KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Robert Kubica mówi o skoku na głęboką wodę. "Wykonałem dobrą robotę"

- To były dwa trudne dni, ale będę je wspominał miło - mówi Robert Kubica po GP Holandii. Polak wskoczył w niecodziennych okolicznościach do bolidu Alfy Romeo i być może zanotował ostatni występ w wyścigu F1 w karierze.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Robert Kubica
To było szalone 48 godzin dla Roberta Kubicy. W sobotni poranek krakowianin został obudzony telefonem i otrzymał informację, że Kimi Raikkonen ma pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. W tej sytuacji Kubica musiał zastąpić Fina w GP Holandii. Polak pokazał się z dobrej strony i dojechał do mety na 15. miejscu.

- Warunki, w których się znalazłem to było rzucenie na głęboką wodę, ponieważ straciłem piątkowe treningi i nagle wskoczyłem do bolidu w sobotę po długiej przerwie. Miałem do dyspozycji godzinny trening i kwalifikacje - powiedział Kubica po GP Holandii, któremu w wyścigu brakowało wiedzy z piątkowych sesji.

- W wyścigu użyłem opon, na których w ogóle nie jechałem wcześniej w Zandvoort. Do wielu szczegółów musiałem się szybko dostosować bardzo szybko. Wiedzy nie da się zdobyć z gazet, książek, tylko trzeba to przeżyć. Wyjeżdżam z Zandvoort zadowolony, ale z większą wiedzą. Nie wiem czy mi się na coś przyda w przyszłości, ale to były dwa trudne dni, ale będę je wspominał miło - dodał krakowianin.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: sędzia popełnił koszmarny błąd. Jego reakcja stała się hitem sieci

Robert Kubica w tym roku nie ma tak wielu okazji do jazdy bolidem F1, jak miało to miejsce w sezonie 2020. Od ostatniej sesji treningowej z udziałem Polaka minęło kilka tygodni. Dlatego krakowianin nie ma dużej wiedzy na temat modelu C41, jak i wprowadzonych nowych opon Pirelli, na co zwracał uwagę w briefingu po GP Holandii.

- Wrócić do bolidu F1 to jest tak, jakby dać rakietę tenisową graczowi, który nie gra przez dwa lata i ma zagrać mecz na Wimbledonie. Nie jest to łatwe zadanie. Taka jest moja rola w Alfie Romeo i się cieszę, że dostałem szansę, ale to też wiązało się z niedyspozycją Kimiego. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje - stwierdził Kubica.

Rezerwowy Alfy Romeo miał też świadomość, że mógł wypaść jeszcze lepiej w GP Holandii. - Było wiele rzeczy, które można było zrobić lepiej, ale trzeba też było użyć głowy. Jestem zadowolony z mojego podejścia, które przez te dwa dni obrałem. Wykonałem dobrą robotę - ocenił 36-latek.

- Wyścig nie był łatwy. Było wiele szczegółów, które musiałem poznać od nowa. Jedna rzecz to wiedzieć czego się spodziewać, a druga to przeżyć je. Pojechałem solidny wyścig i wracam do domu zadowolony - podsumował trzeci kierowca Alfy Romeo.

Następny wyścig F1 odbędzie się już w kolejny weekend - GP Włoch (10-12 września). W tej chwili nie jest jasne, czy Robert Kubica weźmie w nim udział. Aby Kimi Raikkonen został dopuszczony do startu na Monzie, musi wpierw otrzymać dwa negatywne wyniki testu na obecność koronawirusa.

Czytaj także:
Robert Kubica odzyskał radość ze ścigania
Chwile grozy Roberta Kubicy. "Wypchnął mnie z toru!"

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy jesteś zadowolony z wyniku Roberta Kubicy w GP Holandii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • A my swoje Zgłoś komentarz
    Wskoczył do bolidu, bo jak zwykle kogoś spotkało nieszczęście. Jest jednak niezły w wyskakiwaniu z bolidu i tu wykręca naprawdę dobre wyniki. Szkoda, że tych czasów nie biorą pod
    Czytaj całość
    uwagę. Kuczera 22 orgazmy w ciągu dwóch dób. Też niezły wynik.
    • Allez Zgłoś komentarz
      "- Wrócić do bolidu F1 to jest tak, jakby dać rakietę tenisową graczowi, który nie gra przez dwa lata i ma zagrać mecz na Wimbledonie. " - to o niebo TRUDNIEJ. Rakiety
      Czytaj całość
      tenisowe nie zmieniaja sie tak szybko i w tak wielu detalach jak bolidy.
      • Allez Zgłoś komentarz
        @Norat, wez na wstrzymanie. To juz jakas obsesja.
        • Norat Zgłoś komentarz
          Kubica tłumaczy się jak jakiś debiutant - Nie mam wiedzy,ani doświadczenia.... Chłopie za chwilę skończysz 37 lat,a nie 17 by takie bzdury gadać.
          • Norat Zgłoś komentarz
            Sukces,bo nie zabił siebie ani nikogo z publiczności !
            • Akeno Zgłoś komentarz
              Ten kraj tak sie juz zpisdził, ze ka zda porażka jest "sukcesem"
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×