WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Adam Łapeta - jemu rzucać nie kazano

Po wielu latach gry w Asseco Prokomie Adam Łapeta przeszedł przed obecnym sezonem do Stelmetu Zielona Góra. Środkowy chciał mieć większy udział w grze, niż było to w Gdyni.
Jacek Seklecki
Jacek Seklecki

O tym, że Adam Łapeta to przede wszystkim zawodnik nastawiony na defensywę wiedzą wszyscy. Środkowy Stelmetu Zielona Góra pod koszem straszy swoimi 217 centymetrami wzrostu, które wykorzystuje niemalże w jeden, jedyny sposób - blokuje rzuty rywali. 

W tej kategorii jest najlepszy w lidze, jednak od zawodnika, który przez wiele lat grał w najlepszej drużynie w Polsce, ogrywał się w prestiżowej Eurolidze i aspirował do gry w reprezentacji Polski można oczekiwać czegoś więcej. Przed sezonem oczekiwał tego również on sam.

- Chciałem coś zmienić, dalej się rozwijać, zagrać w drużynie, w której będę też inaczej wykorzystywany, niż do tej pory w Asseco Prokomie. Ważnym było również, by nie był to zespół z dołu tabeli, wręcz przeciwnie, walczący o najwyższe cele w lidze - mówił Łapeta.

Po kilku meczach Tauron Basket Ligi wiadomo jest jednak, że środkowy ten nie będzie bardziej wykorzystywany i angażowany w taktykę zespołu przez trenera Mihailo Uvalina. Wręcz przeciwnie, udział Adama Łapety w grze Stelmetu Zielona Góra jest maksymalnie zmarginalizowany.

W sześciu dotychczasowych spotkaniach grał ponad 18 minut na mecz. W tym czasie oddawał średnio zaledwie 1,7 rzutu. W ostatnich trzech grach Stelmetu, w których zielonogórzanie rywalizowali z Asseco Prokomem, Treflem i Startem Gdynia Łapeta oddał tylko dwa rzuty w aż 53 rozegrane minuty.

Nawet zmiennik Łapety, wychudzony Milos Lopicić, który gra średnio o 11 minut mniej w każdym spotkaniu od swojego kolegi, oddaje więcej rzutów, bo 2,2.

Dla porównania - w całej Tauron Basket Lidze jest tylko dwóch koszykarzy, którzy spędzają na parkiecie ponad 10 minut i oddają podobną liczbę rzutów do Łapety. Są to były zielonogórski środkowy, a obecnie gracz Kotwicy Rafał Rajewicz (śr. 13 minut, 1,7 rzutu/mecz) i Aleksander Lichodzijewski z Polpharmy (śr. 10 minut, 1,0 rzut/mecz).

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kry 0
    dajcie spokój z Rajkiem.....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ribery 0
    Trzeba radykalnych działań, Kirk plus mocny drugi centr , Rajek to zamiana lipy na lipe chyba ze to gra na czas, co jeszcze istotne nasi krajowi liderzy Sroka, Chanas, Stelmach nie oszukujmy sie na tle kolegów z Trefla, Prokomu , Turowa wyglądają słabo to kolejny problem, albo błąd w przygotowaniach albo ? trudno uwierzyć ze Chanas czy Stelmach nagle zapomnieli na czym polega gra w kosza.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Scottie33 0
    Wy lepiej uwazajcie co tutaj wypisujecie bo nasi gracze sledza internet i pozniej sie strasuja niepotrzebie w meczach:)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×