Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sensacja we Wrocławiu! - relacja z meczu Śląsk Wrocław - MOSiR Krosno

O ile otwarcie finałów I Ligi koszykówki mężczyzn przebiegło po myśli zawodników Śląska Wrocław, to w drugim spotkaniu doszło już do sporej sensacji! W poniedziałek wygrała bowiem drużyna z Krosna!
Artur Długosz
Artur Długosz

Koszykarze WKS Śląska Wrocław do poniedziałkowego spotkania przystąpili nieco rozkojarzeni i mieli problemy ze zdobywaniem punktów. Zawodnicy z Krosna, występując w mocno osłabionym składzie, starali się wykorzystać każdą swoją okazję na zdobycie punktów. Trener wrocławskiej ekipy widząc niemoc swoich zawodników przy stanie 7:15 poprosił o czas. Gospodarze do końca pierwszej kwarty nie potrafili się jednak pozbierać i tę odsłonę potyczki przegrali 14:22.

Po wznowieniu gry wrocławianie dalej długo nie potrafili odzyskać swojego rytmu i nawet w jak się wydawało prostych sytuacjach, nie mogli dorzucić kolejnych oczek. Goście natomiast sumiennie punktowali i utrzymywali przewagę. To wszystko jednak do czasu. Gdy drużyna prowadzona przez Tomasza Jankowskiego podkręciła tempo, zawodnicy z Krosna zaczęli mieć problemy i tracić przewagę. Blisko dwie minuty przed końcem drugiej kwarty gospodarze wyszli na prowadzenie 30:29, a ostatecznie po pierwszej połowie zielono-biało-czerwoni wygrywali 35:29. 

Druga część zawodów rozpoczęła się odrzutów za trzy punkty zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Goście sumiennie odrabiali jednak straty i po trzech minutach gry zdołali wyjść na prowadzenie! W pewnym momencie przewaga MOSiR-u wynosiła już nawet osiem punktów. Wrocławianie co prawda ambitnie starali się ją zmniejszyć, lecz mecz życia grał Dawid Adamczewski. Ostatecznie przed czwartą kwartą koszykarze z Krosna prowadzili trzema oczkami.

Po chwili przerwy Śląsk ruszył do odrabiania strat, ale zespół z Krosna ani myślał oddać prowadzenia! Gra była zacięta i wyrównana, a kilka punktów przewagi cały czas mieli goście. Dopiero na blisko trzy minuty przed końcem spotkania do remisu doprowadził nie kto inny, jak Radosław Hyży! Marcin Salamonik od razu odpowiedział jednak celną trójką! Dwie minuty przed końcem meczu drużyna z Krosna prowadziła pięcioma punktami. Do końca PBS Bank Efir Energy MOSiR Krosno nie dał się już dogonić i sensacja stała się faktem! Drużyna z Krosna pokonała Śląsk i wyrównana stan rywalizacji na 1:1!

WKS Śląsk Wrocław - PBS Bank Efir Energy MOSiR Krosno 73:84 (14:20, 21:7, 24:35, 14:22)

Śląsk: Ochońko 11, Sulima 2, Hyży 15, Mroczek-Truskowski 3, Norbert Kulon 11, Gabiński 9, Flieger 4, Diduszko 12, Kikowski 6.

MOSiR: Oczkowicz 15, Szczypka 7, Salamonik 19, Pisarczyk 14, Adamczewski 21, Cielebąk, Paul 8.

Stan rywalizacji: 1:1.

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (33):

  • barakuda Zgłoś komentarz
    adorato - daj spokój! Praca nie zając. Nie rób mi tego i chociaż browar za chłopaków walnij. Zasłuzyli.
    • barakuda Zgłoś komentarz
      adorato - daj spokój! Praca nie zając. Nie rób mi tego i chociaż browar za chłopaków walnij. Zasłuzyli.
      • barakuda Zgłoś komentarz
        Pisałem , sygnalizowałem , ostrzegałem i dawałem przykłady przez cały prawie sezon / co jest do sprawdzenia/ że uporczywe twierdzenie pt. "musimy awansować , cel jest jeden" itd.,itp.
        Czytaj całość
        jest bardzo ryzykowne i może wywrzeć presję która im bliżej finałów tym bardziej będzie rosła i ogromiała jak przysłowiowa śniegowa kula. I objawy tego właśnie oglądamy. Śląsk zagrał dziś słabo , na fatalnej skuteczności i zasłużenie przegrał. Przegrał Z BARDZO DOBRYM zespołem z Krosna ale także z tym ogromnym balonem jaki napompowali nawiedzeni działacze i trenerzy Wrocławia. Pisałem również że manewry Jankesa z odpuszczeniem kilku meczów i próbą zbudowania drugiego szczytu formy na play-off są ryzykowne i niepotrzebne - zespół mający 12 graczy w rotacji powinien grać normalnie swoje i nie kombinować. To wszystko dziś się zemściło. Oczywiście jest dopiero 1:1 i wszystko się może zdarzyć ale ogromny faworyt tańczy teraz na linie A Krosno nie odpuści co udowodniło w meczach z Dąbrową i Kutnem. Brawa dla MOSiR-u.! Zakładałem w skrytości ducha że Polfarmex będzie tym zespołem który w finale ogra Śląsk ale pokonaliście nas i teraz Wy macie szanse to zrobić. Trzymamy kciuki.
        • adorato Zgłoś komentarz
          Dziś koledzy z Kutna bez %:-) jutro praca.
          • Fan Krosno Zgłoś komentarz
            A ja tak czytam artykuł i się zastanawiam co za ignorant to pisał. Czy my naprawdę sprawiliśmy aż taką niespodziankę? Czy to naprawdę jest aż taka sensacja? Może to zabrzmieć
            Czytaj całość
            pysznie, ale wyeliminowaliśmy już drugą i trzecią drużynę ligi, co za tym idzie, można powiedzieć, że aktualnie jesteśmy CO NAJMNIEJ drugą siłą w lidze. Nie trafiliśmy do finału przez przypadek, pokazaliśmy nie tylko dobry basket, ale serce do walki i charakter w trudnych momentach! Po tym wszystkim co pokazaliśmy w PO nasze zwycięstwa wciąż są sensacyjne i jeszcze kogoś dziwią? Przykre, ale cóż, nie doceniajcie nas nadal, nas to tylko nakręca. Podziękowania dla kibiców z całej Polski za gratulacje i wsparcie ;) zapraszamy do Krosna na wielki finał ;)
            • kibic basketu Zgłoś komentarz
              gratulacje dla zespołu z Krosna,pokazali wolę walki grając w takim osłabieniu,i tu mocna stroa wykazały się charaktery a nie zlepek nazwisk i indywidualności że o fakcie czuwania pana
              Czytaj całość
              Schetyny nie wspomnę ( pewne jak w banku jest ze ww. za sprawa polskich sędziów dowiezie awans śląska ). Co do wypowiedzi dygresji to proponuję minimum pokory bo śląsk to przeciętny zespół z jeszcze bardziej przeciętnym trenerem,szkoda tylko ze piękno sportu psuja z góry założone ustalenia na które zbytnio ani zawodnicy ani tym bardziej kibice nie maja wpływu. Powodzenia dla Krośnian życzę z odległego Stargardu ;-)
              • kutnokibic Zgłoś komentarz
                a adamczewski najpierw , co mnie dobija, zalatwil moj azs a teraz pojechal slask..brawo prosze pana
                • kutnokibic Zgłoś komentarz
                  nie jestem zlosliwy...serio
                  • kutnokibic Zgłoś komentarz
                    i jeszcze jedna dygresja..ogladajac dzisiejszy mecz mam wrazenie ze tylko jeden zawodnik slaska tak naprawde oddal serce na parkiecie , reszta stala i sadzila ze mecz sie sam wygra. Tym
                    Czytaj całość
                    zawodnikiem byl hyzy, i moze troche kulon ale w jego wypadku jednak umiejetnosci na krosno nie te.
                    • kutnokibic Zgłoś komentarz
                      ale juz pomijajac emocje, sympatie , antypatie i temu podobne musimy Panowie stwierdzic jedno....SPORT JEST JEDNAK NIEPRZEWIDYWALNY I PIEKNY
                      • kutnokibic Zgłoś komentarz
                        no fakt...rym sredni ale spontaniczny
                        • fox Zgłoś komentarz
                          A mnie to wcale nie dziwi,bo trenerem Krosna jest Radović i jak tutaj już kiedyś pisałem jest to jeden z najlepszych trenerów pracujących w Polsce a już w pierwszej lidze na pewno
                          Czytaj całość
                          najlepszym.Do dzisiaj nie pojmuję jak tak szybko pozbyto się go z Pleszewa po przepracowaniu pół sezonu.To profesjonalista w każdym calu.Dusan jeszcze raz gratuluję i życzę awansu i oby w krośnie znalazła się kasa na grę w TBL.
                          • kutnokibic Zgłoś komentarz
                            CALA POLSKA W CIENIU KROSNA
                            Zobacz więcej komentarzy (20)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×