Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Celtowie dołączają do Jeziorowców w finale NBA!

Tegoroczny finał NBA już teraz zapowiada się szalenie interesująco. Zmierzą się w nim zdecydowanie dwie najlepsze drużyny na przekroju całych rozgrywek, których od początku stawiało się w roli faworytów. Boston Celtics po wyjazdowej wygranej nad Detroit Pistons po raz pierwszy od 21 lat zagra w finale NBA. W 1987 roku ekipa z Larrym Birdem na czele musiała uznać wyższość... Los Angeles Lakers, przegrywając rywalizację 2:4.
Jacek Konsek
Jacek Konsek

Koszykarzy w zielonych trykotach do wygranej poprowadziło Bostońskie Trio, które w najważniejszych momentach nie zawodzi. 27 punktów uzbierał Paul Pierce a Ray Allen z Kevinem Garnettem zapisali na swoich kontach odpowiednio 17 i 16 „oczek”. Z kolei wśród gospodarzy nie zawiódł jedynie duet obwodowy Billups - Hamilton. Słabiutko spisał się między innymi Rasheed Wallace, zdobywca 4 punktów przy skuteczności 2/12. Mówi się, że był to ostatni mecz Sheeda w barwach Tłoków. Podobnie jak dla Flipa Saundersa...

Początek gry był jak zawsze wyrównany. Pierwsze wyraźniejsze prowadzenie objęli przyjedni, po celnych trójkach Allena - 29:23. Chwilę później tym samym odpowiedział Billups i do przerwy Pistons przegrywali już tylko 37:40. Po chwilowej przerwie nastąpiła trzecia, decydująca jak zawsze kwarta. W niej dużo lepsze wrażenie sprawiały Tłoki, które najpierw doprowadziły do remisu a w końcówce kwarty wyszły na zdecydowane prowadzenie. Jeszcze na początku ostatniej odsłony na tablicy wyników widniał rezultat 60:50.

Wtedy jednak do roboty wzięli się koszykarze w zielonych trykotach. 9 punktów z rzędu w niecałe 2 minuty a ostatecznie run 19:4 pozwolił im objąć prowadzenie 79:74. Sytuację ratować próbował jeszcze Billups trafiając za trzy punkty, jednak w samej końcówce inicjatywa należała do gości. Gwoździem do trumny okazała się dziecinna strata Tayshuana Prince’a, który stracił piłkę na rzecz Jamesa Posey’a. Tym samym po raz pierwszy w ciągu ostatnich 6 lat Detroit Pistons zostało wyeliminowane z rozgrywek play off przed swoją własną publicznością.

Detroit Pistons - Boston Celtics 81:89 (21:24, 16:16, 31:20, 13:29)

Detroit: C. Billups 29, R. Hamilton 21, T. Prince 10, J. Maxiell 7, A. McDyess 6, R. Wallace 4 (10 zb), R. Stuckey 4, T. Ratliff 0, L. Hunter 0, A. Afflalo 0.

Boston: P. Pierce 27, R. Allen 17, K. Garnett 16, R. Rondo 11, K. Perkins 7, L. Powe 4, J. Posey 3, P.J. Brown 2, S. Cassell 2, E. House 0.

Stan rywalizacji: 4:2 dla Boston Celtics

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • funnba Zgłoś komentarz
    Po pierwsze gratulacje dla Celtów. Nie myslalem ze poradza sobie w Detroit, ale swoje mistrzostwo pokazali w czwartej kwarcie spotkania. Przyznam się szczerze ze nie wierzylem ze Boston jest w
    Czytaj całość
    stanie w PO pokazac jeszcze lepsza koszykowke niz w RS , dlatego myslalem ze odpadna z doswiadczonym zespolem ( Detroit) no ale mylilem sie co do ich koncentracji, doswiadczenia, bo co do ich umiejetnosci bylem przekonany ze stac ich na co najmniej final Nba msle ze jeden z najlepiej zapowiadajacych się finałów w historii NBA, pod wzgledem statystyk wręcz wymarzony. Nie bedzie trzeba ogladac druzyn w finale ktore z gory o swojej grze mówią: Obrona drogą do zwycięstwa . W tym przypadku dojdzie do milego dla oka pojedynku Bryant-Pierce Odom-Garnet czy chocby Gasol-Perkins. No i mozna powiedziec z czystym sumieniem ze obie druzyny swoja grą w Rs zasluzyly w pelni na to by znalezc sie w BIG fINAL. Podsumuwując czeka nas wielkie widowisko, a ja kibicuję LA, ale będą mieć ciężko tym bardziej ze dwa pierwsze spotkania na wschodzie. Go LA;. Go for Champions.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×