KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pekin 2022. Wielka faworytka ponownie poza trasą. "Nie mam wytłumaczenia"

Mikaela Shiffrin już trzykrotnie wypadała z trasy podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie. Amerykanka wróci do domu bez medalu w konkurencji indywidualnej.

Dawid Lis
Dawid Lis
Mikaela Shiffrin PAP/EPA / JEAN-CHRISTOPHE BOTT / Na zdjęciu: Mikaela Shiffrin
Mikaela Shiffrin w poprzednich dniach wypadała z trasy slalomu i slalomu giganta. W czwartek stanęła na starcie kombinacji alpejskiej. I radziła sobie dobrze, po zjeździe była na 5. miejscu i wydawało się, że w końcu uda jej się wywalczyć olimpijski krążek. Nic bardziej mylnego, w slalomie do kombinacji narciarka ze Stanów Zjednoczonych także wypadła z trasy. Sama zawodniczka nie potrafi wyjaśnić dlaczego po raz kolejny nie ukończyła swojego przejazdu.

- Wszystko ze mną w porządku. Dziękuję, ze nie pytałeś co się stało. Ale to pewnie twoje kolejne pytanie? - mówiła w wywiadzie dla Eurosportu po dojechaniu do strefy wywiadów. - Sama chciałbym wiedzieć co się stało. Naprawdę nie rozumiem co nie działa w moich przejazdach. Szczególnie podczas tego slalomu w kombinacji - dodała.

Amerykanka przyznała, że w czwartek czuła się bardziej zrelaksowana. - Może za mocno się starałam w slalomie i slalomie gigancie, i po prostu nie mogłam odnaleźć swojego rytmu. Tym razem byłam znacznie bardziej zrelaksowana. Mówiłam do siebie "Hej, to jest slalom. Wiem jak jeździć slalom. Będę jechać swoim tempem i naciskać na każdej bramce, żeby budować przewagę" - stwierdziła.

ZOBACZ WIDEO: Dramatyczne wyznanie polskiego olimpijczyka. Powiedział, ile zarabiają sportowcy

To się udawało tylko przez chwilę. Shiffrin jechała agresywnie, ale nie dojechała do mety. Sama jednak nie jest w stanie tego wyjaśnić. - Nie chciałam się powstrzymywać, żeby tylko dojechać do mety. I tego nie zrobiłam. Ale nie pojechałam też na 110 procent. Po prostu jechałam, ale to też nie działało. Naprawdę nie mam dobrego wytłumaczenia na to co, się stało i możesz sobie wyobrazić jak bardzo mnie to denerwuje, bo ja zawsze chcę znaleźć wyjaśnienie - mówiła w trakcie rozmowy z dziennikarzem Eurosportu.

Czy to kwestia presji, która mogła być nałożona na Amerykankę? - Przez całą karierę czuję presję, szczególnie w ostatnich latach. Ale tutaj nie czułam, żeby mnie ona przytłaczała. Czułam się dobrze przygotowana, żeby poradzić sobie z presją na igrzyskach. Chciałam pojechać skutecznie i szybko - odparła.

Dla Shiffrin to jeszcze nie koniec igrzysk, ale koniec indywidualnych startów. W sobotę pojedzie ona w slalomie równoległym w rywalizacji drużyn mieszanych. To będzie jej ostatnia szansa na olimpijski medal w Pekinie.

Czytaj także:
Pekin 2022. Niesamowity gest Włoszki wobec rywalki
To dlatego Kamil Stoch wciąż czuje rozczarowanie. "Dwa razy otworzyła się przede mną szansa na medal"

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×