WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stelmet na łopatkach! Trefl wyrównał!

Stelmet walczył do ostatnich minut, ale był po prostu słabszy od Trefla. Sopocianie pokazali, że są w stanie zagrać dobre zawody i wygrać z obrońcą tytułu. Po dwóch meczach mamy zatem remis 1-1.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

Od pierwszych minut dobre wrażenie sprawiali koszykarze Trefla. Sopocianie może nie byli w stanie grać na wysokim poziomie przez dłuższy czas, ale notowali zrywy, po których wychodzili na prowadzenie. Zielonogórzanie próbowali odpierać ataki i nawet kilkakrotnie doganiali rywala, by... historia się powtórzyła.

W zespole mistrza Polski brakowało pomysłu. Pomysłu na grę w ataku, która, zwłaszcza w drugiej kwarcie, zupełnie się nie kleiła. Zielonogórzanie mogli liczyć jedynie na Przemysława Zamojskiego, który był znacznie lepiej dysponowany niż w pierwszym meczu półfinałowym. Nie dość, że obrońcy tytułu musieli gonić silnego rywala, to w dodatku czołowi zawodnicy notowali przewinienia. Vladimir Dragicević i Christian Eyenga już do przerwy mieli na swoim koncie po cztery faule, co oznaczało, że będą musieli grać ostrożniej.

Zawodnicy Dariusa Maskoliunasa po raz kolejny ożywili się pod koniec drugiej kwarty. Żółto-czarni wypadli wówczas naprawdę nieźle, odskakując aż na dziewięć punktów. To był już znaczący dystans, na który miała wpływ dobra skuteczność Michała Michalaka oraz Lance'a Jetera. Stelmet znalazł się zatem w poważnych tarapatach, ale jeszcze przed przerwą zdołał zmniejszyć stratę do pięciu "oczek".

Po wznowieniu gry Trefl nadal grał po staremu. Wciąż dyktował warunki, by następnie zupełnie się pogubić w ofensywie. Mimo wszystko sopocianie wyglądali lepiej niż zawodnicy Mihaila Uvalina, którzy - niemal przez całe zawody - wyglądali na ociężałych i momentami nieobecnych. Drużyna z Winnego Grodu zupełnie nie przypominała mistrza, lecz i tak mogła się pokusić o wygraną.

Wszakże na początku ostatniej odsłony zielonogórzanie byli blisko doprowadzenia do remisu. Od sopocian dzieliły ich zaledwie punkty, ale goście znowu odpowiedzieli w odpowiednim momencie. Ponownie przypomniał o sobie Michalak, a potem jeszcze trafił Paweł Leończyk. Wydawało się, że to już koniec meczu, ale Stelmet nie dał za wygraną. Im bliżej było końca, tym większa determinacja rysowała się na twarzach gospodarzy. Tyle że ich wysiłek poszedł na marne, bo Trefl utrzymał prowadzenie i wygrał, doprowadzając tym samym do remisu w półfinałowej rywalizacji.

Stelmet Zielona Góra - Trefl Sopot 67:73 (19:22, 14:16, 19:19, 15:16)

Stelmet: Zamojski 22, Koszarek 10, Brackins 10, Eyenga 6, Dragicević 6, Cesnauskis 5, Ginyard 4, Hrycaniuk 4, Chanas 0, Cel 0.

Trefl: Michalak 19, Jeter 13, Leończyk 12, Gadri-Nicholson 10, Waczyński 8, Majstorović 5, Buterlevicius 2, Brembly 2, Stefański 2, Roszyk 0.

Wygraj bilet na pierwszy mecz Trefl Sopot - Stelmet Zielona Góra

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Kto awansuje do finału play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (77):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • wąż 1
    No tak scenariusz się sprawdził.Było złoto to Ciebie nie było na forum hahahaha:D
    Falubaz --- Zastal Porownywać Dobruckiego z tym pseudo trenerem jakim jest Uvallin to lekka przesada... Juz kiedys Wężu próbował ale nie miał żadnych argumentów. Na temat uvallina człowieka którego od prawie 1,5 roku nie powinno być w Zastalu przyjdzie czas porozmawiać po sezonie,od jakiegos czasu nie zabieram glosu na ten temat nawet po żenująco przegranych meczach jedynie czytam komentarze i śmieję sie do rozpuchu z tych gamoni co go tłumacza i próbuja bronić myśląc że on naprawde jest dobrym trenerem (buhahahahah):-)niestety czarny scenariusz o którym jako pierwszy pisałem z michałemzg sprawdza się cały czas....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marzami 0
    Niezacietrzewiony kibic, miło...
    KRIS19744 Nie wszyscy ze Zgorzeleca sie cieszą ja jestes za powtórką finalu z poprzedniego sezonu gdyż wtedy zwyciestwo bedzie smakować lepiej porażka boleć mocniej taka rywalizacje wolę więc Pozdrawiam i do zobaczenia mam nadzieje w finale
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marzami 4
    Przecież Sroka to ulubieniec trenera
    JM Widać było dzisiaj jak na dłoni ....brak jakiejkolwiek taktyki i koncepcji gry ....z takimi zawodnikami nawet II ligowy trener poradziłby sobie lepiej....co robi Uvalin ? Kolejny zawodnik na wylocie ....Teraz upatrzył sobie Srokę.... Dłoniak i Archibek też mu nie pasowali ....Czas Uvalina musi wreszcie dobiec końca .....ten facet niszczy koszykówkę
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (74)
Pokaż więcej komentarzy (77)
Pokaż więcej komentarzy (77)
Pokaż więcej komentarzy (77)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×