Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zostaliśmy ukarani - trenerski dwugłos po meczu MKS Dąbrowa Górnicza - AZS Kutno

Akademicy chcieli drugi raz pokonać dąbrowian. Kto stanął im na drodze? - To był dziwny mecz, a już na pewno bardzo dziwne sędziowanie, ale to tak delikatnie mówiąc - ocenił Jarosław Krysiewicz, trener AZS-u Kutno.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

Michał Dukowicz (drugi trener MKS-u Dąbrowa Górnicza): Mecz trwa przynajmniej cztery kwarty, dlatego trzeba walczyć do końca. W pierwszej połowie popełniliśmy sporo błędów. To było trzecie spotkanie, które zaczęliśmy słabo. Pierwsza połowa nie napawała optymizmem, ale kilka mocnych słów w szatni spowodowało, że znowu zaczęliśmy walczyć. Byliśmy podwójnie zmotywowani do wygrania tego pojedynku. Pokazaliśmy charakter, jaki pokazujemy cały sezon. Podkreślamy na każdym kroku, że w tym sezonie liga jest bardzo wyrównana i każdy może wygrać z każdym i może sprawić dużo problemów. W środę gramy w Przemyślu, rywala absolutnie nie można lekceważyć, zwłaszcza na ich parkiecie, gdzie jest specyficzna atmosfera i specyficzna hala. Do tej konfrontacji podejdziemy bardzo skoncentrowani.

Jarosław Krysiewicz (trener AZS-u WSGK POLFARMEX Kutno): Nasz gra trochę  posypała się w trzeciej kwarcie, ale już w czwartej wróciliśmy do gry. To był dziwny mecz, a już na pewno bardzo dziwne sędziowanie, ale to tak delikatnie mówiąc. Nigdy nie oceniam sędziów publicznie, ale chyba czas, żeby ktoś tym się zainteresował, bo raz częściej słyszy się niezadowolenie trenerów. To co w meczu z MKS-em działo się na parkiecie jest poniżej krytyki. My się przygotowujemy do każdego meczu, zawodnicy dali z siebie sto procent, a niektórzy nawet więcej i w jakimś sensie, ktoś zabrał im ich pracę. Jest to niezrozumiałe dla mnie, pozostaje mi pogratulować MKS-owi zwycięstwa. Cóż mogę więcej powiedzieć, ewidentnie byliśmy faulowani podczas dobrych akcji pod koszem i nie mamy z tego punktów. Kolejna sytuacja, kiedy gracz drużyny przeciwnej dostał piłkę za linią końcową i zdobywa z tego punkty, to coś jest nie tak. Przecież wiadomo było, że ten mecz będzie spotkaniem walki i że nie będzie dużej różnicy. Tutaj każda akcja była o życie, o wygraną. Jeśli robimy dobrze swoje akcje, a nie mamy z tego punktów, bo ktoś... coś tam wyprawia, to jest przykre. Nie wiem co mam powiedzieć moim zawodnikom w szatni. Podsumowując mogę powiedzieć, że rozegraliśmy dobre zawody, jedne z lepszych w tym sezonie i... zostaliśmy za to ukarani, co jest dziwne.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • Fan Radexu Zgłoś komentarz
    No właśnie, nie wiem, gdzie on w Szczecinie widział błędy sędziów na naszą korzyść. Nigdzie takich nie było. Przyzwyczaiła się wieś, że u siebie robi z sędziami, co chce i
    Czytaj całość
    myśleli, że u nas też tak będą. Druga z kolei wieś pojechała do Dąbrowy i również się ośmieszyła. Takie zespoły powinni tępić w zarodku! I takich kibiców jak Mourinho też. Sam Nick gościa dyskwalifikuje, bo co on sobą reprezentuje, jeśli sam się tak nazywa? Cham jak ten, którego imieniem nazywa się w Internecie. Trzeba było mi to prosto w twarz powiedzieć, skoro twierdzisz, że byłeś i widziałeś pajacu a nie przez neta się spinasz. Zapraszam wszystkich na mojego bloga. Pierwszy wpis z mojego pamiętnika już wisi na stronie. Komentujcie, dyskutujcie, tylko nie mówcie mi, kim jestem!
    • Sartre Zgłoś komentarz
      "...za to wcześniejsze gwizdki dobrze pamiętam" - dla mnie argument z wyższej półki - bomba. A o co Ci chodzi z technicznym Zmarlaka? Facet nie wygląda na juniora , więc o ile może się
      Czytaj całość
      nie zgadzać z decyzją sędziego to powinien sobie zdawać sprawę z tego co grozi za zbyt dosadne protestowanie. Zresztą Dąbrowa na czele z Wieczorkiem przez cały mecz uprawiała politykę nacisku na sędziów i komisarza zawodów, a który sędzia to lubi. Ja pamiętam rażące błędy sędziów na korzyść Dąbrowy: raz nie odgwizdany faul i zamiast +2 pkt straciliśmy po kontrze 2+1 i ze dwa razy piłka nie w tę stronę z autu.
      • Jose Mourinho Zgłoś komentarz
        Nie ma praktycznie meczu, po którym trener nie wspomniałby o sędziach. Z resztą nie zawsze słusznie. Ale tak dobitnej wypowiedzi, jak Krysiewicza sobie nie przypominam. Każdy jednak
        Czytaj całość
        przeważnie stara się studzić emocje, bo wie, że to na przyszłość raczej tylko pogorszy sytuację jego zespołu. Stwierdzam tylko fakty. Wcale nie mam żalu o to, co zrobili sędziowie w Szczecinie, a nawet ich pochwaliłem, bo było mi to na rękę. Mecz był trudny i musieli zachować niezbędne umiejętności, żeby wszystko przebiegło tak, jak należy. Nie przypominam sobie rażących błędów na korzyść Dąbrowy. Za to technicznego Zmarlaka i wcześniejsze gwizdki dobrze pamiętam. Ale to nie ma związku z jakimiś uprzedzeniami, które sugerujesz. Do Dąbrowy też musiałbym w takim razie być uprzedzony, bo tam to są jeszcze lepsze jaja niż w Szczecinie. Nawet decyzje się zmienia pod wpływem krzyków z trybun. Dlatego właśnie rozumiem rozgoryczenie trenera z Kutna.
        • Sartre Zgłoś komentarz
          Sezon trwa już dosyć długo i nie jest to pierwszy trener , który powiedział prawdę, bo trenerzy narzekają na sędziów po przegranych meczach , a rzeczywiście mają do tego powody.
          Czytaj całość
          Tydzień wcześniej sędziowie sędziowali fatalnie w obie strony mniej więcej po równo , a im bliżej końca tym bardziej sędziowali na korzyść Dąbrowy. Jesteś coraz bardziej subiektywny chłopie , a Twoje uprzedzenie do Szczecina coraz bardziej śmieszne.
          • Jose Mourinho Zgłoś komentarz
            Pierwszy trener, który powiedział prawdę. Sędziowanie w tym sezonie jest fatalne. I to nie w jednym, a prawie w każdym meczu. Tydzień wcześniej sędziowie przegrali Dąbrowie mecz, teraz
            Czytaj całość
            musieli to odrobić. Może w następnym spotkaniu w Kutnie AZS by też miał podobną sytuację, ale po takiej wypowiedzi pana trenera to za ciekawie nie będzie.
            • Senti Zgłoś komentarz
              Ojej panie Krysiewicz znowu porażka przez sędziów? Pamiętam jak mówił pan buńczucznie w trakcie jednego przegranego sparingu, że jakby spokojnie chciał to jego zespół wygrałby tamten
              Czytaj całość
              mecz. Żenujące jest zachowanie takiego trenera. Zamiast przyjąć godnie porażkę( w końcu w Dąbrowie Górniczej nie jest wstyd przegrać ) to szanowny pan coach szuka przyczyn porażki u sędziego. A to, że pana zespół przegrał też w środę to też wina sędziów? A jak AZS znowu polegnie w następnym meczu to czyja to będzie wina? Może Tuska??
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×