KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

F1. George Russell uniknął kary. Sędziowie pobłażliwi dla Brytyjczyka

George Russell zdobył pierwsze w karierze punkty dla Williamsa w F1. Brytyjczyk może jednak mówić o szczęściu, bo po tym jak nagiął przepisy w GP Węgier, sędziowie szybko nakazali mu oddać zyskane pozycje, zamiast wydać decyzję o karze.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
George Russell Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: George Russell
Chaos - to słowo najlepiej oddaje to, co wydarzyło się na początku GP Węgier. Wyścig został przerwany po ledwie dwóch okrążeniach z powodu karambolu, jaki spowodował Valtteri Bottas w pierwszym zakręcie. Długa przerwa na oczyszczenie toru z resztek rozbitych bolidów sprawiła, że w tym czasie ustały opady deszczu i wysechł asfalt na Hungaroringu.

W efekcie przed restartem niemal wszyscy kierowcy zjechali do alei serwisowej, by zmienić opony przejściowe na slicki. George Russell miał utrudnione zadanie, bo boksy Williamsa znajdowały się na końcu alei serwisowej, gdzie szykowała się już kolejka kierowców do rozpoczęcia wyścigu F1.

Russell po zmianie opon postanowił ominąć stojących kierowców i wyjechał z pit-lane na drugim miejscu - tuż za prowadzącym Estebanem Oconem. Po chwili jednak otrzymał wezwanie od dyrekcji wyścigu, by oddać pozycje wywalczone w alei serwisowej.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tekturowe łóżka w Tokio robią furorę. Słynna tenisistka pokazała zdjęcia

Dlaczego FIA postąpiła w ten sposób, rezygnując z kary dla Russella? - George zdał sobie sprawę z błędu. Natychmiast po wyjeździe powiedział przez radio, że popełnili błąd wraz z zespołem i powinien się cofnąć za Alonso - wyjawił racingnews365.com Michael Masi, dyrektor wyścigowy F1.

To Williams sam poinformował Masiego o błędzie kierowcy i zespołu, a także zaproponował oddanie pozycji, co natychmiast miało miejsce.

Stewardzi odstąpili w tej sytuacji od kary ze względu na nietypowe okoliczności. Problemem okazała się lokalizacja garaży Williamsa w alei serwisowej. - Powinni zacząć wyścig z takiej pozycji, jaką zajmowali w momencie wjazdu do pit-lane. Tymczasem usytuowanie stanowiska Williamsa sprawiło, że Russell po pit-stopie praktycznie musiałby ruszać z końca stawki - podsumował Masi.

Czytaj także:
Spowodujesz wypadek, będziesz płacił?
George Russell rozpłakał się po wyścigu

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy George Russell w tej sytuacji powinien był otrzymać karę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • Konrad Bejger Zgłoś komentarz
    Panie Łukaszu, już kolejny raz pisze Pan coś o wyścigu Formuły 1 i wydaje się jakby w ogóle Pan tego nie oglądał. Proszę naprawdę przykładać trochę więcej wagi do pisania
    Czytaj całość
    artykułów albo oglądać wyścigi albo dać komuś innemu sprawdzić to co tu jest napisane, bo wprowadza Pan tylko ludzi w błąd. Russell rzeczywiście wyjechał z pit-stop na drugim miejscu, ale był PRZED Ocon'em. To Hamilton był w tym momencie pierwszy, bo jako jedyny nie miał restartu z pit-lane. Zatem po restarcie wyścigu 1. Hamilton 2. Russell 3. Ocon 4. Vattel 5. Latifi ... a nie tak jak Pan pisze...
    • arspen Zgłoś komentarz
      Russell po zmianie opon postanowił ominąć stojących kierowców i wyjechał z pit-lane na drugim miejscu - tuż za prowadzącym Estebanem Oconem. Po chwili jednak otrzymał wezwanie od
      Czytaj całość
      dyrekcji wyścigu, by oddać pozycje wywalczone w alei serwisowej. Hahahaha wywalczone !!???? Jak widać , złamanie przepisów F1 przez Russela , może byc bez kary ?!! . Ba , wcale nie musi się do nich stosować , wystarczy , że cofnie się o 5 pozycji ( a powinien wyjechać z ostatniej ) ; Dziwni są ci " sendziwie ?" i coraz bardziej widać skok na kasę , zmowę i kumoterstwo . Jak dla mnie tak jak Vettel , Russel też powinien być zdyskwalifikowany !!!
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×