KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Drugi krok faworyta. Sokół Łańcut rozstrzelał Pogoń Prudnik

To był prawdziwy pogrom. Niespodziewanie, po pierwszym bardzo wyrównanym starciu goście z Prudnika zaprezentowali się dzień później fatalnie. Sokół wygrał aż 105:77 i już tylko jedno zwycięstwo dzieli go od półfinału.

Bartosz Półrolniczak 
Bartosz Półrolniczak 
Materiały prasowe / Sebastian Maślanka
W sobotę obie ekipy musiały sobie radzić bez ważnych zawodników, a walka zgodnie z przewidywaniami była wyrównana. Podobnego obrazu gry kibice spodziewali się dobę później. Kolejny raz się jednak okazało, że play-off rządzą się swoimi prawami, a każde spotkanie ma swoją odrębną historię.

Podbudowany wygranym, ale bardzo ciężkim meczem Sokół od początku pokazał, że będzie to inny pojedynek. Koszykarze z Podkarpacia zdominowali rywali, szybko budując przewagę. Dość powiedzieć, że Pogoń prowadziła w niedzielę tylko raz - 10:9. Podopiecznych trenera Dariusza Kaszowskiego prowadził duet Szymański-Czujkowski. Łańcucianie od początku byli zabójczo skuteczni, co dodatkowo napędzało ich grę. Przełomowym momentem był początek drugiej kwarty, gdy gospodarze zanotowali run 10-2 i wyszli na blisko 20-punktowe prowadzenie. Na półmetku rywalizacji było 55:36 i wiele wskazywało na to, że na tym koniec emocji.

Sokół robił co chciał, a Pogoń zupełnie nie przypominała zespołu, który dzień wcześniej do ostatniej sekundy walczył o wygraną. Kapitalne 20 minut zaliczył Marcin Sroka i to właśnie po jego rzucie gospodarze objęli na początku czwartej odsłony najwyższe, bo aż 37-punktowe prowadzenie! Pod koniec trener Kaszowski mógł dać więcej szansy na pokazanie się rezerwowym, co pozwoliło Pogoni odrobić choć część strat. Ostatecznie Sokół w imponującym stylu rozgromił ekipę z Prudnika 105:77.

Kluczem do sukcesu Sokoła była znakomita skuteczność rzutów z gry. Gospodarze trafili aż 41/66 prób, co daje ponad 62 procent. Pogoń trafiała z niespełna 40 procentową skutecznością. Goście mylili się często z prostych sytuacji i na nic zdało się aż 16 ofensywnych zbiórek. Ekipa trenera Kaszowskiego zapisała na swoim koncie aż 27 asyst, przy 15 prudniczan.

ZOBACZ WIDEO Himalaista Adam Bielecki marzy o zimowym wejściu na K2. "To wielkie wyzwanie"

W szeregach łańcucian czterech zawodników zdobyło 17 i więcej punktów. Świetne spotkanie zanotował Marcin Sroka, który trafił 9/10 prób z gry. Do 23 "oczek" doświadczony skrzydłowy dorzucił sześć zbiórek. Liderem Pogoni był Tomasz Nowakowski, który zaliczył double-double w postaci 20 punktów i 11 zbiórek.

W rywalizacji do trzech zwycięstw Sokół prowadzi 2-0 i jest już bardzo blisko najlepszej czwórki. Trzecie starcie zostanie rozegrane w Prudniku. W przypadku wygranej Pogoni, mecz numer cztery także zostanie rozegrany na jej parkiecie.

Max Elektro Sokół Łańcut - meritumkredyt Pogoń Prudnik 105:77 (27:20, 28:16, 30:16, 20:25)

Max Elektro Sokół: Sroka 23, Czujkowski 19, Szymański 18, Kulikowski 17, Koszuta 9, Krajniewski 6, Czerwonka 5, Buszta 4, Balawender 2, Inglot 2, Misiąg 0.

Meritumkredyt Pogoń
: Nowakowski 20, Krawiec 16, Prostak 12, Bogdanowicz 10, Bartkowiak 9, Mroczek-Truskowski 7, Braszka 3, Kujon 0, Moczulski 0.

Ilu meczów będzie potrzebnych do zakończenia tej serii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×