Nick Shany - komentarze

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Horror! Jak to się mogło stać? Słoweńcy będą nam się śnić po nocach!

    @głos z Rzeszowa 61 zarzucił mi, że określiłem zachowanie (doping) kibiców podczas wczorajszego meczu mianem kulturalnego. Napisał: "kulturalny doping ha ha ha . POTĘŻNE GWIZDY PRZY PRAWIE KAŻDYM SERWISIE czy ataku Słoweńców nazywasz kulturalnym dopingiem , ciekawe." Zaspokoiłem ciekawość Rzeszowiaka i odpisałem... "Mimo wszystko doping był kulturalny, bo nawet Słoweńcy po meczu nie mieli zastrzeżeń do zachowania się publiczności, a wręcz przeciwnie, twierdzili, że to właśnie tenże doping motywował ich jeszcze bardziej do tego, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Gdybyś znał się choć trochę na psychologii sportu, to wiedziałbyś, że gwizdy w czasie meczów stanowią niejednokrotnie potężny bodziec wyzwalający adrenalinę u wygwizdywanych sportowców. Kto wie, czy gdyby tych gwizdów nie było, to Słoweńcy wykrzesaliby z siebie tyle siatkarskiego kunsztu jak wczoraj. Paradoksalnie więc, doping "swoich" może przyczynić się do ich porażki. I tak było w tym niezwykle zażartym boju pomiędzy Polakami i Słoweńcami."

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Horror! Jak to się mogło stać? Słoweńcy będą nam się śnić po nocach!

    @głos z Rzeszowa 61: Mimo wszystko "doping" był kulturalny, bo nawet Słoweńcy po meczu nie mieli zastrzeżeń do zachowania się publiczności, a wręcz przeciwnie, twierdzili, że to właśnie tenże doping motywował ich jeszcze bardziej do tego, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Gdybyś znał się choć trochę na psychologii sportu, to wiedziałbyś, że gwizdy w czasie meczów stanowią niejednokrotnie potężny bodziec wyzwalający adrenalinę u wygwizdywanych sportowców. Kto wie, czy gdyby tych gwizdów nie było, to Słoweńcy wykrzesaliby z siebie tyle siatkarskiego kunsztu jak wczoraj. Paradoksalnie więc, doping "swoich" może przyczynić się do ich porażki. I tak było w tym niezwykle zażartym boju pomiędzy Polakami i Słoweńcami. Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Wielka awantura w meczu Polska - Słowenia! Kubiak i Urnaut skoczyli sobie do gardeł

    Nie "skoczyli sobie", tylko skoczył jeden... Kubiak skoczył do gardła Urnauta.

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Horror! Jak to się mogło stać? Słoweńcy będą nam się śnić po nocach!

    Gratulacje dla Słoweńców. Mecz był dramatyczny i obie drużyny zasłużyły na wielkie uznanie. Tylko fachowcy od siatkówki mogą wypowiadać się na temat gry poszczególnych siatkarzy i na temat pracy trenera. Opinie wszelkich "kanapowych znawców siatkówki" podyktowane są wyłącznie gorącymi emocjami po zakończonym meczu i byłyby zupełnie odmienne, gdyby polscy siatkarze zwyciężyli. Uważam, że Polacy grali dobrze, ale Słoweńcy jeszcze lepiej, więc wynik jest jak najbardziej sprawiedliwy i nie ma powodu do jakiejkolwiek irytacji. No może tylko w przypadku gracza Kubiaka, który po raz kolejny dał się poznać jako prowodyr niesportowych sytuacji. Jego buńczuczność doprowadziła do podwyższenia poziomu adrenaliny u Słoweńców, a to - jak wszyscy wiemy - sprzyja w osiąganiu bardzo dobrych wyników w sporcie. Tak... Niesportowa postawa Kubiaka miała decydujące znaczenie. PS. Brawa dla kibiców za kulturalny doping. Im należą się złote medale.

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Szykuje się potężna afera. Wiemy, o co Anglicy oskarżają Glika!

    100 komentarzy zniknęło spod artykułu. Ostało się sześćdziesiąt z hakiem. Panie Skwierawski? Komu i czemu ma służyć taki zabieg? Bezczelna manipulacja zniechęca czytelników do wyrażania swoich opinii i jest karygodna. PS. Kreowanie Glika na anioła i tak nic nie da, bo komisja dyscyplinarna przeanalizuje fakty i oceni jego "anielskie" - werbalne i niewerbalne - czyny.

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Już wszystko jasne! Wiemy, jaki gest w stronę Anglika wykonał Glik

    Niestety, ale Glik należy do grona najbardziej brutalnych piłkarzy. Nie jeden raz schodził z boiska przyozdobiony czerwonym kartonikiem. W czasie meczu z Anglikami jego wzrok i jego mina zwiastowały ostrą grę i tak się działo. To, że nie zarobił czerwonej kartki za chamskie zachowanie wobec Anglika, którego bezczelnie, na oczach sędziego, chwycił (uszczypnął) za brodę, pozostanie słodką tajemnicą tego wyjątkowo pobłażliwego kalosza.

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Władimir Putin dosadnie o obcokrajowcach w lidze rosyjskiej

    Bardzo trafna diagnoza prezydenta Putina. Jest jeszcze jeden asumpt ku temu, żeby rywalizacja w piłce nożnej przestała być farsą w odniesieniu do meczów reprezentacji międzypaństwowych (międzynarodowych), a mianowicie to, iż składają się one z piłkarzy, którzy maja tzw. obywatelstwo danego kraju, a w rzeczywistości nie maja nic wspólnego z danym krajem, bo nawet w nim się nie urodzili, nigdy w nim nie grali i nie byli szkoleni. W reprezentacji narodowej absolutnie nie powinni występować piłkarze, którzy wyjechali z danego kraju i aktualnie grają (pracują) w zagranicznych klubach. Komercja (pieniądze) nie może przysłaniać rzeczywistego poziomu piłkarstwa w danym kraju. Najwyższy czas pomyśleć o uzdrowieniu tej sytuacji. A co do drużyn (klubów) piłkarskich, w których grają cudzoziemcy, to prostym rozwiązaniem jest utworzenie dla nich osobnych rozgrywek nie mających statusu państwowego (nie będą mogli rywalizować o mistrzostwo danego kraju), w których decydującą rolę będą odgrywać możliwości finansowe właścicieli tychże klubów, tak jak ma to miejsce w obecnych rozgrywkach organizowanych przez FIFA. Pomysł utworzenia europejskiej superligi przez najbogatsze kluby piłkarskie był bardzo dobry. Szkoda, że nie doszedł do skutku. Zamiast rywalizować o mistrzostwo swojego kraju, walczyłyby o 100, 200 albo 500 mln ojro i pozłacany cup.

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Sensacyjny zwrot akcji. Złe informacje dla polskiej sztafety tuż przed finałem

    Czy prezes PZLA złożył już kategoryczny protest w związku z tym bezczelnym "szwindlem" made in SZA?

  • Nick Shany napisał/a komentarz do Liga Mistrzów. Ależ bomba! Oto gol, który dał Legii zwycięstwo (wideo)

    Errata... "Gdy wydawało się, że Legia Warszawa tylko zremisuje z Florą Tallinn na swoim stadionie, z pomocą pospieszył Rafael Lopes." Powinno być... Gdy wydawało się, że Legia Warszawa tylko zremisuje z Florą Tallinn na swoim stadionie, z pomocą pospieszył sędzia, Witalij Mieszkow. Rosjanin podyktował rzut wolny za rzekomy faul na gwiaździe Legii, Mladenowiczu, który najzwyczajniej w świecie przewrócił się walcząc ramię w ramię z piłkarzem Flory. Nie dość, że sędzia odgwizdał faul, którego nie było, to na dodatek ukarał Estończyka żółtą kartką. PS. I jak tu nie snuć domysłów na temat nożyczek i grzebienia?

  • Nick Shany napisał/a komentarz do "Najgorszy duet Euro 2020 zaprasza". Już wiadomo, kto skomentuje mecz Legii w el. Ligi Mistrzów

    Robienie ze swojej gęby przysłowiowej cholewy jest paskudną przypadłością. W styczniu br. przy blasku fleszy i w obecności kamer telewizyjnych cholewę ze swojej gęby zrobił prezydent
    pezetpeenu Zbigniew Boniek, zwalniając z dnia na dzień selekcjonera reprezentacji Jerzego Brzęczka, którego miesiąc wcześniej zapewniał o swoim poparciu i dotrzymaniu podpisanego kontraktu. W lipcową sobotę, tuż przed meczem Italii z Anglią, ze swojej gęby zrobił cholewę dyrektor tvipisport, Szkolnikowski. Jest coś co łączy te haniebne decyzje obydwu facetów, a mianowicie uleganie presji prymitywnego kibolstwa, które zna się na sporcie tak samo jak małpa na saksofonem altowym. Pokolenie diskopolaczków operujące w porywach tysiącem słówek, z których większość stanowią miękkie i twarde wulgaryzmy i anglojęzyczne wtręty zlinczowało za pomocą drwin, kpin i wyzwisk trenera Jerzego Brzęczka. Tej haniebnej batalii z ogromną satysfakcją czynnie sekundowali eksperci tivipisport, na czele z jej dyrektorem Szkolnikowskim, który - w trosce o tzw. "kontent" tvp - z a ż ą d a ł od Bońka niezwłocznego zwolnienia Jerzego Brzęczka. Żądanie takiej persony, poparte na dodatek przez takich tuzów sportowego "dziennikarstwa" jak np. Kołtoń, Pol, Smokowski, Stanowski, Wichniarek, czy też przez Jana "Miota" Tomaszewskiego, wymusiło na Bońku podjęcie najbardziej kompromitującej go decyzji. Aplauz diskopolaczków jaki ona wywołała można śmiało porównać do tego, jaki towarzyszy występom ich ukochanych gwiazd, pokroju Zenków, Sławomirów, etc. Wątpię, choć kto to wie, żeby Boniek zażądał od Szkolnikowskiego odebrania Dariuszowi Szpakowskiemu możliwości komentowania finałowego meczu ME 2020. Tak czy siak, Szkolnikowski - podobnie jak Boniek - uległ presji kiboli-diskopolaczków, którzy linczowali Szpakowskiego tak samo jak Brzęczka. Pomimo wcześniejszych uzgodnień, wiążących decyzji (grafik prowadzących poszczególne mecze), z godziny na godzinę przyznał prawo do komentowania tego meczu Borkowi i - wymiem ojca i syna - niejakiemu Węgrzynowi. O ile Borek potrafi jako tako komentować piłkarskie zmagania, potrafi rozpoznawać zawodników, potrafi zgrabnie puentować swoje monologi, o tyle jegomość o nazwisku Węgrzyn nie powinien nigdy zasiadać na komentatorskim stanowisku. Jego tembr głosu brzmiał tak, jakby gościu spędził poprzednią noc na piwnej biesiadzie śpiewając na okrągło "Majteczki w kropeczki". PS. Riposta Szkolnikowskiego i Borka na krytykę ze strony Szczepłka i Żukowskiego obnażyła ich wyjątkową bezczelność i niezwykłą, łacińską subtelność.