Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wang Ki-Chun dożywotnio zdyskwalifikowany. Kara dla legendy judo za napaść seksualną

Wang Ki-Chun to legendarny judoka, który w swojej karierze dwukrotnie zdobył mistrzostwo świata. Utytułowany sportowiec planował pracę jako trener, lecz został dożywotnio zdyskwalifikowany za napaść seksualną na nastolatkę.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Wang Ki-Chun Getty Images / David Finch / Na zdjęciu: Wang Ki-Chun
Słynny judoka wycofał się z międzynarodowej rywalizacji w 2016 roku. Wcześniej był wicemistrzem olimpijskim z Pekinu oraz dwukrotnym mistrzem świata. Wang Ki-Chun planował rozpocząć karierę trenerską, ale na przeszkodzie stanęło aresztowanie. W maju został oskarżony o napaść seksualną za nastolatkę.

Wszystko wskazuje na to, że 31-latek już nie wróci do pracy w judo. Jak podała koreańska agencja Yonhap, na którą powołują się tamtejsze media, Wang Ki-Chun został dożywotnio zawieszony.

Co prawda federacja judo zaznaczyła, że zarzuty nie zostały jeszcze potwierdzone, ale z ustaleń śledztwa wynika, że judoka wszedł w niewłaściwe stosunki z nieletnią osobą. W ten sposób miał naruszyć "status społeczny judo".

Ki-Chun odwołał się od decyzji komisji dyscyplinarnej koreańskiej federacji judo. To nie pierwsze problemy z prawem sportowca. W 2009 roku został aresztowany po incydencie w klubie nocnym, gdzie miał uderzyć kobietę. Spędził także osiem dni w areszcie wojskowym za użycie telefonu komórkowego podczas obowiązkowego szkolenia.

Czytaj także:
Transfer na ostatniej prostej. Podwójny mistrz FEN-u jedną nogą w KSW
Mike Tyson prawie pobił Michaela Jordana w 1988 roku? Tak twierdzi były manager boksera

ZOBACZ WIDEO: "Klatka po klatce" (online): Tomasz Narkun ostro odpowiedział Scottowi Askhamowi


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×