WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krajobraz po odejściu Michała Barana. "Nie mamy żadnych problemów finansowych"

W czwartek trener Michał Baran zakończył wieloletnią przygodę z Miastem Szkła Krosno. Prezes ekipy z Podkarpacia podkreśla, iż nie ma powodu do niepokoju. Klub działa bez zarzutu.
Jakub Artych
Jakub Artych
WP SportoweFakty / Na zdjęciu: koszykarze Miasta Szkła Krosno

Ta wiadomość spadła na fanów szklanego teamu jak grom z jasnego nieba. Michał Baran od czwartku jest nie jest już trenerem Miasta Szkła Krosno.

- W czwartek rano trener Michał Baran poprosił o spotkanie. Powiedział, że czuje się zmęczony i ta praca już go nie bawi. Powiedział, że chce rozwiązać umowę z klubem - mówi nam Janusz Walciszewski, prezes Miasta Szkła. - Spotkaliśmy się o 16:00. Myślałem, że będzie to kolejny etap rozmów, ale Michał był bardzo stanowczy - podkreśla.

Baran był związany z krośnieńskim klubem od lat - najpierw jako zawodnik, później jako asystent, a ostatnio jako szkoleniowiec, który z powodzeniem dyrygował drużyną.

- Mamy za sobą 17 lat pracy. Już raz rozstawałem się z trenerem Baranem. Potem wrócił do nas. Zobaczymy jak będzie w kolejnym przypadku - analizuje Walciszewski, który domyśla się decyzji szkoleniowca. - Myślę, że potrzebuje odpoczynku. Jest to na pewno stresująca praca. Nie możemy nikomu tego zabronić - mówi.

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #4. Sławomir Majak: Częściej byliśmy ludźmi niż piłkarzami

W kuluarach pojawiły się również informacje o tym, iż klub zmaga się z problemami finansowo - organizacyjnymi. Prezes Miasta Szkła zaprzecza jednak tym doniesieniom.

- Klub nie ma żadnych zaległości finansowych. Jeżeli się pojawiły, to były tylko kilkudniowe. Mamy zapewniony budżet do końca obecnego sezonu - zaznacza. - W biznesie tak bywa. Pieniądze nie lecą z nieba. Współpracujemy z różnymi firmami, które też mają swoje problemy. Wydatki na marketing zawsze są w korporacjach na ostatnim miejscu i czasami mogą pojawić się dobre poślizgi w przelewach. Zawodnicy mają jednak uregulowane pensje - dodaje.

Miejsce Michała Barana zajmie jego dotychczasowy asystent - Kamil Piechucki, który już na początku swojej samodzielnej pracy ma bardzo ważne zadanie. - Kamil Piechucki zostaje do końca sezonu. Seid Hajrić z kolei nie jest już zawodnikiem naszego klubu i Kamil rozpoczął już poszukiwania nowego zawodnika - kończy Walciszewski.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Kamil Piechucki wprowadzi Miasto Szkła do play-offów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (17):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • adorato 0
    Najgorsze , że wypowiadają się osoby np z ŁCT nie wiedząc nic w danym temacie :) Ale choć mają co robić bo w takim ,małym miasteczku k RZ... nie ma co robić :)
    alfa2 ktoś tu nas..ał we własne gniazdo a inni to rozdrapują. Smutne to ale niestety prawdziwe
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • adorato 0
    Nie znasz realiów odejścia zawodnika więc nie wypowiadaj się w temacie :) Ponadto to trener który opuścił okręt zakontraktował zawodników :) A ty może wiesz kto poza trenerem i trenerem od przygotowania nie chce pracować ?? TO fajnie, że w Łańcucie wiedzą więcej niż my :)
    Fanatyk89 adorato: można można a mianowicie to ze wydaje Ci się ze cokolwiek wiesz . na twiterze już o Barańskim jest ale to pikuś - dlaczego puścili Seida ? Trzeba czytać umowy i zabezpieczyć się żeby nie mógł odejść i nie stawiać klubu i trenera w sytuacji grania bez jednego z 5 Polaków. Prezes mówi klub działa bez zarzutu więc spytaj zawodników czy maja swoje pieniądze i spytaj ludzi ze sztabu dlaczego nie chcą pracować. Myśle ze klub idzie w kierunku tragicznym.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • alfa2 0
    ktoś tu nas..ał we własne gniazdo a inni to rozdrapują. Smutne to ale niestety prawdziwe
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)