Nasz jedynak w NBA miał być liderem Biało-Czerwonych, ale w trakcie EuroBasketu okazało się, że to Mateusz Ponitka i Adam Waczyński byli kluczowymi postaciami drużyny Mike'a Taylora. 31-letni środkowy spisywał się tymczasem wyraźnie poniżej oczekiwań.
- Zacząłem w pewnym momencie grać dla drużyny. Nie było czegoś takiego, że wychodziłem na mecz i rzucałem po 25 punktów, forsując wszystkie rzuty. Kiedyś pisano, że Gortat gra, a wszyscy pozostali patrzą. Teraz zacząłem podawać i inni prezentują się lepiej, to mówią, że Gortat nic nie gra i jest słaby - powiedział po odpadnięciu z mistrzostw Marcin Gortat.
Nie ulega wątpliwości fakt, że koszykarz Washington Wizards nieco dojrzał. Znacznie częściej dzielił się piłką (widać to zresztą w statystykach), nie próbował za wszelką cenę wchodzić na parkiet. W jednym ze spotkań powiedział amerykańskiemu trenerowi, żeby nie dokonywał zmian. Sam siedział na ławce i oglądał jak jego koledzy wygrywają spotkanie.
Tyle że w gruncie rzeczy nie był to udany turniej dla doświadczonego zawodnika. Gortat w żadnym meczu nie zdołał zdominować przeciwnika w strefie podkoszowej. Co warto podkreślić, w sześciu meczach 31-letni center zebrał tylko sześć piłek w ataku, z czego trzy w starciu z Francją.
Poza tym szwankowała u niego skuteczność (zwłaszcza na linii rzutów wolnych) oraz przeciętnie wypadł w obronie. Nasz jedynak w NBA nie potrafił też pociągnąć drużyny w trudnym momencie, co jest przecież domeną gwiazd i liderów. W ogóle jego obecność na parkiecie nie zawsze przynosiła korzyść ekipie.
Średnie statystyki Marcina Gortata na EuroBaskecie 2015
Punkty | Zbiórki | Asysty | Przechwyty | Straty | Bloki | +/- |
---|---|---|---|---|---|---|
11,3 | 6,3 | 2,5 | 0 | 2,2 | 0,5 | -19 |
Turniej we Francji potwierdził zatem to, o czym mówiło się od dawna - Gortat nie był i nie jest liderem z prawdziwego zdarzenia. Polak potrafi grać na naprawdę wysokim poziomie i niekiedy wręcz znokautować przeciwnika, ale nie jest to gracz, który udźwignie ogromny ciężar gry i w decydującym momencie weźmie go na siebie.
Zresztą nawet w Wizards 31-letni środkowy w czwartych kwartach nie grał wiele. Przeważnie kluczowe fragmenty oglądał z ławki rezerwowych, co jest jakby potwierdzeniem wcześniejszych słów. Krótko mówiąc, na mistrzostwach Europy zgasła gwiazda Gortata.
Niewykluczone, że mecz z Hiszpanią był jego ostatnim w reprezentacji. Niespełna trzy miesiące temu Polak mówił, że to jego ostatni sezon w kadrze. Jedyną szansą na zmianę decyzji miało być osiągnięcie celu przez Biało-Czerwonych, czyli zajęcie przynajmniej siódmego miejsca na EuroBaskecie. Dałoby ono naszej drużynie prawo gry w turniejach kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.
Tak się jednak nie stało, ale Gortat zaraz po odpadnięciu z turnieju nie mówił, że kończy z reprezentacją. Możliwe zatem, iż jeszcze zobaczymy go w koszulce z orłem na piersi.
Bilans meczów Marcina Gortata w reprezentacji Polski (kwalifikacje i turnieje finałowe ME)
Turniej | Bilans |
---|---|
Kwalifikacje EuroBasket 2005 | 1-7 |
EuroBasket 2009 | 2-4 |
Kwalifikacje EuroBasket 2011 | 4-4 |
Kwalifikacje EuroBasket 2013 | 6-2 |
EuroBasket 2013 | 1-4 |
EuroBasket 2015 | 3-3 |
Bilans | 17 zwycięstw - 24 porażki |