Άρτεμις - lubi

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Absolutnie nie mogę zgodzić się się ze stwierdzeniem że Rosjanie zasłużenie wygrali te zawody . Te zawody ( nie mistrzostwa świata , bo takimi nie są ) , nie zostały odjechane do końca na równych warunkach dla wszystkich . To jest farsa , pan Morris mógł rozdać równie dobrze medale przed zawodami po uważaniu . Warunki były takie same w momencie rozpoczęcia zawodów , jak i w piętnastym wyścigu . Fredka popełnił błąd i upadł . Z tego powodu Morris wręcza złote medale Rosjanom . KPINA I TYLE .

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    To jest niespodzianka w chorym mniemaniu redaktora Galewskiego. W wywiadzie Prezes gorzowskiego Klubu powiedział, że chcąc pomóc Nielsowi Iversenowi klub gorzowski podpisuje z nim kontrakt warszawski.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Dawno już pisałem że cegła za to plucie na Gorzów powinien być "persona non grata" w całym mieście. Miał w Stali wszystko co chciał z szacunkiem kibiców włącznie- co k..wa poszło nie tak?

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    A co trenerowi kadry do indywidualnych zawodów i IMŚ? Czy on ich trenuje przed SGP? No nie. Nie zabiera też ich na zgrupowanie. Więc czemu ma decydować w interesie, w którym to kluby wykładają hajs na organizację rundy w swoim mieście? Zresztą kwestie kontraktu z zawodnikiem to jedno (i wg mnie słuszne), a drugie to jednak w swoim mieście kibice (którzy stanowią większość na trybunach) jednak wolą oglądać chłopaka ze swojej drużyny, któremu na co dzień kibicują, a nie chłopaka z Leszna (za przeproszeniem, nie mam nic do Kubery), bo tak sobie by chciał wymyślić pan Cieślak z panem Cegielskim. Z drugiej strony - gdyby Leszno było organizatorem SGP to też chyba bardziej patrzyłoby na swój interes i wystawiło Lidseya, gdyby miało to największy sens, a nie zawodnika z Częstochowy czy Lublina.
    Niech już panowie eksperci przestaną wszem i wobec rzucać tym "patriotyzmem" i "dobrem narodowym", bo to się robi słabe, naciągane i zniechęcające.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Pomimo wielu sukcesów ten chłopak nadal pozostaje skromnym Bartkiem. Nie wywyższa sie,sodówka nie odbija itp.
    I to jest piękne.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Wspaniały skromny zawodnik. Szacunek Bartek!

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    @różowe majtki: masz racje, Iversen specjalnie się położył, aby Tai mu przejechal po glowie. Czy Ty jestes zdrowy?

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Janowski zrobił z siebie płaksę. Tor był trudny. Były miejsca, na które każdy musiał uważać, ale był równo trudny dla wszystkich. Komisarz to nie cudotwórca, chyba, ze Janowski potrafi wskazać co ten komisarz zrobił źle - to inna bajka. Czepić się można układających kalendarz, w którym zwyczajnie nie zarezerwowano miejsca na złą pogodę i teraz trzeba było mecz przepchnąć w jako takich warunkach. Duży szacunek dla Curzytka! Ten nie zwalał na tor, ale jak chłop z jajami przyznał się do szkolnego błędu. PUK tyle razy w tym sezonie leżał, że nie jest sobą i już w tym sezonie do siebie nie dojdzie. Robi błędy - w każdych zawodach to widać. Tai... miał chłop pecha. Jaki by nie był tor, nic by nie zrobił w tej sytuacji. Czugunow... to dla mnie zagadka. Dlaczego on w ogóle jechał w tych zawodach? I tu dochodzimy do kwestii, na którą J.M. nie narzekał, a która mnie oburzyła. Lekarz zawodów! Dlaczego dopuścił Czugunowa? Jak mógł uznać, że PUK jest gotów do jazdy po dzwonie, skoro nawet redaktor (od wywiadów) widział, że kontakt z zawodnikiem jest ograniczony? Bulwersujące!!!

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Moim zdaniem trochę jednak temat toru podchodzi pod nagonkę... Iversen wywrócił się przez własny, szkolny błąd, co było widać na powtórkach. Curzytek sam przed kamerami przyznał, że upadł bo źle skontrował motor, nie przez tor. Woffi złapał kontuzje przez wspomniany błąd Iversena. Jedynym upadkiem spowodowanym w 100% torem był ten niegroźny Holdera. Ewentualnie jeszcze ten Gleba ale ciężko mieć pewność bo źle się czuł już przed zawodami. No bez przesady, o wiele cięższe tory zdarzały się w ekstralidze w ostatnich sezonach i to również we Wrocku. Zamiast czepiać się na siłę toru to niech wrocławianie popatrzą na swoją dyspozycję. Fricke, Bewley - katastrofa, Janowski - 1 punkt w 3 ostatnich startach, brak Drabika i przez to jakiś Liszka w składzie, który mocno eliminuje możliwości taktyczne. Tak wybrakowana drużyna nie miała dzisiaj szans.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Podsumowując teraz wszystko na sucho, to mógł być jeden z najgorzych meczy jakie w życiu widziałem. Stan toru dokładnie taki jak można się było spodziewać po deszczowym tygodniu i deszczowym dniu zawodów, do tego doszyły wypadki i kontuzje, na koniec awarie techniczne, no nic nie szło tutaj zgodnie z niczyim planem. Dobrze, że ten mecz się już skończył.
    Natomiast powiem jedno. Nie wiem w którym momencie to się stało, ale Pan Cegielski z prawdopodobnie najbardziej sensownego gościa w polskim żużlu stał się jednym z najbardziej marudnych i nieprzyjmujących kontrargumentów gościem w studio, przy czym zaznaczam, że za marudę uważam kogoś, kto widzi wszystkie problemy, a nawet więcej niż ich faktycznie jest, ale nie proponuje żadnych rozwiązań. Że tor był ciężki wszyscy widzieli. Ale żeby w trakcie jednej przerwy obwiniać i deszcz, i jakiś czyiś plan (?), i cały sezon przygotowaia toru (?), a na koniec znowu pogodę w postaci temperatury, kończąc wypowiedź czymś w stylu "nic nie pomaga" będąc obrażonym na cały świat, jednocześnie będąc gościem, który absolutnie ma siłę sprawczą i posłuch w środowisku, to trzeba być naprawdę znudzonym cynikiem. A jak go Michał Curzytek wyjaśnił mówiąc, że, parafrazując, "tor jest wymagający i nic więcej", to zamiast skończyć temat postanowił stwierdzić, że wygrywającym nigdy tor nigdy nie przeszkadza, co nie dość że jest z D wziętą sentencją, to jeszcze pojawiła się po upadku Curzytka, który obwiniał tylko siebie. Kiedy sędzia zawodów tłumeczy, że złamania nie ma, wobec czego Iversen w świetle przepisów jest zdolny do jazdy, to Pan Cegielski ekspertem od medycyny też nagle został. Są przepisy, które nadają prawa i obowiązki lekarzowi zawodów. Sędzie nie może stwierdzić "jesteś cały, ale i tak nie chcę żebyś jechał" na podstawie swojego widzimisię. Iversen i Stal jak widać sami podjęli rozsądną decyzję. Czy serio lepiej będzie, jeśli lekarz zacznie zabraniać jazdy zawodnikom, u którch nie wykrył kontuzji? To dopiero się zacznie gadanie czy zakaz dalszej jazdy był słyszny czy nie... Nie mam możliwości obejrzenia magazynu to nie wiem co tam się dzieje, ale z jakiegoś powody Pan Cegielski zdecydował, że to czego najbardziej brakuje to marudzenia monotonnym tonem, bez konkretów, bez pomysłów i często przecząc samym zainteresowanym.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    @olo: jaki ty jesteś prostak.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Piękna historia ze scenariuszem na klasowy film.
    Historia zatoczyła koło i UCZEŃ przerósł MISTRZA!!! Należy jednak pamiętać,że to TOMASZ przecierał szlaki i bez niego być może nie byłoby tych pięknych sukcesów skromnego chłopaka z Kinic.
    BARTEK JESTEŚ WIELKI MISTRZU!!!

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Nie bądźcie ludzie śmieszni z tym rozwijaniem się w Unii Tarnów. Taki Birkemose ma 16 lat i będzie jeździć w ekstralidze a wy pier....cie , że 19 latek ma jeszcze czas xD.
    W obecnych czasach nikt nie ma czasu, im wcześniej zacznie się uczyć od najlepszych tym lepiej. Mamy wiele przykładów "przespania" momentu . A potem kończą karierę w wieku 2X lat bo w ekstralidze sobie nie radzą xD
    Jak się chce chłopak rozwijać to tylko w PGE. Tatuś Cierniaka podkłada mu kłody pod nogi. W takiej Unii nic już więcej się nie nauczy.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Niech atakuje ELigę. Jest zdolny, dobrze prowadzi motocykl, dobrze odczytuje zachowania rywali. Czekanie na nie wiadomo co w I lidze sprawi tylko, że może przespać najlepszy moment na walkę wśród najlepszych. Rywalizacji nie ma się co obawiać, bo z tą jazdą, którą prezentuje na luzie sobie poradzi wśród juniorów. Zresztą konkurencji jakiejś strasznej nie będzie, bo zmienia się pokolenie w juniorach i Cierniak byłby jednym z tych silniejszych. Już pomijając kwestie finansowe, ale ELiga to droga do rozwoju i sukcesów dla zawodnika. Szkoda byłoby zmarnować taki talent, żeby tułał się na zapleczu, kiedy stać go na walkę w gronie najlepszych.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Cierniak jeśli zostanie w Tarnowie skończy jak Woryna w Rybniku...by coś osiągnąć trzeba ścigać się z najlepszymi już od teraz a nie kiedyś tam bo kiedyś tam to już będzie za późno...rozumiem przywiązanie do swojego miasta i klubu ale to będzie kolejny zmarnowany talent

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Jeżeli zostanie w Tarnowie, to powtórzy drogę Woryny. Musi uciekać jak najszybciej.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Gratulacje dla Thomsena i wielkie brawa dla perełki Birkemose. W Gorzowie nie potrzebny żaden Jakobsen czy tez Lyager,mają młodszego i niezwykle utalentowanego Marcusa.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    @zulew: Woźniak 37 średnia, a Kasprzak 38. Realnie niewielka różnica. Pojedyncze mecze, a nawet biegi zrobiły niewielką różnicę. Przy czym Woźniak lepiej w Gorzowie, a fatalnie na wyjazdach. Nie ma więc dramatu jak Woźniak odejdzie, sam sobie zrobi krzywdę, bo jeżdżąc jako domowym na innym torze niż gorzowski prawdopodobnie znacznie obniży średnią. To Szymon bardziej potrzebuje Stali, niż stal Szymona.

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    A co to za historia??? Dlaczego Woźniak miałby odejść z Gorzowa? Źle tam ma, skrzywdzili go? Wręcz przeciwnie wierzyli w niego mimo słabego początku sezonu! To jakaś bajka "Z Mchu i Paproci"!:)

  • Άρτεμις lubi Komentarz

    Max w związku ze złamaniem przepisów antydopingowych niewątpliwie powinien być ukarany jak zawodnik. Jest on jednak w moim odczuciu przede wszystkim ofiarą poczynań włodarzy klubu, od samego faktu dokonania tzw. wlewki zaczynając, poprzez kombinacje prawne i mamienia zawodnika " załatwieniem " sprawy jak najkorzystniej dla niego, a kończąc na zostawieniu go samemu sobie kiedy to wyniki sportowe okazały sie słabsze od przewidywanych. Dziś chłopak mógłby mieć już większość kary za sobą i realną szanse powrotu na tor w sezonie 2021. Niestety, dla włodarzy Sparty, przy fakcie braku możliwości zakontraktowania kogoś innego ( myślę o jesieni 2019 po okienku transferowym) liczył się tylko wynik 2020. Zawodnik zaś (człowiek)?....zawodnika na sezon 2021 można będzie poszukać i wtedy Drabik będzie niepotrzebny. W ogóle zastanawiam się , czy na rozstanie syna z ojcem ( który mógłby mu pomóc, doradzić, przestrzec) nie mieli wpływu "życzliwi" doradcy klubowi.
    Mam nadzieję, że Max to przetrwa i wróci ( już nie w Sparcie) silniejszy mając u boku ojca