Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wojciech Kamiński: W Polpharmie nie osiągnąłem złego wyniku

Po zwolnieniu Mariusza Karola w Radomiu zastanawiano się kto zastąpi charyzmatycznego szkoleniowca. Nowym trenerem Rosy został ostatecznie Wojciech Kamiński.
Patryk Butkowski
Patryk Butkowski

Były szkoleniowiec Polonii Warszawa, a także Polpharmy Starogard Gdański zdecydował się opowiedzieć nam o zatrudnieniu w klubie. Nowy zespół Kamińskiego nie jest jest w najlepszej sytuacji, gdyż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Tauron Basket Ligi, jednak włodarze tamtejszego teamu decydują się na poważne zmiany. Mariusz Karol ze swoimi podopiecznymi wygrał zaledwie trzy mecze i to na pewno nie usatysfakcjonowało fanów koszykówki w Radomiu.

- Daj spokój z pytaniami o tym co było wcześniej - śmieje się Wojciech Kamiński.

- Moja przeszłość, czyli temat Polpharmy jest już zamknięty. Jednak mieliśmy stawiać na młodzież i ja to robiłem, a według mnie nie osiągnąłem złego wyniku. Uważam, że wygrałem wszystko to co było możliwe. Chociaż w sumie oglądałem ostatnio Kociewskie Diabły w akcji i był to jedyny mecz, który po swoim odejściu prześledziłem. Jasne, że wyniki analizuję, ale nie skupiałem się na tym tak dogłębnie. Teraz trenuje Rosę. Dowiedziałem się, że Mariusz stracił pracę, dogadaliśmy się i zdecydowałem się na angaż w tym klubie - dodaje były trener Farmaceutów.

Przed nowym sternikiem Rosy jednak bardzo trudne zadanie. Władze radomskiego klubu starają się ułatwić procedury sprowadzając nowego zawodnika. Do dawnej ekipy Mariusza Karola dołączył Ronald Dorsey, który po raz pierwszy zaprezentował się przed nowym trenerem.

- To fajny gość - ocenił Kamiński. - Widać, że chce pracować i walczyć o swoje minuty. Widać, że będzie z niego pożytek. Poznaliśmy się dopiero w piątek, lecz zrobił na mnie naprawdę bardzo pozytywne wrażenie - stwierdził.

Teraz przed ekipą z Radomia walka o awans do fazy play-off Polskiej Ligi Koszykówki. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż przed zespołem Wojciecha Kamińskiego sporo pracy, aby osiągnąć swój upragniony cel. Rosa aktualnie na swoi koncie ma zaledwie trzy zwycięstwa i plasuje się na dnie ligowej tabeli.

- Musze poznać chłopaków -
powiedział nowy coach Rosy. - Mariusz tu wykonał naprawdę kawał dobrej roboty i wielka szkoda, że nie wyszło, ale ja w Polpharmie miałem to samo. Nie zamierzam jednak zmieniać naszego celu. Musimy wygrywać u siebie, a to będzie najważniejsze - zakończył.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • MJisBACKinTHEbuilding Zgłoś komentarz
    Kamyk miał chrapkę na Rosę już od długiego czasu, więc już dwa miesiące temu wiadomo było, że zastąpi Karolinę tak jak przewidziałem dawno temu. Zarząd spółki Rosa jest tak
    Czytaj całość
    cienki i niekompetentny, że ich nerwowe ruchy, każdy kto się trochę interesuje koszykówką i ma odrobinę oleju w głowie, może łatwo przewidzieć (następny po Kamyku trener będzie Jugol albo Rusek). Nie byłem fanem Karoliny, ale z drugiej strony ciekawe na jakiej podstawie go zwolniono? Żeby było śmieszniej zatrudniono chłopaka, który od podawania ręczników w zespole Polonii Warbud, jak jeszcze miała mega kasę, nagle z braku laku wskoczył na trenera. Zresztą pokazał swój warsztat w Polfarmie. Na koniec krótkie cytaty: "Daj spokój z pytaniami o tym co było wcześniej - śmieje się Wojciech Kamiński" oraz "To fajny gość - ocenił Kamiński" i "Mariusz tu wykonał naprawdę kawał dobrej roboty" - czyli nadętego i wiecznie niezadowolonego i skrzywionego buca, zastąpił fajny, wesoły, misiowaty ziomek, który będzie przyjacielem wszystkich, a szczególnie prezesa RoSa. Tylko to się zmieniło w radomskiej spółce, bo warsztat i wykształcenie trenerskie zostało na tym samym, ZEROWYM poziomie.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×