WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Damian Kulig: Ostatni mecz w Polsce

Damian Kulig liczył na drugie złoto z rzędu, ale jego PGE Turów musiał uznać wyższość Stelmetu. Szósty mecz finału był dla 28-latka ostatnim w Tauron Basket Lidze. Zagra w Turcji.
Michał Fałkowski
Michał Fałkowski

Równo rok temu w tej samej hali CRSu - łzy szczęścia i wielki uśmiech na twarzy Damiana Kuliga, który był jednym z najważniejszych autorów pierwszego mistrzostwa Polski dla PGE Turowa Zgorzelec. We wtorek wzruszenie i zadowolenie ustąpiło miejsca rozczarowaniu. 28-letni skrzydłowy opuszczał arenę Stelmetu Zielona Góra "tylko" ze srebrnym krążkiem na szyi.


- Wypada pogratulować nowym mistrzom Polski, co niniejszym czynię. Na pewno Stelmet zasłużył swoją postawą na parkiecie na to, aby zdobyć złoto, ale uważam, że my również daliśmy z siebie bardzo dużo - powiedział zawodnik tuż po zakończeniu spotkania numer sześć finału play-off, wygranego przez gospodarzy 75:69.

- Nie chcę patrzeć kategoriami, który zespół był lepszy, a który gorszy, bo uważam, że różnica była minimalna. W niektórych spotkaniach o zwycięstwie decydował jeden rzut i tak naprawdę wyraźnie przegraliśmy tylko jeden pojedynek. W każdym innym walczyliśmy do samego końca - dodał wyraźnie zawiedziony zawodnik.

PGE Turów prowadził po dwóch meczach u siebie 2:0 i wydawało się, że jest na jak najlepszej drodze do obrony mistrzostwa zdobytego przed rokiem. Stelmet znalazł się w bardzo trudnej sytuacji przed starciem numer trzy, ale udźwignął ciężar presji, wygrał kolejny mecz, złapał wiatr w żagle i zwyciężył także w trzech następnych starciach.

- Wygrywając 2:0 wiedzieliśmy, że to jeszcze nie koniec. Choć byliśmy w połowie drogi, to jednak cały czas byliśmy "tylko" w połowie. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo i rzeczywiście Stelmet z meczu na mecz prezentował się coraz lepiej. Oczywiście bardzo żałujemy, że zakończyliśmy rozgrywki wicemistrzostwem. Ktoś może powiedzieć, że to też jest sukces, ale ja chciałem być znowu mistrzem i nie mogę być teraz zadowolony - komentował 28-letni podkoszowy. Wtorkowe zawody były dla niego ostatnimi w Tauron Basket Lidze.

- Nie chcę na razie jeszcze nic mówić o tym, jaka będzie moja przyszłość. Mogę potwierdzić jedynie to, że rzeczywiście, to był mój ostatni mecz w Polsce - stwierdził Kulig.

Choć podpisu pod kontraktem jeszcze nie ma, wiadomo już, że w kolejnych rozgrywkach 28-latek będzie reprezentował barwy tureckiego Trabzonsporu. Nowy pracodawca Kuliga, który zakończył sezon kilka dni temu na etapie półfinału play-off, potwierdził porozumienie z zawodnikiem na swoim koncie na Twitterze.

W sezonie 2014/2015 Kulig notował przeciętnie 14,4 punktu (54 procent z gry), 7 zbiórek, 1,3 bloku i 1,2 asysty w 43 meczach ligowych.

Stelmet mistrzem Polski! Turów zdetronizowany!

Czy Damian Kulig odnajdzie się w Turcji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (20):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Łukaszek z Falubazu 0
    Dylewicz nigdzie nie pójdzie w zeszłym sezonie podpisał kontrakt życia w Turowie i wypełni go do ostatniego dnia. Żaden inny klub nie da mu tego co ma.
    Reixen ZG No już bez przesady. Facet zagrał słabo w finałach, ale to nie powód, aby po nim jechać. Swoje lata już ma. To co miał zdobyć to zdobył. Pora zapewne zmienić pogląd na swoją karierę i szukać słabszego zespołu, który jest ambitny i na pewno chciałby mieć tak doświadczonego Polaka w swoim składzie. Może Wilki, może Anwil, może Pierniki? A i w Śląsku czy w Słupsko na pewno się przydał.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • wąż 0
    kolego zalujesz go jak sie zachowywal w tamtym roku i jeszcze w tym ?
    Reixen ZG No już bez przesady. Facet zagrał słabo w finałach, ale to nie powód, aby po nim jechać. Swoje lata już ma. To co miał zdobyć to zdobył. Pora zapewne zmienić pogląd na swoją karierę i szukać słabszego zespołu, który jest ambitny i na pewno chciałby mieć tak doświadczonego Polaka w swoim składzie. Może Wilki, może Anwil, może Pierniki? A i w Śląsku czy w Słupsko na pewno się przydał.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • wąż 0
    brak pokory i szacunku od dylewicza bije na kilometr w polsce jest spalony ::)
    wiechoo Dylewicz zmien skarpety schowaj jezyk to może ktoś cie kupi
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×