Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mariusz Karol: W statystykach byliśmy lepsi

Po meczu z AZS-em Mariusz Karol zauważył, że jego drużyna była lepsza w statystykach, a korzystniej od zawodników z przeszłością w ekstraklasie wypadli ci, którzy do tej pory w niej nie grali.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski

Trener Rosy nie ukrywał rozczarowania po przegranej 91:97, tym bardziej, że przez trzy kwarty pojedynek był pod kontrolą jego podopiecznych. - Niestety, znowu porażka, i to taka przykra, bo przez większą część meczu prowadziliśmy - zauważył.

Niekorzystnego końcowego rezultatu Mariusz Karol doszukuje się w decydujących momentach spotkania. - Zadecydowała czwarta kwarta. Wynik w pełni wszystkiego nie odzwierciedla, ponieważ było "oczko" czy dwa różnicy - podkreślił, podając od razu powód porażki: - Te faule i niewykorzystane rzuty wolne w końcówce spowodowały te sześć, osiem punktów. Zadecydowały także 4 "trójki" w trudnym momencie. Dwa razy trafił center z Koszalina i to przesądziło.

Szkoleniowiec beniaminka zwrócił uwagę, iż prowadzony przez niego zespół lepiej wyglądał w pomeczowym zestawieniu. - Szkoda, bo w statystykach byliśmy lepsi - 20 zbiórek na atakowanej tablicy, w sumie 40. Mieliśmy więcej asyst, mniej strat - wyliczał. - Troszeczkę niższa skuteczność, ale nie aż taka, żeby ten mecz przegrać - kontynuował.

- AZS zdobył po rzutach wolnych 20 punktów, my tylko 6. Rzucaliśmy 7 razy w pierwszej połowie i zaledwie 2 razy w drugiej, po przewinieniu niesportowym, także jest to wyraźna różnica - Mariusz Karol nie omieszkał przedstawić drugiej strony medalu. 

Jednocześnie zdał sobie sprawę z tego, że koszalińska ekipa miała w tym starciu dłuższą ławkę. - Przeciwnicy dysponowali może szerszym składem, doświadczonym, ogranym w ekstraklasie, choć nasi zawodnicy, którzy w niej wcześniej nie występowali, nie zagrali źle. Piotrek Kardaś zdobył 12 punktów, Kuba Zalewski - 15, Artur Donigiewicz - 10 - trener Rosy doszukiwał się pozytywów.

Mariusz Karol znów musiał przełknąć gorzką pigułkę Mariusz Karol znów musiał przełknąć gorzką pigułkę

Radomianie zajmują co prawda dziewiąte miejsce w tabeli, ale ich bilans nie jest zbyt imponujący. Mają jedno spotkanie rozegrane więcej od kolejnych drużyn. W najbliższej kolejce zagrają na wyjeździe z Kotwicą Kołobrzeg. - Mamy dużo porażek, tylko 2 zwycięstwa. Zostały 2 kolejki do końca rundy. Trzeba zacisnąć pięści i zrobić wszystko, aby mieć 4 wygrane na zakończenie tej części sezonu - stwierdził Mariusz Karol.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • erebe0 Zgłoś komentarz
    I tu szymonku się mylisz
    • MJisBACKinTHEbuilding Zgłoś komentarz
      Co to za debilne tłumaczenie, że byliśmy lepsi w statystykach? Po pierwsze wiadomo jak dokładnie robione są u nas statystyki. Po drugie - jak byś był lepszy w statystykach Karolu to byś
      Czytaj całość
      wygrał mecz. Bo najważniejszą statystyką są rzucone i stracone punkty, a w tej spółka ROSA SA była gorsza. Więc byliśmy lepsi czy gorsi? Artykuł "fantastycznie bezsensowny" i widać, że napisany na zamówienie. Może ROSA SA skończy wreszcie z tym PR i nabijaniem ludzi w ... pustaka, a zacznie w końcu coś robić, bo przecież za to dostają olbrzymie pieniądze z Miasta.
      • erebe0 Zgłoś komentarz
        Porównanie fantastycznie bezsensowne i z brakami wiedzy
        • szymon116 Zgłoś komentarz
          statystycznie co piąty człowiek na Świecie to chińczyk więc jeśli masz trójkę dzieci to przyjrzyj się im dobrze...
          • ObserwatorPLK Zgłoś komentarz
            Rosie będzie ciężko wygrać 2 ostatnie mecze rundy i to zarówno w Kołobrzegu jak i u siebie ze Stelmetem. Ciężkie zadanie,ale możliwe do wykonania. Powodzenia!
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×