Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ, gr. B: Olbrzymie problemy Chorwatów, pewne zwycięstwa Argentyńczyków i Greków

Ogromne problemy sprawili Chorwatom Filipińczycy w pierwszym meczu grupy B koszykarskich mistrzostw świata. Europejczycy zwyciężyli dopiero po dogrywce! Argentyna i Grecja pewnie pokonały rywali.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski

Chorwaci, zdecydowani faworyci tego spotkania, rozpoczęli je zgodnie z planem, udowadniając swoją przewagę w premierowej kwarcie, wygranej dużą różnicą, bo aż 23:9. Taki obrót spraw nie załamał jednak skazanych na pożarcie Filipińczyków, którym sygnał do odrabiania strat w trzeciej minucie drugiej części dwoma rzutami z półdystansu dał Marc Pingris. Aktywni na atakowanej tablicy gracze z Azji stopniowo zmniejszali straty. Akcja "trzy plus jeden" Jima Alapaga oraz celna próba z dystansu Jeffa Chana dały rezultat 31:37 na zakończenie pierwszej połowy.


Trzecia odsłona miała bardzo wyrównany przebieg. Zażarta walka trwała na każdym centymetrze parkietu. Podopieczni Vincenta Reyesa absolutnie nie dawali za wygraną i z takim nastawieniem przystąpili do czwartej kwarty. Pod obydwoma koszami dzielił i rządził Andray Blatche. Po jego dwóch celnych osobistych przewaga ekipy z Bałkanów została zniwelowana do sześciu punktów (56:62). Ostatnie 7 minut zapowiadało się więc niezwykle ciekawie.

Coraz częściej pudłowali Chorwaci, zaś rywale z każdą kolejną akcją zbliżali się do remisu. Po "trójce" Blatche, najlepszego zawodnika tego meczu, zdobywcy 28 punktów i 12 zbiórek, na tablicy wyników widniał rezultat 66:66. W ostatnich minutach obie ekipy częstowały się ciosami niczym rasowi bokserzy. Filipińczycy mieli akcję na zwycięstwo, jednak Chan spudłował decydujący rzut. 

Minimalnie lepsi, głównie za sprawą najskuteczniejszego w swoich szeregach Bojana Bogdanovicia (26 "oczek"), okazali się w dodatkowym czasie gry Chorwaci. Wygrali 81:78.

Chorwacja - Filipiny 81:78 (23:9, 14:22, 20:18, 14:22, d. 10:7) 

Chorwacja: Bogdanović 26, Simon 12, Sarić 10, Tomić 8, Ukić 5, Markota 5, Lafayette 4, Zorić 4, Rudez 4, Babić 3

Filipiny: Blatche 28, Chan 17, Pingris 10, William 6, De Ocampo 5, Alapag 4, Norwood 2, Tenorio 2, Fajardo 2, Dalistan 2, Aguilar 0.

***

Przed pierwszym dniem koszykarskiego mundialu wydawało się, że drugie sobotnie spotkanie grupy B, pomiędzy Portoryko a Argentyną, dostarczy więcej emocji. Już w pierwszej kwarcie drużyna z Ameryki Południowej uzyskała jednak ośmiopunktową przewagę, którą z czasem powiększyła. Choć podopieczni Paco Olmosa starali się dotrzymać kroku rywalom, co udawało im się przez drugą część, to Albicelestes ani na moment nie stracili koncentracji.

W trzeciej odsłonie zdecydowanie "odjechali" Portorykańczykom, prezentując skuteczny i kompletny basket. W ostatnich dziesięciu minutach Julio Lamas dał szansę pograć zawodnikom rezerwowym, ale w żaden sposób nie przeszkodziło to w utrzymaniu zaliczki.

Argentyńczyków do triumfu poprowadził duet doświadczonych: Luis Scola, autor 20 punktów i 9 zbiórek, oraz Andres Nocioni - 18 "oczek" i 11 zbiórek. Najbardziej w szeregach pokonanych wyróżnił się Jose Juan Barea, który zapisał na swoim koncie 24 punkty.

Portoryko - Argentyna 75:98 (19:27, 19:18, 11:24, 26:29)

Portoryko: Barea 24, Balkman 10, Vassallo 9, Arroyo 6, Sanchez 6, Galindo 6, Huertas 5, Clemente 2, Franklin 2, Santiago 0, Diaz 0

Argentyna: Scola 20, Nocioni 18, Safar 18, Herrmann 12, Prigioni 9, Campazzo 8, Delia 8, Gutierrez 3, Mata 2.

***

Zgodnie z oczekiwaniami przebiegł natomiast ostatni pojedynek, pomiędzy Grecją a Senegalem. Od pierwszego podrzutu reprezentanci Hellady narzucili swój styl i tempo gry, nie pozwalając rozwinąć się Afrykańczykom. Koncentracja od pierwszych sekund błyskawicznie przełożyła się na wynik - po pierwszej połowie podopieczni Fotisa Katsirakisa prowadzili aż dwudziestoma ośmioma punktami!

Tak wyraźna różnica "ustawiła" całe spotkanie. W trzeciej i czwartej kwarcie ekipa z Europy wyraźnie spuściła z tonu, zachowując siły na kolejne, wymagające mecze w grupie B.  Senegalczycy zdołali jednak nieznacznie zmniejszyć różnicę.

Greków do triumfu poprowadził Konstantinos Kaimakoglou, autor 20 punktów i 8 zbiórek. W szeregach pokonanych fantastyczny występ zaliczył Gorgui Dieng, który zgromadził na swoim koncie 21 "oczek" i 14 zbiórek.

Grecja - Senegal 87:64 (18:9, 27:8, 19:19, 23:28)

Grecja: Kaimakoglou 20, Vasileiadis 13, Antetokounmpo 11, Mantzaris 8, Bourousis 7, Sloukas 7, Printezis 5, Papanikolaou 5, Calathes 4, Glyniadakis 4, Vougioukas 3, Zisis 0

Senegal: Dieng 21, Badji 14, Maleye Ndoye 11, Diop 6, Ndiaye 6, Ndour 4, Faye 2, Thomas 0, Dalmeida 0, Niang 0, Mamadou Ndoye 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • TOKI1234 Zgłoś komentarz
    Żal,skandal itp. Żadna telewizja w wiadomościach sportowych nie pokazała nawet minutowego materiału z otwarcia mistrzostw żal w Polsce nikogo koszykówka nie obchodzi. Polsat zapomniał w
    Czytaj całość
    ferworze mistrzostw świata w siatkówce. Natomiast na jedynce ważniejsze było to, że Di Maria nie strzelił gola to jest w naszym kraju najważniejsze, aha bo zapomniał bym na jedynce pokazali jeszcze mistrzostwa świata w jeździectwie super? Brawo! Brawo! Gdyby nie internet człowiek nic by nie wiedział.
    • gizbern in thorn Zgłoś komentarz
      Hrvatska volim te !!!!
      • Pampoń Zgłoś komentarz
        Fajny meczyk, liczyłem na niespodziankę. Gratulacje dla zwycięzców.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×