Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kolarstwo torowe. Tragedia podczas Grand Prix Moskwy. Nie żyje Paweł Swiesznikow

Do tragicznych zdarzeń doszło podczas Grand Prix Moskwy w kolarstwie torowym. W trakcie wyścigu przytomność stracił Paweł Swiesznikow. Mimo reanimacji zawodnik zmarł.
Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
rosyjscy kolarze torowi Getty Images / Yu Chun Christopher Wong/Eurasia Sport Images / Na zdjęciu: rosyjscy kolarze torowi

W dniach 3-5 września na torze kolarskim Krylatskoje odbywały się zawody o Grand Prix Moskwy. Podczas zawodów doszło do tragicznych wydarzeń.

W trakcie jednego z wyścigów jadący z tyłu stawki Paweł Swiesznikow stracił przytomność. Zawodnika reanimowano, ale bez skutku. Rosjanin zmarł.

- Był na zakręcie i upadł. Nieprzytomnego kolarza na noszach, a następnie podjęto reanimację. Lekarze nie zdołali go uratować - powiedział Wiaczesław Jekimow, szef Rosyjskiej Federacji Kolarskiej.

Jekimow podkreślił ponadto, że nic nie wiedział o możliwych problemach zdrotownych zawodnika. Decyzją organizatorów, ostatni dzień GP Moskwy został odwołany, a uczestnicy zawodów oddali cześć jego pamięci, o czym poinformowała agencja RIA Nowosti.

Swiesznikow był wicemistrzem Rosji w Madisonie, natomiast podczas ubiegłorocznego Pucharu Rosji zwyciężył w wyścigu punktowym.

Paweł Swiesznikow miał 22 lata.

Czytaj także:
Tour de France. Tiesj Benoot wypadł poza trasę. "Zahamowałem i straciłem kontrolę"
Tour de France: kolarz CCC Team był wirtualnym liderem. Przez wiele kilometrów

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1):
  • yes Zgłoś komentarz
    "...powiedział Wiaczesław Jekimow, szef Rosyjskiej Federacji Kolarskiej" - redaktor pisze o Jekimowie i pewnie nawet oko mu nie mrugnęło? Ja w pamięci przez tego właśnie
    Czytaj całość
    Jekimowa, a następnie Dmitrija Nielubina (startował z nim) i jego ojca, Władysław Nielubina, doszedłem aż do Szurkowskiego w Wyścigu Pokoju w roku 1972 (wygrał Moravec, zapamiętałem Romascanu). W jednym z początkowych etapów uciekło 17 kolarzy na prawie 20 minut. Szurkowski nie zabrał się z nimi. Do końca nadrabiał jednak minuty, wygrywając kilka etapów. W klasyfikacji generalnej Szurkowski zajął 17 miejsce mijając/wyprzedzając tylko Romascanu. Chyba nigdzie o tym nie ma...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×