • Vijderst Zgłoś komentarz
        One_Shoot - To typowy hejter. Rzuciłem okiem na te jego wszystkie słabe i obraźliwe komentarze i pewne wnioski można wyciągnąć. Koleś jest słaby psychicznie (fizycznie pewnie też),
        Czytaj całość
        niedowartościowany, zakompleksiony i źle się czuje w społeczeństwie. Jedynym dla niego światem jest internet. W tej przestrzeni, przynajmniej pozornie, czuje się mocniejszy w gębie, niż gdyby stanął z kimś twarzą w twarz. Poza tym, ma chyba jakieś poważne problemy ze sobą. Pewnie fistaszek nigdy nie miał kobiety, przez to że jest nie atrakcyjny i mało inteligentny, stąd ta jego frustracja i obrzucanie innych obelgami. Na takich trzeba lać ciepłym moczem. Pewnie większość ma go na blokadzie i nawet nie widzi jego płytkich pełnych zawiści komentarzy.
        • Vijderst Zgłoś komentarz
          Ten pyszałek nie potrafi przegrywać. Miernota wypromowana przez Mercedesa. Roszczeniowy typ, który poza czubkiem własnego nosa nic nie widzi. Ego ma nabrzmiałe do niewyobrażalnych
          Czytaj całość
          rozmiarów. Dla mnie to zwykły buc, który niegdyś dorwał się do kierownicy. Hipokryta i prymityw, a do tego rasista, wymuszający klęczenie na innych kierowcach. Mam nadzieję że on uklęknie przed Maxem pod koniec mistrzostw, czego mu serdecznie życzę.
          • Waldek26 Zgłoś komentarz
            Obiektywnie to byl incydent i tyle. Wystarczy spojrzec na onboardy obydwaj mogli zrobic wiecej aby uniknac kolizji. Sa na yt analizy prawie klatka po klatce. Dojezdzaja kolo w kolo, Ham szybciej
            Czytaj całość
            dohamowal dlatego byl z tyłu w samim zakręcie. Ale nie ma przepisu ktory mowi ze w zakrecie nie mozna sie scigac. Na onboardach widac jak Ham trzyma swoja linię caly czas rowno krecac w prawo. A u VER widac ze kreci w prawo widzac obok Hamiltona zrobil korektę i znowu krecil w prawo prosto w niego. Wszystko bylo w jego rekach, widac ile tam bylo miejsca wystarczyoo odpuścić. Obydwaj noglo zrobic wiecej aby tego uniknac ale w finalnym momencie ver krecil w ham a ham nie mogl stamtąd zniknąć. I to widać wysy zobaczyc. Dla mnie kara nie zrozumiała dana raczej dla równowagi, bez kary to by dopiero sie dzialo w internetach.
            • fruwaj Zgłoś komentarz
              No to teraz zacznie się jatka. Oby ktoś tego życiem nie przypłacił...
              • prym Zgłoś komentarz
                Żenada wyrok i otwiera furtkę Maxowi na wykonanie tego samego Hamiltonowi.Trzymam kciuki by stało się to już na Węgrzech.
                • franekbra Zgłoś komentarz
                  Jawne oszustwo! Kibicowałem Hamiltonowi przez lata ale widząc takie wałki i takie zachowanie powiem tak: Lewis nie umiesz przegrywać. Przyszedł nowy mistrz a ty idź na emeryturę i tam
                  Czytaj całość
                  klękaj do woli
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×