Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bez żadnych problemów - relacja z meczu Asseco Prokom Gdynia - Trefl Sopot

Koszykarze Asseco Prokomu Gdynia pokonali Trefla Sopot 81:61 i umocnili się na pierwszej pozycji w tabeli Tauron Basket Ligi. Fantastyczny mecz rozegrał duet Motiejunas-Zamojski, który razem uzbierał 43 punkty. Sopocki zespół zaprezentował się w tym meczu z bardzo słabej strony, co skrzętnie wykorzystali gracze Andrzeja Adamka.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

W dotychczasowych siedmiu pojedynkach derbowych ani razu drużynie Trefla Sopot nie udało się pokonać Asseco Prokom Gdynia. W ekipie sopockiej panowała zatem wielka mobilizacja przed sobotnim spotkaniem. - Jesteśmy bardzo skoncentrowani i zdajemy sobie sprawę z tego, że czeka nas bardzo ciężka przeprawa. Jednocześnie jesteśmy dodatkowo zmotywowani tym, że gramy przeciwko drużynie Asseco. Będą to wielkie derby Trójmiasta. Na pewno chcemy się pokazać się z jak najlepszej strony, wygrać w Gdyni - mówił przed meczem Filip Dylewicz, kapitan Trefla Sopot.

Hala w Gdyni zapełniła się praktycznie do ostatniego miejsca. Spora ilość kibiców przybyła z Sopotu, która przez cały mecz mocno wspierała swoich ulubieńców.

Nerwowość z obu stron było widać od pierwszych minut spotkania. Żadnej z ekip nie udało się osiągnąć bezpiecznej przewagi. Z biegiem czasu coraz lepiej zaczęli prezentować się gdynianie, którzy po trójce Donatasa Motiejunasa objęli prowadzenie 10:8. Litwin później po raz kolejny trafił zza łuku, powiększając przewagę do sześciu oczek(15:9). Co więcej na nieszczęście sopocian, trzecie przewinienie popełnił Filip Dylewicz. Do dobrego poziomu Motiejunasa dostosował się także Przemysław Zamojski, który w samej pierwszej kwarcie uzyskał 12 punktów. Trzeba przyznać, że końcówka tej odsłony zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy odjechali na 24:14. Aż dwadzieścia punktów uzyskał duet Motiejunas-Zamojski!

Sopocianie grali bardzo indywidualnie w ataku, w dodatku mieli spore problemy w obronie. Szeregi sopocian rozruszał nieco Jermaine Mallett, który zdobył pięć punktów z rzędu. Obie ekipy w tej części meczu bardzo mocno postawiły na rzuty dystansowe. W takiej grze lepiej odnaleźli gdynianie, którzy znów odskoczyli na bezpieczną przewagę. Warto zaznaczyć, że gracze Andrzeja Adamka bronili bardzo twardo, ale zarazem czysto. Sopocianie mieli wielkie problemy z przedarciem się pod kosz. Praktycznie bezużyteczny był Dylewicz, który nie trafiał do kosza oraz popełniał proste błędy.

Po punktach Łukasza Seweryna zrobiło się już 36:23 dla Asseco Prokomu Gdynia. Gospodarze w przeciwieństwie do sopocian grali zdecydowanie bardziej zespołowo. Fantastyczne zawody rozgrywał duet Motiejunas-Zamojski, który był całkowicie nie do zatrzymania dla sopockiej defensywy. Ten pierwszy bez żadnych problemów ogrywał Dylewicza, który miał na koncie trzy przewinienia.

Co ciekawe w pierwszej połowie tylko przez pięć minut występował Jerel Blassingame, jeden z liderów gdyńskiej ekipy. Jednakże Amerykanin jakoś nie mógł złapać odpowiedniego rytmu, w dodatku zaraz po przerwie złapał przewinienie niesportowe. Sopocianie za sprawą Łukasza Koszarka nie wykorzystali jednak szansy na zmniejszenie strat. W sporcie najbardziej bolą niewykorzystane szanse, o czym przekonali się gracze Karlisa Muiznieksa. Po punktach Motiejunasa i Blassingame’a, gdynianie odjechali na szesnaście punktów przewagi (55:39).

Gracze z Sopotu byli w tym meczu kompletnie bezradni. Trefl podeszli do spotkania zbyt emocjonalnie, co było widać na parkiecie. Gdynianie niczym stary, rutynowany mistrz punktował rywala. Już przed początkiem czwarty kwarty było wiadomo, że ósmą wygraną w derbach odniesie Asseco Prokom Gdynia.

Asseco Prokom Gdynia - Trefl Sopot 81:61 (24:14, 18:21, 27:12, 12:14)

Asseco Prokom: Motiejunas 24, Zamojski 19, Seweryn 11, Szczotka 8, Dmitriew 7, Hrycaniuk 5, Blassingame 3, Łapeta 2, Day 2, Witka 0, Frasunkiewicz 0, Kuebler 0.

Trefl: Turek 13, Wiśniewski 11, Waczyński 11, Mallett 8, Stefański 6, Cummings 4, Dylewicz 4, Koszarek 4, Kuzminskas 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8)
  • Fan Radexu Zgłoś komentarz
    Graty Rysiu. Oglądałem do połowy IV kwarty. Piękny mecz. Rozwaliliście ich jak motor kurę. Oby tak dalej. Trzeba udowodnić tym niedowiarkom, co znaczy spotkanie z MISTRZEM.
    Czytaj całość
    Radex&Start&Prokom!
    • paulina Zgłoś komentarz
      mistrz jest tylko jeden!:)
      • Grzęda Zgłoś komentarz
        wiecho tz. gdzie ich miejsce ?? zobaczymy w playoff.. jedna jaskółka wiosny nie czyni!!
        • Kuba Zgłoś komentarz
          spokojnie panowie:>Trefl nie moze wszystkiego wygrac..W koncu musieli zlapac maly kryzys..Mecz w ergo trefl wygra i zdobedzie 1 miejsce po RS
          • wiechoo Zgłoś komentarz
            jest ok! ASSEKO pokazało cwaniakom z Sopotu gdzie ich miejsce
            • Jańcio Wodnik Zgłoś komentarz
              Wystarczy mina Koszarka ,przepraszam dzisiaj to koszmarka ,ledwie 4 punkty przez cały mecz. Miał mine jak sr.... kot, a gdzie te Waczyńskiego pogróżki ,że Trefl jest najlepszy i spokojnie
              Czytaj całość
              pokona Asseco a tu nici nawet ich wspaniali kibice byli cicho jak mysz pod miotłą. Panowie napinacze z Trefla troche pokory. Może Asseco jest słabsze niż w poprzednich sezonach ale doświadczenie robi swoje ,nawet jak na tak marną polską lige.
              • wrzuć na luz Zgłoś komentarz
                Przepraszam, gdzie są ci wszyscy napinacze co wieszczyli tęgie baty jakie będzie Prokom zbierał w PLK?
                • senegall Zgłoś komentarz
                  ta liga nasza jest faktycznie żenująca, żeby tak słaby w tym sezonie Prokom (bez urazy) jechał wszystkich po 20-30 pkt...
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×