Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Grzegorz Sowiński: Odpowiedzialność za wyniki zespołu biorę na siebie

Po raz drugi w tym sezonie Znicz Pruszków znalazł patent na rywali z Torunia. Tym razem zespół Michała Spychały triumfował po dogrywce w grodzie Kopernika, a trener Sowiński oddał się do dyspozycji zarządu.

Adrian Dudkiewicz
Adrian Dudkiewicz

Torunianie mieli jednak szansę na zwycięstwo w regulaminowym czasie gry. Z dystansu nie trafił jednak Artur Gliszczyński, o co spore pretensje miał szkoleniowiec PC SIDEn. - Dobrze graliśmy przez ostatnie piętnaście minut - skomentował Sowiński. - Pierwsze dwie i pół kwarty to wielkie nieporozumienie. Ja jako trener ponoszę za to odpowiedzialność. Mamy serię pięciu porażek pod rząd, fatalny terminarz i nie będę się od tego odcinał. Najpierw muszę jednak o tym porozmawiać z zarządem.

Opiekun beniaminka nie chce rozstrząsać innych kwestii. Nie szuka przyczyn porażki w kontuzjach, które dopadły jego podopiecznych oraz słabej formie. - Nie ma znaczenia, czy ktoś wystąpił na własną prośbę, czy graliśmy takim, a nie innym składem. Jeśli chcemy coś osiągnąć w tych rozgrywkach, musimy grać tak, jak w ostatnim kwadransie. Nikt w tej lidze przed nazwiskami się nie położy, nie może być odcinania kuponów - dodał Sowiński.

Prezes klubu Piotr Barański po sobotniej porażce zapowiedział, że żadnych zmian na ławce trenerskiej nie będzie. To da komfort zespołowi na przygotowanie się do kolejnych, tym razem wyjazdowych spotkań. - O pewnych decyzjach najpierw dowie się zarząd klubu, a dopiero potem dziennikarze - podkreślił Sowiński. - W sobotę mnóstwo strat w ataku zrobił Łukasz Żytko, fatalne decyzje strzeleckie podejmował Artur Gliszczyński. Po błędach Łukasza rywale zdobywali łatwe punkty z ataku. Włożyliśmy sporo trudu w to spotkanie, ale liczy się tylko ostateczny rezultat.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
  • Gondek Zgłoś komentarz
    Gratuluje Panu Barańskiemu poczucia humoru, pewnie teraz macie pauzę w kalendarzu, a potem może z RADEXEM się uda, a jak się nie uda to pomyślimy nad zmianą trenera. To że Żytko zagrał
    Czytaj całość
    słabo mogę zrozumieć, ale postawa Jareckiego od listopada woła o pomstę do nieba zawodnika, Lewandowski też się przysłużył byłem kolegom i zagrał największą padakę w sezonie. Dziwne to wszystko, a grę na desce określę jednym słowem popelina i żaden Przybyszewski tu nie pomoże. Jeszcze ten Witos pewnie będzie pupilkiem bo odpala trójki jak kiedyś Pan Trener z każdej pozycji :-)
    • barakuda Zgłoś komentarz
      To jay pisze było już widać w tamtym sezonie w meczach z Kutnem. Hurra 3 za 3 i jak nie siedziało to Kutno odjeżdżało w siną dal. Teraz Sowa ma silniejszy skład ale tylko początek był
      Czytaj całość
      dobry bo działał element zaskoczenia. Teraz każdy wie jak Siden gra i znajduje na to sposób. Zbyt szybko trener i gracze uwierzyli że mają świetny zespół. Zabrakło umiętności trenera i pokory u graczy. Przeglądałem teraz przedsezonowe wypowiedzi Gliszczyńskiego - PLK w zasięgu ręki ,tak by to można było odczytać. A ja już wtedy pisałem na forum toruńskim że Sowa tego nie udzwignie. No i dzieje się.
      • dobrarada Zgłoś komentarz
        Więcej podkupywania zawodników a na pewno przyjdą wyniki :)
        • jay Zgłoś komentarz
          Panie Sowiński Panu już w Toruniu dziękujemy. Pierwsza dobra decyzja od dwóch lat. Jedynym zagraniem jak Pan preferuje gdy jest ciężko w meczu to rzut za trzy, który i tak nie wpada.
          Czytaj całość
          Nie ma grania!!! To trzeba zmienić. Ma Pan nazwiska, a nic Pan nimi nie gra.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×