WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Yasuhiro Suzuki zdyskwalifikowany na osiem lat. Japończyk "wrobił" kolegę w doping

Podczas mistrzostw Japonii w kajakarstwie Yasuhiro Suzuki przyczynił się do wpadki dopingowej swojego kolegi, zanieczyszczając jego butelkę z napojem. Sprawa wyszła na jaw, a winny został surowo ukarany.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Getty Images / Patrick Smith / Staff / Flaga Japonii

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

- To godne ubolewania. To coś, czego nie znała do tej pory historia sportu w Japonii. Po raz pierwszy słyszę o tak złośliwym przypadku - powiedział mediom Daichi Suzuki, komisarz agencji sportowej przy rządzie w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Sprawa 32-letniego kajakarza - Yasuhiro Suzukiego - zbulwersowała opinię publiczną w azjatyckim kraju. Doświadczony sportowiec zakończył karierę w 2016 r., kiedy to nie zdołał wywalczyć kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Za namową bliskich w ubiegłym roku wrócił jednak do treningów, by powalczyć o udział w IO 2020, które odbędą się w Tokio.

Plan został bardzo dokładnie przemyślany. Podczas wrześniowych mistrzostw Japonii Yasuhiro skorzystał z nieuwagi kolegi z kadry - Seiji Komatsu - i wsypał zakazaną substancję do jego napoju. Spisek powiódł się. Komatsu został przyłapany na stosowaniu niedozwolonych środków (sterydu anabolicznego) i groziła mu wieloletnia dyskwalifikacja. Śledztwo wykazało jednak, że za wpadką dopingową stoi Suzuki, który przyznał się do wszystkiego.


- Chciałem wystąpić na igrzyskach w Tokio. W rankingu byłem sklasyfikowany za młodszym kolegą i wiedziałem, że jeśli taka sytuacja się utrzyma, to nie mam szans na olimpijski start. Dlatego umieściłem zakazany proszek, który kupiłem w sklepie internetowym, w jego butelce. Przepraszam Komatsu, nasze środowisko, a także wszystkich japońskich sportowców - powiedział skruszony "oszust".

Decyzją Japońskiej Agencji Antydopingowej (JADA), Suzuki został zdyskwalifikowany na osiem lat, co w jego przypadku prawdopodobnie oznacza koniec kariery sportowej. Kara dla Komatsu została natomiast anulowana.

ZOBACZ WIDEO: Na czym polega praca drugiego trenera Agnieszki Radwańskiej? "Obowiązków jest bardzo dużo"





Pasjonujesz się sportem i lubisz robić zdjęcia? Porady naszego eksperta, jak zabrać się za fotografię sportową, znajdziesz TUTAJ.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Twitter

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • --iki-- 0
    he he teraz mamy ciekway paradoks wystarczy ze zlapia kogos wanzego w danej kadrze na dopingu i wtedy poajawia sie kolega z kadry ktory czeka w odwodzie (zwykle zawodnik bez perspektyw) aby w razei czego sie przyznac i w ten sposob mozna przepchnac przez dowolne zawody nakoksowanego zawodnika i na koniec jeszce bedzie on bohaterem i ofiara. ps.tak na powaznie to japs zachowal sie jak swinia !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×