Powodem tak diametralnej zmiany jest fakt, iż według Nelsona dziennikarze bardzo często przekręcają jego wypowiedzi, co prowadzi do niepotrzebnych problemów.
- Przez bardzo długi okres czasu byłem otwarty i rozmawiałem ze wszystkimi o wszystkim bardzo szczerze. Teraz zmieniam formę kontaktów z mediami. Wolę brać udział w programach radiowych i tam odpowiadać na pytania. Ludzie będą słyszeć moje słowa i uniknę sytuacji, kiedy moje wypowiedzi stają się przeinaczone. Stałem się po prostu ostrożniejszy - oznajmił 69-letni trener Golden State Warriors.
Don Nelson zawsze był znany z tego, że lubił rozmawiać z dziennikarzami. Można zaryzykować stwierdzenie, iż nawet był ich ulubieńcem.
- Nie chodzi o to, że coś było nieprawdziwe. Wypowiedzi bywały wyrwane z kontekstu i nijak miały się do tego co mówiłem. Zazwyczaj miały one negatywny wydźwięk - zakończył doświadczony szkoleniowiec.