Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Hubert Mazur: Mam nadzieję że to będzie nauczką

Czego zabrakło [tag=28866]King Wilkom Morskim Szczecin[/tag], by odnieść trzecie zwycięstwo w sezonie? Beniaminek w czwartej kwarcie prowadził z [tag=1734]Energą Czarnymi Słupsk[/tag] nawet ośmioma punktami.
Patryk Neumann
Patryk Neumann

- Odskoczyliśmy na kilka punktów i chyba uwierzyliśmy, że ten mecz już jest wygrany. Trochę dekoncentracja się wkradła, gdy odskoczyliśmy na osiem punktów. Mam nadzieję, że to będzie nauczką i takiego błędu już nie popełnimy - powiedział Hubert Mazur.


Mecz ostatecznie zakończył się wygraną gości 101:94. Potrzebowali oni dogrywki, w której od początku narzucili swój styl gry. Koszykarz King Wilków Morskich kilkadziesiąt sekund po zakończeniu spotkania zdawał sobie sprawę ze zmarnowanej szansy, lecz nie chciał wysuwać daleko idących wniosków. - Trudno coś powiedzieć na gorąco. Popełniliśmy sporo błędów w obronie. Sporo dziur tam było. W dogrywce drużyna Czarnych była skuteczniejsza i wygrała ten mecz - ocenił. - Było dużo emocji. Spokojnie to przeanalizujemy, gdzie zrobiliśmy błędy. Dużo łatwych punktów wpadło drużynie ze Słupska spod kosza i myślę, że tu był mankament - kontynuował.

Hubert Mazur w drugim spotkaniu z rzędu na parkiecie przebywał w decydujących minutach. Zawodnik, który we wcześniejszych sezonach był liderem swoich drużyn w I lidze, miał okazję sprawdzić się na tle Stelmetu Zielona Góra i Energi Czarnych Słupsk. W niedzielę zdobył siedem punktów, a przede wszystkim rzucił "trójkę", która przywróciła Wilkom nadzieję na triumf w dogrywce. Po trafieniu Mazura było 92:94, lecz goście błyskawicznie odpowiedzieli. - Fajnie jest grać dla takiej publiczności bez względu na to, czy w końcówce, czy w innym momencie. Koszykówka to nasza pasja i trenujemy po to, żeby grać. Szkoda, że przegraliśmy. Nie ma znaczenia ani ta trójka, ani nic innego, tylko po prostu boli porażka - przyznał rzucający obrońca King Wilków Morskich.

Kolejnym rywalem drużyny prowadzonej przez Krzysztofa Koziorowicza będzie Jezioro Tarnobrzeg. Czy seria dwóch porażek zostanie przerwana? - Będziemy tam chcieli wygrać, jak w każdym meczu. Nie będzie to łatwy pojedynek, ale jedziemy po zwycięstwo, nie ma co się oszukiwać - stwierdził nasz rozmówca.

Bolesna lekcja King Wilków Morskich Szczecin

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • Sartre Zgłoś komentarz
    Od 7 kolejek wszystko spokojnie analizujecie tylko efektów nie widać. Jak można tracić u siebie w 2 ostatnich meczach odpowiednio 93 i 101 punktów. Ale przecież chłopaki ćwiczą obronę
    Czytaj całość
    (niech Koziorowicz sprawdzi na google co to takiego). Swoją drogą po Majcherkach, Dasiach, Zeidlerach i Żukowskich cieszyłem się z Koziorowicza a nie było z czego. Juz w I lidze drużyna nic nie grała pod nim. A teraz jak widzę ten jego nonszalancki uśmieszek i co kolejkę te same głupie tłumaczenia to chciałoby się rzec: Koziorowicz większość kibiców to nie debile i nikt nie kupi tłumaczeń , że przegraliśmy bo trawa była za zielona , niebo za niebieskie itp. Facet nie ma żadnego pomysłu na ten zespół. Słabe to wszystko jakieś...
    • Gabriel G Zgłoś komentarz
      Spodziewałem się więcej po Mazurze. Szału nie ma.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×