KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jarosław Krysiewicz: Nie ma pieniędzy na wzmocnienia

- Na ten moment nie ma pieniędzy w klubie. Na 99,9 procent mogę powiedzieć, że wzmocnień nie będzie - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Jarosław Krysiewicz, szkoleniowiec Polfarmeksu Kutno, który przegrał w Sopocie szóste spotkanie z rzędu.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
WP SportoweFakty
WP SportoweFakty: Szósta porażka z rzędu. Co dzieje się z Polfarmeksem Kutno?

Jarosław Krysiewicz: Co ja mam powiedzieć? Widać, jak gramy i gdzie robimy błędy. Potrzebni są nam nowi zawodnicy, ale to nas nie usprawiedliwia. W meczu z Treflem Sopot niestety kilku koszykarzy przeszło obok spotkania. To bardzo boli. Prawda jest taka, że gdyby wszyscy zagrali na 100 procent zaangażowania i dawali tyle energii co Mike i Dardan, to myślę, że moglibyśmy ten mecz wygrać. Jeżeli jednak gracze przechodzą obok pojedynku, to tak po prostu nie wygramy.

Czemu tak się dzieje? Znalazł pan na to już receptę?

- Ja znam odpowiedź, ale nie mogę się nią podzielić. Jakbym to powiedział, to niewykluczone, że ci zawodnicy w ogóle by się już nie podnieśli.

Będą wzmocnienia?

- Na ten moment nie ma pieniędzy w klubie. Na 99,9 procent mogę powiedzieć, że wzmocnień nie będzie. Mamy problem, bo z takim składem może nam być ciężko. Aczkolwiek nie poddamy się, na pewno będziemy walczyli o lepsze wyniki.

Jedną z opcji pozyskania pieniędzy jest pożegnanie się z kimś z obecnego składu. Czy taki wariant jest brany pod uwagę?

- Każde podziękowanie wiąże się z kosztami. To trzeba rozwiązać kontrakt, dogadać się z danym zawodnikiem. Powiem więcej: my w naszym składzie mamy takich graczy, że nawet rozwiązując z kimś umowę to nie daje nam gwarancji pozyskania kogoś wartościowego, kogoś kto zmieniłby oblicze drużyny. A przecież nikt nie jest na tyle szalony, żeby rozwiązać umowę z Dardanem Berishą. Bez niego to w ogóle mielibyśmy problemy...

ZOBACZ WIDEO Natalia Partyka: nie myślę o końcu kariery, mogę grać nawet przez 10 lat

Polfarmex nie jest za bardzo uzależniony od jego gry?

- To jest dopiero drugi mecz, w którym Dardan wziął grę na siebie. I ja mu się wcale nie dziwię. Gdybym był na jego miejscu, to robiłbym tak samo. On zna swoje umiejętności i nienawidzi przegrywać. On doskonale widzi, że pozostali koledzy chowają się za krzakami i boją się podjąć decyzji rzutowej.

Ostatnio Polfarmeks Kutno wymienia się w gronie zespołów, które powalczą... o utrzymanie w lidze. Ten skład jest aż tak słaby?

- Skoro są takie wyniki, to oznacza, że nie jest najlepiej. Widoczne nie wszyscy zawodnicy są w stanie na siebie wziąć ciężar odpowiedzialności. Może źle zbudowaliśmy skład? Wiele elementów składa się na nasze kiepskie wyniki. Dochodzą kontuzje. Zagraliśmy może dwa mecze w pełnym składzie. Musimy sobie radzić bez podstawowego rozgrywającego i przez to mamy ogromne problemy z organizacją naszej gry w ofensywie.

Święta Bożego Narodzenia raczej w tym roku nie będą spokojne dla Polfarmeksu...

- Nauczyłem się już z tym żyć. Każdy z nas musi sobie przemyśleć pewne rzeczy. Po świętach rozgrywamy mecz z Siarką Tarnobrzeg, a w styczniu trzeba usiąść i pomyśleć, co dalej z klubem i w którą stronę koszykówka w Kutnie ma podążać.

Z Siarką robi się mecz za "cztery punkty".

- To prawda. To będą bardzo trudne zawody, bo Siarka jest zespołem nieobliczalnym. Tam mogą danego dnia wszyscy trafiać bądź nikt. Trudno przewidzieć, co będzie się działo. Musimy zagrać zespołowo po obu stronach parkietu.

Rozmawiał Karol Wasiek

Które miejsce na koniec sezonu zajmie BM Slam Stal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (17)
  • xativa Zgłoś komentarz
    A trener skad ma info, ze nie ma pieniedzy? Niech to wyjasni w koncu.
    • marrey Zgłoś komentarz
      Lot bez spadochronu niestety ci się należy, ale idą święta więc trza zakopać topory. Ale wracając do sprawy proszę szanownych kibiców żeby obejrzeli konferencję po meczu w Sopocie. Osobnik JK nie mylić z JFK (chociaż cholera wie może i Franciszek na drugie), po kolejnym łomocie zachowuje światowy luz i dobry humor go nie opuszcza. Skandal
      • marrey Zgłoś komentarz
        WOW, nie było mnie chwilę i dopiero teraz czytam wywiad pana Krysiewicza, i jestem w szoku. Po przegranych następujących po walkowerze z Zieloną mawiał że to wina nierozegrania meczu i
        Czytaj całość
        wypadnięcia z rytmu. Później jak bajka się skończyła zaczyna gadać o braku kasy, a teraz dochodzi jeszcze wytykanie zawodnikom braku zaangażowania. Grubo panie trener. Ja to odbieram jako oznaka nielojalności, a wręcz tchórzostwo. Mam nadzieję, że drużyna wspierana przez kibiców będzie wstanie przeciwstawić się problemom oraz grać bez trenera, bo chyba raczej już go nikt w Kutnie nie potrzebuje.
        • kibic polfarmex kutno Zgłoś komentarz
          Teraz decydujący głos w temacie należy do zarządu.Aby można było jeszcze coś ugrać w tym sezonie.Mówiąc krótko i na temat potrzebne są zmiany i to widać gołym okiem bez dwóch
          Czytaj całość
          zdań....
          • sokar Zgłoś komentarz
            Trener jest też w pewnym sensie psychologiem. Do każdego zawodnika trzeba mieć podejście indywidualne ponieważ charaktery są różne. Tak samo jak trener obserwuje zawodników robią to
            Czytaj całość
            również zawodnicy obserwując reakcje trenera. Jeśli zawodnik x popełnia kolejne błędy i nie jest w żaden sposób z nich rozliczany, a przykładowo reszta po jednej złej decyzji spotyka się z pewna reakcja szkoleniowca to niestety zostaje to w głowach. Tak samo w sytuacji kiedy zawodnik zdejmowany jest po błędzie to jeden sam się zaweźmie, a drugi nie wróci już do końca spotkania. Dardan bierze na siebie grę od samego początku rozgrywek, a słowo rozgrywający w przypadku obecnego zespołu można wziąć w cudzysłów.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×