KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Prezes PZKol twierdzi, że nie wiedział o seksaferze. Wiedział. Mamy dowód

Prezes PZKol w kolejnych wywiadach przekonuje, że nie znał szczegółów afery, którą odsłonili audytorzy pracujący w związku. Z nagrań ze spotkań zarządu wynika jednak, że Dariusz Banaszek wiedział o sprawie. Prezentujemy dowód w postaci nagrania.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Dariusz Banaszek, prezes PZKol Newspix / Tomasz Jastrzębowski/Foto Olimpik / Na zdjęciu: Dariusz Banaszek, prezes PZKol

Od chwili, gdy Piotr Kosmala, były wiceprezes PZKol ujawnił w naszym serwisie szczegóły seksafery w polskim kolarstwie (Przeczytaj cały artykuł: Afera w polskim kolarstwie. Czy "dochodziło do uprawiania seksu z podopiecznymi?" >>), prezes Dariusz Banaszek kluczy w zeznaniach.

Raz mówi, że coś tam niby słyszał, natomiast w innych rozmowach twierdzi, iż on tak naprawdę szczegółów nie znał. W rozmowie z portalem sport.pl stwierdził, cytujemy: - Ja o tych wszystkich sprawach nadających się dla prokuratora dowiedziałem się w sobotę czytając wywiad Piotra Kosmali w "Sportowych Faktach" (…) Zabiło mnie to, co przeczytałem w sobotę. Spać nie mogę, robię rundy dookoła domu próbując to sobie w głowie poukładać. Nie spodziewałem się, że w audycie mogą być takie rzeczy.

W sobotę, czyli 25 listopada. - Co? - denerwuje się Adam Wadecki, były członek zarządu PZKol (podał się już do dymisji - przyp. red.). - Przecież Banaszek jeszcze przed zleceniem audytu kontaktował się osobiście z osobami pokrzywdzonymi, aby uzyskać potwierdzenie, że mogło dochodzić do przestępstw. Jak może teraz mówić, że dowiedział się o nich po wywiadzie z Kosmalą? On to wie od ładnych kilku miesięcy!

Inny członek zarządu (też podał się do dymisji), Tadeusz Jasionek zdradził nam nawet więcej. - Prezes na jednym z zebrań zarządu wykrzyczał nam, że w audycie jest coś skandalicznego. Więc miał wiedzę.

Rzeczywiście. Chodzi o zarząd PZKol, który odbył się 10 października. Wówczas Banaszek - mocno zdenerwowany - miał poinformować zgromadzonych o tym, czego dowiedział się ze wstępnej analizy wyników audytu.

Zebrania zarządu PZKol są nagrywane i potem protokołowane, więc zwróciliśmy się do związku z prośbą o przekazanie nam tych nagrań. Niestety, otrzymaliśmy odmowę. - W nagraniach jest dużo informacji poufnych i tajnych (…) zobligowani jesteśmy odmówić Pana prośbie (…) - napisał p.o. Sekretarz Generalny PZKol, Tomasz Szygenda.

Poniżej cały mail, który otrzymaliśmy z PZKol.


- Prezes Banaszek kilkakrotnie informował członków zarządu, na protokołowanych i rejestrowanych w trybie audio posiedzeniach, że informacje dostarczane mu przez audytorów tworzą szokujący obraz sytuacji, bowiem z zeznań osób wynika iż mogło dochodzić do ciężkich przestępstw również natury obyczajowej - Adam Wadecki ciągle nas przekonywał, że ma rację.

Skoro nie udało się z PZKol, postanowiliśmy zdobyć nagranie audio inaczej. Drogą nieoficjalną. Udało się. Znajdziecie je poniżej.

"Gwałcił", "ruchał", "jakieś"... Przypomnijmy, to zapis z 10 października 2017 roku. 7 tygodni później (28 listopada 2017) Banaszek twierdzi, że o tak bulwersujących sprawach dowiedział się z WP SportoweFakty. Bez komentarza.

Mamy również dokumenty potwierdzające fakt, że podczas posiedzenia 6 listopada grupa audytorów miała całemu zarządowi przedstawić wyniki swojej pracy. Taki punkt został wpisany i zaakceptowany podpisem przez prezesa.

Miała...  - Firma prawnicza stała pod drzwiami, ale decyzją Banaszka nie została wpuszczona na zarząd. Sytuacja powtórzyła się 20 listopada - poinformował nas Adam Wadecki.

Przypomnijmy, że Banaszek nie zdecydował się podać do dymisji. Na piątek (1 grudnia) zwołał konferencję prasową. Byłoby dobrze, gdyby w końcu powiedział prawdę, od kiedy posiada wiedzę o najbardziej bulwersujących sprawach, które wykryli audytorzy.

A to jest kluczowe, bowiem, jak powiedziała nam adwokat Paulina Drzazga-Paproch z kancelarii Żakiewicz Adwokaci, "orzecznictwo, a także Sąd Najwyższy stoją na stanowisku, że zawiadomienie o możliwości popełniania przestępstwa powinno zostać złożone niezwłocznie, by zapewnić efektywne działanie organów ścigania".

Każdej osobie, która tego nie dopełniła grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Nie tylko Banaszkowi. Ale każdemu, kto miał taką wiedzę.

***

Przypomnijmy, że szczegóły molestowania seksualnego, które zdradził Kosmala, wywołały prawdziwą lawinę. Minister sportu Witold Bańka wezwał cały zarząd PZKol do natychmiastowej dymisji, a minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział w rozmowie z nami, że sprawa zostanie rozpoznana z najwyższą starannością. Wedle informacji, które przekazywaliśmy rzeczywiście dokumenty w tej jakże bulwersującej sprawie trafiły już do Prokuratury Regionalnej w Warszawie (Przeczytaj: Afera w polskim kolarstwie. Trwa analiza dokumentów w prokuraturze >>)

Czy prezes PZKol - Dariusz Banaszek - powinien podać się do dymisji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (27)
  • kibicsz-n Zgłoś komentarz
    Do dymisji. Bezwzglednie. Za brak nadzoru. I nie wierze, że nikt nie wiedział. Co to za poziom dyskusji ?Prezes to krętacz. Rozgonić to całe towarzystwo wzajemnej adoracji i powołać nowe
    Czytaj całość
    władze. Niech kobiety będą w zarządzie.
    • Jan As Zgłoś komentarz
      ale z której strony nie patrzeć to jest to reklama, każda dziewucha mająca potencjał nie tylko w nogach może się sprawdzić przy tym zarządzie... i jak zechce może dłużej
      Czytaj całość
      "potrenować"....
      • ja33 Zgłoś komentarz
        dlaczego jest cisza???dlaczego nie wszczynba się postepowania z urzędu???kto i kogo chroni? Sprawa gorsza od dopingu!
        • kolarz_amator Zgłoś komentarz
          W jednym z poprzedzających ten artykuł wywiadów z anonimową zawodniczką pada stwierdzenie że w momencie podawania jej "jakichś" środków nigdy nie była poddana badaniom antydopingowym.
          Czytaj całość
          Wnioskuję z tego że trener miał układ z komisją antydopingową. Zapewne tyczy to tylko naszego kraju bo w światowy czy europejski układ po prostu nie wierzę. Byłoby bardzo dobrze gdyby ujawniono o jakie konkretne zawody chodziło i może wówczas udałoby się połączyć fakty i osoby i zdemaskować ewentualną szajkę w komisji antydopingowej PZKOL
          • kolarz_amator Zgłoś komentarz
            Czy ktoś czytał punkt 9 zamieszczonego tu programu posiedzenia zarządu? Może redakcja dotrze kto personalnie zamieścił ten punkt w obradach? Przecież chyba cała sprawa dotyczy tej osoby,
            Czytaj całość
            a tu niby nic i ma zostać na powrót trenerem?
            • zet2 Zgłoś komentarz
              Powinni siedzieć.......... Od ręki.
              • Kri100 Zgłoś komentarz
                Chroni Andrzeja Piątka :( Niedługo poleci...
                • Pixi Zgłoś komentarz
                  Wypierdzielić cały zarząd za to, że wiedzieli i nic z tym nie robili, powołać nowy i skupić się na tym co najważniejsze w sporcie czyli na przygotowaniach, treningach i wynikach.
                  Czytaj całość
                  Współczuje wszystkim pokrzywdzonym :(
                  • peppep Zgłoś komentarz
                    w katalogu z art 240 kk nie ma czynu zabronionego opisanego w art 197 par 1 i 2 kk, ani też tego z art 199kk !!!!! Wiec co to za zarzut karalnego rzekomo niezawiadomienia??? Obowiązek
                    Czytaj całość
                    prawny zawiadomienia sankcjonowany karnie dotyczy zaś zawiadomienia o gwałcie kwalifikowanym (zbiorowego, gdy pokrzywdzoną małoletnia poniżej lat 15, ze szczególnym okrucieństwem) oraz czynu lubieżnego (poniżej lat 15) ale w tym zakresie chyba podejrzeń nie było Dodam że prezes jest fatalnym prezesem, więc ta uwaga powyższa to po prostu prawda prawna, a nie jego obrona
                    • Magda Copierogizjadla Zgłoś komentarz
                      Wyglada jak jakis przez rany zul. I jeszcze sobie wp.........l te oklularki na czolo.
                      • K.Kon. Zgłoś komentarz
                        Dajcie już spokój, rzygać się chce... Zajmijcie się kolarstwem: wczoraj odbyła się prezentacja trasy Giro. Dużo ważniejszy news niż to bagno...
                        • Plotzek Zgłoś komentarz
                          Widać, że to odpychający typ.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×